Dyrektywa Omnibus, która m.in. zmusza przedsiębiorców do informowania o cenach produktów i usług przed ogłoszeniem promocji, obowiązuje w Polsce już od początku 2023 roku. Okazuje się, że wciąż pojawiają się przypadki niedopilnowania tego obowiązku. Jednak najbardziej zaskakujące jest to, że takie wpadki zdarzają się nawet dużym międzynarodowym firmom. UOKiK sprawdza, czy H&M i Peek & Cloppenburg nie dopuściły się poważnych naruszeń w tej kwestii.
H&M i Peek & Cloppenburg z zarzutami od UOKiK
Według poszechnie panującej opinii, urzędy w Polsce kontrolują głównie małych rodzimych przedsiębiorców. Wygląda na to, że duże zagraniczne firmy również nie mogą spać spokojnie i muszą się pilnować. UOKiK poinformował o zarzutach wobec H&M Hennes & Mauritz oraz Peek & Cloppenburg. Chodzi o niewłaściwe informowanie o promocjach i obniżkach w e-sklepach. W przypadku drugiego sklepu urząd podejrzewa, że w rzeczywistości nie było żadnych obniżek.
W przypadku akcji promocyjnych H&M UOKiK dostrzegł, że akcje promocyjne ceny były skierowane do klubowiczów. Urząd uznał, że w praktyce mógł z nich skorzystać każdy użytkownik, ponieważ jedynym warunkiem uzyskania niższej ceny była rejestracja poprzez podanie adresu e-mail. W przypadku Peek & Cloppenburg główny zarzut dotyczyły nieprecyzyjnej informacji o poprzedniej cenie. Urząd ocenił, że sformułowanie „30-dniowa najlepsza cena: xx zł” powoduje, że konsument nie jest pewny czym jest ta cena i do czego konkretnie się odnosi.
Ponadto, w przypadku drugiego sklepu, urząd podejrzewa, że niektóre promocje były fałszywe. Chodzi o niejasne podawanie cen, które mogą być równe lub nawet wyższe od tych, które obowiązywał 30 dni przed obniżką.
Świadome działanie, nieudana próba obejścia przepisów, czy zwykła pomyłka?
Przedsiębiorcy musza informować o cenach przed obniżką od 1 stycznia 2023 roku. Wówczas weszły w życie przepisy unijnej dyrektywy Omnibus. Na mocy tych przepisów sprzedawcy muszą przede wszystkim podać aktualną cenę oraz najniższą cenę tego towaru lub usługi, która obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. W przypadku towaru, który jest w sprzedaży krócej niż 30 dni, sprzedawca podaje najniższą cenę od momentu rozpoczęcia sprzedaży do dnia wprowadzenia obniżki. Wyjątkiem są towary z krótkim terminem przydatności. W tym przypadku sprzedawca wskazuje cen sprzed pierwszego zastosowania obniżki.
Za niewłaściwe informowanie o obniżkach przedsiębiorcom grożą kary do 10 proc. obrotu. UOKiK postawił niedawno podobne zarzuty sklepom stacjonarnym. Chodzi o Black Red White, Żabka Nano i Peek & Cloppenburg.
Więcej aktualnych informacji gospodarczych:
Dopiero zdali maturę, a już mają długi na prawie 100 mln złotych. „Finansowy falstart”