W tym sektorze jest 20 tys. wakatów. Desperackie poszukiwania chętnych do pracy

System edukacji w Polsce ma całą listę problemów do rozwiązania. Coraz większym zagrożeniem dla stabilności tego systemu jest brak wykwalifikowanych pracowników. Od lat szkoły mają problemy ze znalezieniem odpowiednich ludzi do pracy. Jednak sytuacja nigdy wcześniej nie była tak dramatyczna, jak obecnie. Na nieco ponad miesiąc przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego w całej Polsce brakuje aż 20 tys. nauczycieli. Dyrektorzy szkół złożyli prawie 50 tys. wniosków o możliwość zatrudnienia nauczyciela bez wymaganych kwalifikacji. Czy projekt ZNP dotyczący płac nauczycieli w końcu ruszy z miejsca?

Nauczyciele potrzebni od zaraz

Dosypanie pieniędzy na płace dla nauczycieli na początku kadencji obecnego rządu niewiele dało. Kryzys w systemie edukacji polegający na ogromnej liczbie wakatów, jest coraz większy. Najnowsze dane dotyczące wakatów w szkołach są więcej niż alarmujące. Nauczyciele nie chcą pracować w szkołach.

Wakacje nie są jeszcze w połowie, a w szkołach jest aż 20 tys. wolnych miejsc pracy. Do rozpoczęcia nowego roku szkolnego zostało niewiele czasu, a dyrektorzy szkół rozpaczliwie poszukują chętnych do pracy. Tylko od początku lipca pojawiło się 11 tys. nowych ofert pracy w szkole. Jak wyliczył „Dziennik Gazeta Prawna”, nowa oferta pracy dla nauczycieli pojawia się średnio co 2 minuty. Z danych kuratorium oświaty wynika, że najwięcej wakatów jest w województwie mazowieckim (4206), dolnośląskim (1696) oraz śląskim (1660).

Problemy z uzupełnieniem wakatów są tak duże, że dyrektorzy szkół wnioskują o możliwość zatrudniania osób bez wymaganych kwalifikacji na dane stanowisko. Dyrektorzy wysłali w sumie 49 261 wniosków o zgodę na zatrudnienie nauczyciela bez koniecznych kwalifikacji. Kuratorzy wydali pozytywną odpowiedź aż w 37 873 przypadkach.

Tyle zarabiają nauczyciele

Nauczyciele od lat narzekają na swoje zarobki i wskazują je jako główną przyczynę problemów kadrowych. Po ostatnich podwyżkach pensje nauczycieli z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym wyglądają następująco:

  • początkujący: 5153 zł (+245 zł)
  • mianowany: 5310 zł (+253 zł)
  • dyplomowany: 6211 zł (+296 zł)

Jak wyliczył portal „GP24.pl”, średnie pensje brutto z uwzględnieniem dodatków wyglądają następująco:

  • początkujący: 6672 zł (+318 zł)
  • mianowany: 7826 zł (+373 zł)
  • dyplomowany: 10 000+ zł (476 zł)

Kwestia wysokości zarobków nauczycieli budzi dyskusje. Wiele osób wskazuje, że nie za wysokie płace rekompensują inne benefity. Nauczyciele mogą liczyć m.in. na płatny urlop wakacyjny, dodatki za wysługę lat czy dodatki motywacyjne.

Ministerstwo w końcu przyjmie postulaty ZNP?

Chociaż obecny rząd zwiększył pensje nauczycieli, to ZNP od wielu miesięcy walczy, by podwyżki były większe. Projekt związku czeka na procedowanie w Sejmie już od 2021 roku. Premier deklarował, że rząd zajmie się tą kwestią, ale ostatecznie przedstawił swoje rozwiązanie. Rządzący argumentują, że propozycje ZNP są zbyt drogie dla budżetu państwa. Związek Nauczycielstwa Polskiego postulował 10% podwyżki od 1 września 2025 roku. Zamiast tego rząd zaproponował waloryzację w wysokości 3% w 2026 roku.

Nauczyciele i ZNP ostrzegają, że cierpliwość środowiska się skończyła i zapowiadają protesty przed Kancelarią Premiera na 31 sierpnia 2026 roku. Związek ostrzega również, że strajki mogą pojawić się w trakcie roku szkolnego.

Aktualne wiadomości, które mogą Cię zainteresować:

Wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosły o 5,9%. Kolejne miesiące przyniosą spadek?

Czy złoto jest o krok od odbicia? „Wygląda to zaskakująco podobnie”