Fed zszokuje rynki? Neuberger Berman wieści scenariusz odwrotny od 2022 roku

Jerome Powell prawdopodobnie niebawem ustąpi ze stanowiska szefa Fedu, na którym zastąpi go Kevin Warsh. Zmiana warty w Rezerwie Federalnej jest kwestią czasu i rynki będą musiały ją odpowiednio zdyskontować. To moment może przełożyć się na wycenę całej krzywej dochodowości i nadać nowy kierunek globalnej polityce monetarnej. W tle mamy nie tylko napięcia geopolityczne i uporczywą inflację, ale też wyraźne pęknięcia wewnątrz samego Fedu.

Najważniejsze fakty

  • Kevin Warsh jest bliski objęcia funkcji przewodniczącego Rezerwa Federalna, a Jerome Powell – choć ustąpi, może pozostać w Radzie Gubernatorów mimo zakończenia kadencji jako szef Fedu
  • Decyzja o utrzymaniu stóp procentowych w przedziale 3,5 do 3,75% była zgodna z oczekiwaniami rynku, ale w samym Fed narastają podziały między członkami banku.
  • Część decydentów sprzeciwia się komunikacji sugerującej przyszłe obniżki stóp. Neuberger Berman uważa, że rynek może niedoszacowywać skali potencjalnego luzowania polityki monetarnej
  • Bazowy scenariusz zakłada spadek stóp w kierunku 2,75 do 3,25% – taki scenariusz prawdopodobnie wsparłby rynek akcji i Bitcoina.

Fed w fazie przejścia: więcej pytań niż odpowiedzi

Ostatnie posiedzenie Fedu miało być rutynowe i pod tym względem nie przyniosło zaskoczeń. Stopy pozostały bez zmian, dokładnie tak, jak oczekiwał rynek. Prawdziwa historia kryje się jednak w szczegółach. Decyzja Jerome Powell o pozostaniu w Radzie Gubernatorów po zakończeniu kadencji przewodniczącego wywołała zdziwienie i wprowadziła dodatkowy element niepewności.

W praktyce oznacza to, że nowy szef Fedu może funkcjonować w otoczeniu, w którym jego poprzednik nadal ma wpływ na decyzje. Taki układ nie należy do standardowych i może generować napięcia, szczególnie przy już widocznych różnicach zdań wśród członków komitetu.

Cztery głosy sprzeciwu wobec kierunku komunikacji to sygnał, którego nie należy bagatelizować. Spójność przekazu była dotąd jednym z filarów wiarygodności Fedu. Jej osłabienie komplikuje interpretację przyszłych decyzji.

Stanowisko Powella z Fed możemy przeczytać w relacji na żywo z wydarzenia: Podwyżki stóp w USA? Dolar w górę, przemawia szef Fed, Jerome Powell

Warsh: między ortodoksją a elastycznością

Kevin Warsh wchodzi do gry z jasno zarysowanymi poglądami, choć bardziej zniuansowanymi, niż sugerują etykiety przypisywane mu przez rynek. Z jednej strony opowiada się za powrotem do sztywnego celu inflacyjnego na poziomie 2%. Z drugiej dostrzega oznaki dezinflacji, które jego zdaniem nie są jeszcze w pełni odzwierciedlone w danych.

Istotne jest także jego podejście do narzędzi polityki monetarnej. Warsh traktuje stopy procentowe i bilans Fedu jako instrumenty komplementarne. To otwiera przestrzeń do jednoczesnego luzowania polityki pieniężnej i stopniowej redukcji bilansu, co może mieć bezpośrednie przełożenie na kształt krzywej dochodowości. Nie jest to klasyczna postawa ani jastrzębia, ani gołębia. Raczej próba dostosowania narzędzi do bardziej złożonego otoczenia makroekonomicznego.

Nasz komentarz do ostatniej decyzji Fed możemy przeczytać w artykule Z ostatniej chwili: Fed zdecydował o stopach procentowych. Bitcoin i Wall Street nurkują

Rynek długu: gdzie leży błąd w wycenie

Najciekawszy wątek dotyczy dziś rozbieżności między oczekiwaniami rynku a potencjalnym kierunkiem polityki Fedu. Obecne wyceny sugerują bardzo ograniczoną skalę obniżek stóp w najbliższych kwartałach. To może okazać się zbyt zachowawcze. Jeśli dane makroekonomiczne zaczną wyraźniej wskazywać na spowolnienie, a rynek pracy straci impet, przestrzeń do cięć stóp szybko się zwiększy. W takim scenariuszu krótszy koniec krzywej dochodowości wydaje się najbardziej wrażliwy na korektę wycen.

Z kolei długi koniec pozostaje obciążony innymi czynnikami: rosnącą podażą długu, niepewnością fiskalną i konsekwencjami redukcji bilansu banku centralnego. To sprawia, że presja na wyższe rentowności może się utrzymywać. Efekt końcowy to rynek pełen napięć, ale oczywiste wsparcie ryzykownych aktywów. Mamy inflacyjne impulsy związane m.in. z rynkiem energii. Z drugiej coraz bardziej widoczne oznaki hamowania gospodarki. Rezerwa Federalna znajduje się dokładnie między tymi siłami, anowa era właśnie się zaczyna.