Administracja Donalda Trumpa jest bliska zawarcia z Teheranem wstępnego porozumienia w formie memorandum. Według źródeł zbliżonych do rozmów, na jakie powołał się Axios odpowiedź Iranu na kluczowe warunki ma nadejść w ciągu 48 godzin i jeśli będzie pozytywna, może to być najbliższy moment przełomu od początku konfliktu. Teheran ma miedzy innymi usunąć wszystkie ograniczenia tranzytu przez Cieśninę Ormuz i zdecydować się na ograniczenia wzbogacania uranu, w zamian za to zniesione miałyby zostać sankcje.
Ceny ropy spadły do około 100 dolarów za baryłkę, po tych doniesieniach. Bitcoin oraz kontrakty terminowe na indeksy w USA i Europie wyraźnie rosną. Traci dolar, na fali znalazły się rynku wschodzące: polski indeks WIG20 notuje dziś prawie 2,6% zwyżkę, a mWIG40 szarżuje 1,4%. Rynki zaczęły dyskontować scenariusz, który jeszcze niedawno wydawał się mało realny: szybkie wygaszenie konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Konflikt z Iranem komentował w ostatnim czasie Pete Hegseth, sekretarz wojny USA. Relację z jego wystąpienia publikowaliśmy w artykule Cieśnina Ormuz niebawem będzie drożna? Przemówił sekretarz wojny, Pete Hegseth
Kulisy negocjacji: Witkoff, Kushner i kanały nieoficjalne
Rozmowy prowadzone są przez wysłanników USA, w tym Steve’a Witkoffa oraz Jareda Kushnera – zarówno bezpośrednio, jak i poprzez mediatorów. To nie jest klasyczna dyplomacja, raczej model „deal-making” znany z wcześniejszych negocjacji administracji Trumpa. Decyzja o wycofaniu się USA z planowanej operacji militarnej w cieśninie Ormuz nie była przypadkowa. Była bezpośrednio powiązana z postępem rozmów i próbą utrzymania kruchego zawieszenia broni.
Projekt memorandum liczy 14 punktów i ma formalnie zakończyć działania wojenne, jednocześnie uruchamiając 30-dniowe okno negocjacyjne dla szczegółowego porozumienia. W tym czasie USA mają stopniowo znosić sankcje i uwalniać miliardy dolarów zamrożonych irańskich aktywów. Z kolei Iran ma łagodzić ograniczenia żeglugi w cieśninie Ormuz, a amerykańska blokada morska ma być stopniowo wycofywana
Jeśli rozmowy zakończą się fiaskiem, USA zachowują pełną możliwość przywrócenia blokady lub powrotu do działań militarnych. To klasyczny mechanizm „snap-back”, który ogranicza zaufanie rynku do trwałości porozumienia. Najbardziej wrażliwym elementem negocjacji pozostaje program nuklearny Iranu. Na stole są trzy różne propozycje: moratorium na wzbogacanie uranu przez 5 lat, które proponuje Iran, wobec 20 lat żądanych przez USA. Kompromis negocjacyjny wskazywałby na okres bliższy 10 lat.
Dodatkowo: USA chcą zapisu, że każde naruszenie automatycznie wydłuża moratorium. Po jego zakończeniu Iran mógłby wzbogacać uran do poziomu 3,67%. Rozważany jest zakaz prowadzenia podziemnych instalacji nuklearnych, a Iran miałby zgodzić się na rozszerzone kontrole, w tym niezapowiedziane inspekcje ONZ. Te elementy pokazują, że mimo krótkiej formy dokumentu, jego znaczenie strategiczne jest ogromne.
Wciąż nie ma żadnej gwarancji, że umowa pokojowa dojdzie do skutku. Iran – choć wysłał Amerykanom poprawioną wersję porozumienia wydawał się utrzymywać twardą pozycję w najbardziej strategicznych i newralgicznych kwestiach.
Najbardziej kontrowersyjny punkt: co zrobić ze wzbogaconym uranem?
Jednym z najbardziej wrażliwych zapisów jest kwestia istniejącego wysoko wzbogaconego uranu. Według źródeł: Iran może zgodzić się na jego wyprowadzenie poza kraj, a jedną z rozważanych opcji jest nawet transfer do USA To była dotąd absolutna „czerwona linia” Teheranu. Sama obecność tego tematu w negocjacjach pokazuje skalę presji i możliwego przełomu.
Największe ryzyko nie leży dziś w technicznych szczegółach porozumienia, ale w polityce wewnętrznej Iranu. Administracja USA zakłada, że elity w Teheranie są głęboko podzielone, co może utrudnić osiągnięcie konsensusu. Sceptycyzm pozostaje także po stronie amerykańskiej. Kolejne rundy negocjacji w przeszłości kończyły się optymizmem, który nie przekładał się na realny deal.
Sekretarz stanu Marco Rubio przyznał, że porozumienie nie musi powstać natychmiast, ale musi jasno określać zakres ustępstw obu stron. Jednocześnie jego ostre słowa o części irańskiego przywództwa, które nazwał „insane in the brain”, pokazują, jak duże napięcie w dalszym ciągu towarzyszy rozmowom.
Spadek cen ropy i wzrost aktywów ryzykownych to klasyczna reakcja na spadek ryzyka geopolitycznego, szczególnie w kontekście cieśniny Ormuz, przez którą przepływa znacząca część globalnych dostaw surowców. Skala ruchu sugeruje raczej ostrożny optymizm niż pełne przekonanie o trwałym pokoju. Inwestorzy widzą potencjał deeskalacji, ale równie dobrze rozumieją konstrukcję tego porozumienia.
Mimo wielkiej hossy na giełdzie w USA, Warren Buffett nadal nie kupuje akcji. Pisaliśmy o tym w artykule Warren Buffett zgromadził 400 mld USD gotówki i ostrzega: „Widzę więcej hazardu, niż kiedykolwiek w historii”.