Rekordowy kwartał i spadek o 7 proc. Wall Street przestaje płacić za rachunki za AI

Alphabet zamknął drugi kwartał przychodami 119,8 mld USD, o 24 proc. wyższymi niż rok wcześniej, przy sprzedaży chmury rosnącej o 82 proc. Akcje spółki matki Google spadły tymczasem w czwartek o 7 proc. Inwestorów zaniepokoił nie sam kwartał, tylko to, ile będzie kosztował kolejny: zarząd podniósł prognozę tegorocznych nakładów inwestycyjnych do 195-205 mld USD z zapowiadanych w kwietniu 180-190 mld USD.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • dlaczego rekordowe wyniki Alphabetu skończyły się siedmioprocentową przeceną,
  • ile na infrastrukturę AI wydają dziś Alphabet, Tesla i Intel,
  • co ropa powyżej 100 dolarów robi z rentownościami amerykańskiego długu,
  • jak w tym otoczeniu zachował się Bitcoin i co pokazały przepływy w funduszach ETF,
  • na co rynek będzie patrzył przed posiedzeniem Fedu 28 i 29 lipca.

Dobry wynik przestał wystarczać

Czwartkowa sesja w Nowym Jorku była najsłabsza od miesiąca. Nasdaq Composite stracił 2,15 proc. i zamknął się na 25 137,69 pkt, S&P 500 zniżkował o 1,21 proc. do 7408,30 pkt, a Dow Jones Industrial oddał 507 punktów, czyli 0,97 proc. Indeks zmienności VIX poszedł w górę o ponad 12 proc., do 18,69 pkt. Obok Alphabetu największym ciężarem była Tesla, przeceniona o około 14 proc.

Łańcuch dostaw dla sztucznej inteligencji pracuje pełną parą. TSMC zamknął kwartał przychodami 40,2 mld USD, czyli przy górnej granicy własnych prognoz, a układy wytwarzane w procesach 7 nm i niższych odpowiadały za 77 proc. sprzedaży płytek krzemowych. ASML podniósł prognozę sprzedaży na 2026 rok do 43-45 mld euro z wcześniejszych 36-40 mld euro, drugi raz w tym roku, i zapowiedział zwiększenie mocy produkcyjnych maszyn EUV o 30 proc. w 2027 r. Intel dorzucił kwartał, jakiego nie miał od kilkunastu lat: 16,13 mld USD przychodów wobec oczekiwanych 14,4 mld USD i skorygowany zysk 0,42 USD na akcję przy prognozie 0,21 USD.

Rynek nagradza jednak wynik, a nie rachunek. W samym drugim kwartale Alphabet wydał na inwestycje 44,9 mld USD, ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej, i zszedł z wolnymi przepływami pieniężnymi pod kreskę, do minus 5,9 mld USD. U Tesli nakłady wzrosły o 142 proc., do 5,79 mld USD, wolne przepływy wyniosły minus 1,09 mld USD, a marża operacyjna stopniała do 1,4 proc. Intel przy okazji dobrych wyników podniósł tegoroczny budżet inwestycyjny z 18 do 20 mld USD. Zapis konferencji wynikowej Alphabetu nie zostawia złudzeń co do kierunku, bo spółka zapowiada, że w 2027 r. wyda jeszcze więcej.

Akcje spółki-matki Google, czyli Alphabetu spadały w czwartek, fot. Stooq

Ropa dokłada drugi rachunek

W czwartek Brent po raz pierwszy od dwóch miesięcy przebił 100 USD za baryłkę, drożejąc o około 7 proc. Bezpośrednim powodem były przyznane przez Hutich ataki na dwa saudyjskie tankowce na Morzu Czerwonym oraz wstrzymanie przez Kazachstan eksportu terminalem Caspian Pipeline Consortium po atakach dronów.

Ruch przez cieśninę Ormuz praktycznie zamarł: w tygodniu 13-19 lipca przepłynęło tamtędy 25 statków niepowiązanych z Iranem wobec 108 tydzień wcześniej. Amerykańskie strategiczne rezerwy ropy (SPR) skurczyły się w tygodniu zakończonym 20 lipca o 5,1 mln baryłek, do 311,4 mln, najniżej od marca 1983 r. Od końca lutego ubyło z nich ponad 104 mln baryłek w ramach programu uwolnienia 172 mln baryłek. Amerykański urząd kontroli GAO ostrzegł na początku lipca, że realna zdolność rezerwy do wydawania surowca spadła do około 61 proc. wartości projektowej.

Dla rynków finansowych ważniejszy od samej baryłki jest kanał inflacyjny. Rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich przekroczyła 4,7 proc. i była najwyżej od stycznia 2025 r. To zdejmuje ze stołu zakłady na łagodzenie polityki Fedu i przesuwa dyskusję w stronę tego, czy bank centralny nie będzie musiał stóp podnosić.

Bitcoin spadał wolniej, ale kapitał zaczął uciekać

Bitcoin wyszedł z czwartkowej zawieruchy dość obronną ręką. Kurs osunął się o około 1,2 proc., do nieco ponad 65 tys. USD, przy kapitalizacji blisko 1,3 bln USD. Ethereum straciło 2,8 proc. i wróciło pod 1900 USD. W obu przypadkach przecena była płytsza niż na Nasdaqu, co po miesiącach ścisłego podążania za technologią jest zmianą wartą odnotowania.

Kurs Bitcoina spadał we czwartek wolniej niż szeroki rynek, fot. Coingecko

Gorzej wygląda strona przepływów. Amerykańskie fundusze ETF na Bitcoina zakończyły w czwartek siedmiosesyjną serię napływów wartą 999 mln USD i zanotowały odpływ 225 mln USD, z czego 202 mln USD przypadło na sam IBIT BlackRocka. Bilans tych funduszy od początku roku pozostaje ujemny, a ich aktywa netto sięgają 78,8 mld USD, czyli około 6 proc. kapitalizacji Bitcoina.

Najbliższym punktem zwrotnym jest posiedzenie Fedu 28 i 29 lipca. Pytanie z tego sezonu wyników nie brzmi już, czy spółki technologiczne dowiozą wzrost, tylko kiedy zaczną zarabiać na tym, co kupują. Od odpowiedzi zależy również to, czy Bitcoin utrzyma przedział, w którym tkwi od kilku tygodni.

Redakcja BitHub.pl poleca również: