Rafał Zaorski, najsłynniejszy polski spekulant giełdowy, został prawomocnie skazany za wykorzystanie informacji poufnej dotyczącej spółki Merlin Group z rynku NewConnect. Sąd drugiej instancji utrzymał wcześniejszy wyrok, zgodnie z którym trader ma zapłacić 250 tys. zł grzywny oraz ponad 50 tys. zł kosztów postępowania. Polak zapowiada teraz skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.
Rafał Zaorski skazany za insider trading
Postępowanie dotyczyło wydarzeń z 2018 roku. Według ustaleń sądu Zaorski kupił akcje Merlin Group jeszcze zanim rynek oficjalnie dowiedział się o planowanej współpracy spółki z prowadzonym przez tradera projektem Krypto Jam. Informacja miała znaczenie cenotwórcze, gdyż po jej publikacji kurs Merlin Group mocno ruszył do góry.
Merlin Group była wówczas notowana na warszawskim NewConnect, czyli rynku akcji prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie dla mniejszych, często bardziej ryzykownych spółek. W takich przypadkach nawet pojedynczy komunikat o współpracy, finansowaniu albo nowym projekcie potrafi wywołać gwałtowną reakcję inwestorów.
Sąd uznał, że Zaorski wykorzystał informację, która nie była jeszcze publicznie dostępna. To sedno insider tradingu: przewaga informacyjna nie wynika z analizy rynku, doświadczenia ani szybkiej reakcji na komunikat, lecz z dostępu do wiadomości, której inni uczestnicy obrotu jeszcze nie znają.
Sprawa była głośna ze względu na osobę skazanego. Zaorski od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego rynku spekulacyjnego. W mediach społecznościowych komentuje rynek, pokazuje publicznie swoje zajmowane pozycje i transakcje oraz buduje wokół siebie społeczność traderów.
Do trzech razy sztuka
Wcześniej sąd pierwszej instancji wymierzył Zaorskiemu 250 tys. zł grzywny. Ten wyrok był jeszcze nieprawomocny. Po apelacji sprawa trafiła do sądu drugiej instancji, który jednak utrzymał w mocy niekorzystne dla Polaka rozstrzygnięcie. To oznacza, że na obecnym etapie wyrok jest prawomocny, choć skazany zapowiada jeszcze nadzwyczajny środek zaskarżenia, czyli kasację do Sądu Najwyższego.
W sprawie pojawił się także wątek księgowej Zaorskiego. Została ona skazana w pierwszej instancji na 80 tys. zł grzywny za zakup akcji Merlin Group tego samego dnia. Ostatecznie uniknęła jednak kary.
Insider trading jest co do zasady w Polsce ciężki do udowodnienia, bo wymaga wykazania nie tylko samej transakcji, ale też związku między dostępem do informacji poufnej a decyzją inwestycyjną. Wyrok nie oznacza, że każda udana transakcja przed ważnym komunikatem jest automatycznie nadużyciem. Rynek dopuszcza ryzyko, intuicję, analizę i spekulację. Granica zostaje przekroczona wtedy, gdy inwestor działa na podstawie informacji poufnej, która może wpłynąć na cenę instrumentu finansowego i nie została jeszcze przekazana wszystkim uczestnikom rynku.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Janusz Palikot rusza z nowym biznesem, szuka inwestorów. „Nie ma ryzyka, firma będzie na syna”
Zjednoczone Emiraty Arabskie opuszczają OPEC po 60 latach! „Geopolityczne trzęsienie ziemi”. Czy to koniec kartelu?