Amerykańska gospodarka utworzyła w kwietniu zaledwie 115 tys. nowych miejsc pracy poza sektorem rolniczym, wobec oczekiwań na poziomie 74 tys. i 185 tys. poprzednio, zrewidowanych w górę ze 178 tys. Rarport BLS potwierdza coraz wyraźniejsze schłodzenie rynku pracy w USA. Stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,3 procent, zgodnie z oczekiwaniami rynku.
W szczegółach raportu widać jednak nieco więcej sygnałów osłabienia koniunktury, szczególnie w obszarze pracy tymczasowej, zatrudnienia federalnego oraz liczby osób pracujących w niepełnym wymiarze godzin. Rynek pracy nadal rośnie, ale tempo zaczyna przypominać gospodarkę, która powoli traci impet po kilku latach wyjątkowo mocnego odbicia.
Najważniejsze fakty
- Zatrudnienie poza rolnictwem wzrosło w kwietniu o 115 tys. miejsc pracy, a stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,3 proc.
- Liczba osób pracujących w niepełnym wymiarze z powodów ekonomicznych wzrosła aż o 445 tys. do 4,9 mln.
- Zatrudnienie w administracji federalnej spadło od października 2024 roku już o 348 tys. etatów, czyli 11,5 proc. a zatrudnienie w przemyśle kolejny raz spadło.
Rynek pracy jeszcze rośnie, ale struktura raportu wygląda coraz słabiej
Bezrobocie pozostaje relatywnie niskie, a gospodarka nadal tworzy nowe miejsca pracy. Problem polega jednak na tym, że dynamika zatrudnienia wyraźnie hamuje. Więcej wskaźników zaczyna przypominać późną fazę cyklu gospodarczego. Szczególnie niepokojący jest wzrost liczby osób pracujących w niepełnym wymiarze godzin z powodów ekonomicznych.
W kwietniu grupa ta zwiększyła się aż o 445 tys. osób do 4,9 mln. To pracownicy, którzy chcieliby pracować na pełen etat… Ale nie mogą znaleźć odpowiedniej pracy lub mają ograniczane godziny przez pracodawców. W praktyce jest to jeden z pierwszych sygnałów, że firmy zaczynają ostrożniej zarządzać kosztami pracy jeszcze zanim przejdą do pełnych zwolnień. Równocześnie liczba osób pozostających bez pracy krócej niż pięć tygodni wzrosła o 358 tys. do 2,5 mln. To sugeruje rosnącą rotację i niestabilność zatrudnienia.
Sektor publiczny i branża technologiczna nadal tną etaty
Coraz wyraźniej widać również słabość w sektorze federalnym oraz szeroko rozumianej branży informacyjnej i technologicznej. W samym kwietniu zatrudnienie w administracji federalnej spadło o kolejne 9 tys. miejsc pracy. Od szczytu z października 2024 roku liczba etatów federalnych zmniejszyła się już o 348 tys., czyli 11,5 proc.
To bardzo duża skala redukcji jak na amerykański sektor publiczny i jeden z najbardziej niedocenianych elementów obecnego schłodzenia rynku pracy. Problemy nadal widać także w sektorze informacji, gdzie ubyło kolejne 13 tys. miejsc pracy. Spadki objęły telekomunikację, przemysł filmowy, centra danych oraz hosting i usługi infrastruktury cyfrowej.
Od szczytu z listopada 2022 roku sektor informacji stracił już 342 tys. miejsc pracy, czyli około 11 proc. zatrudnienia. To kolejny dowód, że po pandemicznym boomie technologicznym część rynku nadal przechodzi proces bolesnej normalizacji.
Czy wojna na Bliskim Wschodzie rozgorzeje na nowo? Pisaliśmy o tym w artykule Z ostatniej chwili: Trump rozważa powrót do operacji militarnej. Ropa eksplodowała, kosztowny „blef” USA?
Zdrowie i logistyka nadal utrzymują rynek pracy przy życiu
Gdyby nie sektor ochrony zdrowia i transport, raport wyglądałby znacznie gorzej. Ochrona zdrowia utworzyła w kwietniu 37 tys. nowych miejsc pracy, głównie w: opiece domowej, placówkach opieki długoterminowej, usługach pielęgniarskich.
To sektor, który od wielu miesięcy pozostaje jednym z najstabilniejszych źródeł zatrudnienia w amerykańskiej gospodarce. Transport i magazynowanie dodały 30 tys. etatów, przede wszystkim dzięki firmom kurierskim i logistycznym. Jednak nawet tutaj widać pęknięcia. Od lutego 2025 roku branża straciła już netto 105 tys. miejsc pracy.
Handel detaliczny zwiększył zatrudnienie o 22 tys. miejsc pracy. Najmocniej rosły: supermarkety, sklepy wielkopowierzchniowe, sklepy budowlane i ogrodnicze. Jednocześnie redukcje pojawiły się w domach towarowych oraz sklepach z elektroniką. Mamy więc obraz konsumenta, który nadal wydaje pieniądze, ale coraz ostrożniej podchodzi do zakupów dóbr trwałych.
Fed dostaje mieszany sygnał przed kolejnymi decyzjami
Raport komplikuje sytuację Rezerwy Federalnej. Z jednej strony rynek pracy wyraźnie hamuje, co wspiera argumenty za łagodniejszą polityką monetarną. Z drugiej strony płace nadal rosną. Średnie godzinowe wynagrodzenie wzrosło w kwietniu o 0,2 proc. miesiąc do miesiąca i 3,6 proc. rok do roku, osiągając poziom 37,4 USD za godzinę.
Średni tydzień pracy lekko wzrósł do 34,3 godzin, co sugeruje, że firmy nadal nie weszły jeszcze w fazę agresywnego cięcia aktywności. Jednak rewizje wcześniejszych danych pokazują, że sytuacja była słabsza niż wcześniej sądzono. Lutowe dane o zatrudnieniu zostały obniżone z -133 tys. do -156 tys. miejsc pracy, a po korektach łączny wynik za luty i marzec okazał się o 16 tys. etatów gorszy od wcześniejszych szacunków.