IATA szacuje, że do końca maja możemy spodziewać się odwołań lotów w Europie z powodu braku paliwa lotniczego. To istotnie stawia spory znak zapytania nad trendami turystycznymi w Polsce, jak i całej Europie w tym roku. Miliony europejskich rodzin mogą zrezygnowa z planów „wakacji samolotem”, podczas gdy dostawy paliwa lotniczego z Cieśniny Ormuz wciąż nie ruszyły w kierunku Startego Kontynentu.
Ludzie mogą chcieć oszczędzić stresu sobie i bliskim, a linie lotnicze mają problem. Akcje Ryanair spadły od szczytów o ponad 25%. Tylko na wczorajszej sesji zniżkowały ponad 7% – mimo świetnych wyników, jakie ostatnio przedstawiła firma. To wydaje się dowodem na to, że ryzyko operacyjne jest poważne. Unia Europejska planuje odpow Jak brzmią słowa dyrektora IATA? Sprawdźmy.
Oświadczenie IATA
W oficjalnym oświadczeniu organizacji, możemy przeczytać, że: „Ocena International Energy Agency dotycząca potencjalnych niedoborów paliwa lotniczego jest niepokojąca. Szacujemy również, że do końca maja możemy zacząć obserwować odwołania lotów w Europie z powodu braku paliwa lotniczego. Taka sytuacja ma już miejsce w niektórych częściach Azji.
Oprócz podejmowania wszelkich działań w celu zabezpieczenia alternatywnych źródeł dostaw, ważne jest, aby władze miały przygotowane dobrze zakomunikowane i skoordynowane plany na wypadek konieczności wprowadzenia racjonowania, w tym także dotyczące ulg w przydziale slotów lotniskowych.” – powiedział Willie Walsh, dyrektor generalny IATA.
O kryzysie na rynku paliwa lotniczego pisaliśmy w dwóch poprzednich artykułach: Szef IEA: „Za 6 tygodni w Europie skończą się zapasy paliwa lotniczego”. Będą masowe anulacje lotów? oraz Paliwa lotniczego zabraknie w maju? „Ludzie nadal rezerwują loty”. Ryanair podał kluczową datę.