Akcje SanDisk zamknęły środową sesję na 1 015,89 dolara, o 7,3 proc. niżej niż dzień wcześniej. W trakcie dnia kurs osunął się do 998,19 dolara, najniżej od wiosny. Od rekordu z 22 czerwca, kiedy papiery producenta pamięci NAND kosztowały 2 354,39 dolara, spółka straciła około 57 proc. wartości, a jej kapitalizacja spadła do 150,4 mld dolarów z blisko 350 mld pięć tygodni wcześniej.
Z tego tekstu dowiesz się:
- ile SanDisk stracił od czerwcowego szczytu i co zostało z tegorocznej hossy na pamięciach
- dlaczego debiut chińskiego CXMT i krajowe litografy DUV podcięły wyceny producentów pamięci
- dlaczego rekordowe wyniki Samsunga i SK Hynix nie zatrzymały przeceny w Seulu
- co zdecydował Fed i dlaczego Wall Street zareagowała na to najgorzej w historii pomiarów
- jak w tym czasie zachowuje się Bitcoin i na co patrzeć przed wynikami SanDisk 5 sierpnia
Czwartkowy handel przedsesyjny przyniósł odbicie o ponad 2 proc., do mniej więcej 1 040 dolarów, ale nie zmienia to bilansu miesiąca. W samym lipcu kurs spadł o około połowę, a licząc od piątkowego zamknięcia o blisko 30 proc. Punkt wyjścia był jednak nietypowy. Rok temu za akcję płacono 40,10 dolara, więc nawet po tej przecenie papiery są ponad dwudziestopięciokrotnie droższe. Pełną historię notowań spółka publikuje w serwisie relacji inwestorskich.
Chiny namieszały na rynku pamięci
Impulsem był poniedziałek. ChangXin Memory Technologies, znany jako CXMT, zadebiutował na szanghajskim STAR Market po ofercie wartej 57,92 mld juanów, czyli 8,6 mld dolarów. Kurs zamknął pierwszą sesję na 49 juanach wobec 8,66 juana w ofercie, co dało wzrost o 466 proc. i kapitalizację 3,3 bln juanów, około 487 mld dolarów. Chińska spółka wyprzedziła Industrial and Commercial Bank of China i została najwyżej wycenianą firmą notowaną na rynku kontynentalnym. Obrót sięgnął 141 mld juanów, czego wcześniej nie osiągnął w ciągu jednego dnia żaden walor z rynku A-shares. W 2025 r. CXMT odpowiadał za 7,67 proc. globalnego rynku pamięci DRAM.
Tego samego dnia pojawiła się druga wiadomość. Chiny rozpoczęły seryjną produkcję własnych immersyjnych litografów DUV, czyli maszyn wykorzystujących głęboki ultrafiolet, dotąd domeny holenderskiego ASML. W tym roku ma powstać około pięciu urządzeń, w 2027 r. mniej więcej dwadzieścia, a pierwsze trafią do SMIC, Hua Hong i właśnie CXMT. Sam ASML planuje na 2026 r. około 130 systemów immersyjnych. Akcje Holendrów traciły w poniedziałek nawet 8 proc.
Rynek wyciągnął z tego prosty wniosek. NAND i DRAM pozostają towarem masowym, a marże rzędu kilkudziesięciu procent utrzymają się tylko dopóty, dopóki podaż jest napięta. Morningstar, który podtrzymał cenę docelową 1 000 dolarów dla SanDisk, uzasadnia to brakiem trwałej przewagi konkurencyjnej i tym, że producenci pamięci nie dyktują warunków odbiorcom. Obecny cykl cenowy według tej analizy powinien wyczerpać się około 2028 r.
Rekordowe wyniki nie zatrzymały przeceny w Seulu
Koreański parkiet zamknął czwartek trzecim spadkiem z rzędu. Indeks KOSPI stracił 1,23 proc. i zakończył dzień na 5 593,56 pkt, choć rano zyskiwał ponad 5 proc. i zbliżał się do 6 000 pkt. Przez trzy sesje indeks oddał 1 162 pkt, czyli 17 proc. Dzień wcześniej giełda w Seulu wstrzymała handel po raz drugi z rzędu, co w historii koreańskiego rynku nie zdarzyło się nigdy wcześniej.
Najbardziej wymowny jest jednak rozjazd między wynikami a kursami. Samsung Electronics pokazał w czwartek zysk operacyjny na poziomie 89,49 bln wonów, ponad osiemnaście razy wyższy niż rok wcześniej i lepszy od prognoz. Akcje spadły o 0,72 proc. SK Hynix, który dzień wcześniej zaraportował rekordowe przychody 79,3 bln wonów i zysk operacyjny 60,54 bln wonów, ale poniżej oczekiwań rynku, potaniał o kolejne 5,64 proc. Japońska Kioxia jest już około 66 proc. poniżej czerwcowego szczytu.
Po środowym nadzwyczajnym posiedzeniu u ministra finansów Koo Yun-cheola koreańskie władze zapowiedziały działania osłonowe i ograniczenie dostępu inwestorów detalicznych do lewarowanych funduszy ETF. To właśnie produkty oparte na dźwigni, powiązane z pojedynczymi spółkami, są w Seulu wskazywane jako mechanizm, który wzmacniał spadki: przy zniżce indeksu automatycznie generowały kolejne zlecenia sprzedaży.
Fed nie ruszył stóp, Bitcoin nie ruszył się wcale
W środę wieczorem Rezerwa Federalna (Fed) utrzymała stopy w przedziale 3,50–3,75 proc. piąte posiedzenie z rzędu. Decyzja zapadła stosunkiem głosów dziewięć do trzech, przy czym Beth Hammack, Neel Kashkari i Lorie Logan chcieli podwyżki o 25 punktów bazowych. To najgłębszy podział w komitecie od września 2016 r. Wall Street przyjęła to źle: S&P 500 stracił około 1,5 proc., Nasdaq 1,7 proc., a Dow Jones 2,19 proc. Bespoke Investment Group wyliczył, że była to najgorsza rynkowa reakcja na drugie posiedzenie pod nowym przewodnictwem w historii pomiarów.
Kryptowaluty zachowały się inaczej. Bitcoin przeszedł przez decyzję i konferencję Kevina Warsha w wąskim przedziale wokół 64 000 dolarów i w czwartek rano nadal kosztował mniej więcej tyle samo. Likwidacje pozycji lewarowanych spadły do około 400 mln dolarów w dobę wobec blisko 700 mln we wtorek. To trzeci raz w ciągu tygodnia, gdy rynek krypto ignoruje tąpnięcie w spółkach związanych ze sztuczną inteligencją, choć przez większość roku poruszał się z nimi niemal równolegle.
Podział wśród analityków rynku pamięci pozostaje skrajny. Morgan Stanley uznaje przecenę za okazję i prognozuje wzrost cen pamięci o co najmniej 25 proc. w trzecim kwartale wobec drugiego, wskazując na utrzymujące się niedobory w segmencie centrów danych. Średnia cena docelowa 23 analityków dla SanDisk wynosi 2 188 dolarów, ponad dwa razy tyle, ile kosztują dziś akcje, przy najniższej prognozie równej 1 000 dolarów. Rozstrzygnięcie przyjdzie szybko. Spółka pokaże wyniki kwartalne 5 sierpnia, a rynek oczekuje 33,4 dolara zysku na akcję i 8,2 mld dolarów przychodów wobec 1,9 mld rok wcześniej.
Redakcja BitHub.pl poleca również: