SpaceX planuje zostać operatorem telefonicznym. Starlink podbije codzienną komunikację?

SpaceX – wedle rozpowszechnionych opinii przedsiębiorstwo założone przez Elona Muska z dalekosiężną myślą o kolonizacji Marsa – przymierza się do podboju znacznie bliższego celu biznesowego. Firma słusznie kojarzona jest przede wszystkim z sektorem kosmicznym oraz infrastrukturą satelitarną, względnie także z xAI i X/Twitterem, jednak najznaczniejszym źródłem jej przychodów jest sektor komunikacyjny, a dokładniej – powszechnie znana sieć Starlink. Teraz SpaceX chce pójść krok dalej i planuje szeroko zakrojoną ekspansję na rynek mobilnych usług telefonicznych. Tym samym – głęboko zmieniając także strategię biznesową, planując przejście od dostarczania infrastruktury satelitarnej dla operatorów telefonicznych do zaoferowania własnych usług telefonicznych dla konsumentów.

Informacje takie zaprezentowała inwestorom dyrektor operacyjna spółki, Gwynne Shotwell, podczas spotkań roadshow poprzedzających debiut giełdowy firmy. Ten ostatni, dokonany 12 czerwca, przyniósł firmie zastrzyk kapitału w wysokości ok. 86 miliardów dolarów, przy wycenie sięgającej 1,77–1,78 biliona dolarów (która potem sięgnęła nawet 2,1 biliona). Ta rekordowa suma dostarczyła firmie zasobów niezbędnych do realizacji kosztownych projektów infrastrukturalnych. Te ostatnie, skądinąd, nie są nieplanowane. Już w 2025 roku SpaceX złożył wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego „Starlink Mobile”, natomiast jesienią tego samego roku sfinalizował przejęcie EchoStar za kwotę 17 miliardów dolarów, nabywając zarazem prawa do wykorzystania 50 MHz ze spektrum bezprzewodowego (łącznie SpaceX ma dziś zatem prawa do pasma 65 MHz).

Starlink komórkowy

Obecnie Starlink funkcjonuje wyłącznie jako dostawca usług satelitarnych dla T-Mobile, w ramach oferty T-Satellite. W ramach tego modelu T-Mobile zachowuje pełną kontrolę nad relacją z klientem (i, w domyśle, większość zysków z niej płynących), obejmującą zarządzanie subskrypcjami, procesowanie płatności oraz obsługę posprzedażową. SpaceX dostarcza jedynie usług z wykorzystaniem infrastruktury orbitalną, co znacząco ogranicza potencjał generowania marży i uniemożliwia bezpośredni dostęp do danych konsumentów, które same w sobie stanowią wymierny zasób. Plany kreślone przez SpaceX zakładają zmianę tej sytuacji i stworzenie własnej detalicznej oferty komórkowej, potencjalnie wraz z budową autonomicznej sieci infrastruktury naziemnej.

To ostatnie wymagałoby jednak faktycznie daleko idącego odejścia od clou działalności firmy, czyli sfery kosmicznej i satelitarnej. Pociągnęłoby za sobą także konieczność wykształcenia kompetencji w zakresie autonomicznego zarządzania siecią komórkową czy systemów billingowych – a także żmudnego uzyskiwania wszelkich możliwych zgód i dopełniania formalności. Stąd też, zdaniem niektórych analityków (jak np. Gregory’ego Williamsa z TD Cowen), prawdopodobieństwo tego scenariusza jest dość niewielkie, rzędu 10-20 procent. Bardziej realistyczne, zdaniem obserwatorów, jest zastosowanie modelu MVNO, w którym SpaceX korzystałoby z istniejącej infrastruktury sieciową obecnych operatorów – niemal na pewno wspartej Starlinkiem – zachowując jednak własną markę.

Uczynić roaming zbędnym

W przypadku niechęci do wynajęcia gigantowi Elona Muska swych przekaźników i odmowy podjęcia współpracy przez obecnych graczy rynkowych, spekuluje się, że SpaceX mógłby nawet rozważyć wrogie przejęcie któregoś z istniejących operatorów. W kontekście ewentualnej akwizycji „oczywisty wybór” wskazuje się T-Mobile, biorąc pod uwagę dotychczasową współpracę operacyjną między tymi firmami oraz profil biznesowy skoncentrowany wyłącznie na usługach bezprzewodowych. Szacunkowa wartość transakcji sięgałaby 320 miliardów dolarów. T-Mobile odróżnia się od konkurencji brakiem rozległych sieci kabli światłowodowych, które w przypadku innych potentatów, takich jak (zwłaszcza) AT&T, stanowiłyby dodatkowe obciążenie przy ewentualnym przejęciu.

Tym bardziej, że przyszłości komunikacji telefonicznej firma Muska upatruje raczej w przestworzach i kosmosie niż w ziemi. Infrastruktura satelitarna sieci Starlink obejmuje obecnie ponad 400 jednostek orbitalnych wyposażonych w technologię Direct-to-Cell, umożliwiającą komunikację bezpośrednio ze standardowymi urządzeniami mobilnymi obsługującymi sieć LTE, bez konieczności stosowania specjalistycznego sprzętu satelitarnego. System, oferowany obecnie w ramach wspomnianej T-Satellite, automatycznie przełącza połączenia na przekaźniki satelitarne w przypadku braku zasięgu naziemnych stacji bazowych, oferując z początku komunikację tekstową, z planowaną rozszerzeniem o usługi głosowe i transmisję danych.