Potężny krach spółek technologicznych w Azji. SK Hynix zdumiewa decyzją już po zamknięciu sesji

Środowa sesja zakończyła się bardzo mocną wyprzedażą na największych rynkach Azji. Najgorzej sytuacja wygląda w Korei Południowej, gdzie główny indeks KOSPI stracił 5,8 procent na wartości., ale mocno spadały też akcje w Japonii (Nikkei) i w Chinach (Szanghaj). Lokomotywą były jak zwykle ostatnio spółki półprzewodnikowe. Kilkadziesiąt minut po zamknięciu rynku w Seulu nastąpił jednak przełom. SK Hynix, który w trakcie sesji tracił prawie 10 proc., ogłosił gigantyczny program skupu i umorzenia akcji własnych (buybacks) o równowartości blisko około 28,6 miliardów dolarów. Reakcja inwestorów była natychmiastowa.

Półprzewodniki ciągną Azję w dół

Największe straty ponieśli inwestorzy w Seulu. KOSPI spadł o 398,66 punktów, kończąc sesję na poziomie 6471,17 pkt. Jeszcze rano przecena przekraczała 6 proc. i była na tyle gwałtowna, że Korea Exchange uruchomiła po raz kolejny tzw. sell-side sidecar, czyli mechanizm czasowo zatrzymujący część transakcji programowych.

Kapitał zagraniczny wycofywał się z rynku rwącym strumieniem. Inwestorzy zagraniczni sprzedali w sumie akcje netto za około 3,5 bilionów wonów, a krajowe instytucje dołożyły kolejne 1,3 bln. Po stronie podaży stali inwestorzy indywidualni, którzy odkupili akcje za około 4,6 bln wonów. Nie wystarczyło to jednak do zatrzymania przeceny.

Najmocniej ciążyli koreańskiemu indeksowi dwaj giganci z rynku pamięci. Samsung Electronics stracił 7,82 procent, a SK Hynix 9,75 proc. Koreański indeks jest wyjątkowo podatny na tego typu ruchy, ponieważ obie spółki mają w nim ogromną wagę. W zasadzie można powiedzieć że to one „ciągną” otatnio całą giełdę w Seulu zarówno na północ jak i południe.

Problem nie zaczął się jednak w Seulu. Dzień wcześniej na Wall Street indeks półprzewodników Philadelphia Semiconductor Index zjehcal o około 5 procent Micron stracił 7 proc., SanDisk około 9, Western Digital 7,4 proc., a Nvidia 2,3 proc. Słabo wypadły też spółki związane z budową infrastruktury AI.

Nastroje pogarsza rynek obligacji. Rentowność amerykańskich 30-letnich papierów skarbowych wzrosła w ostatnich godzinach nawet do około 5,34 proc., najwyżej od 2007 roku (czasy kryzysu gospodarczego), a rentowność „dziesięciolatek” przekroczyła 4,7 proc. Im wyższa stopa wolna od ryzyka, tym trudniej inwestorom uzasadniać wysokie mnożniki spółek technologicznych, których wyceny zakładają bardzo szybki wzrost zysków przez wiele kolejnych lat. Więcej o tej zależności pisaliśmy na łamach BitHub.pl w tekście o najwyższych od 2007 roku rentownościach amerykańskiego długu.

Do powyższego trzeba jeszcze dodać ropę Brent utrzymująca się w rejonie 91 dolarów za baryłkę oraz brak wyraźnego przełomu w napięciach na Bliskim Wschodzie. Wyższe ceny energii zwiększają obawy o inflację, a w konsekwencji również o to, jak długo stopy procentowe banku centralnego pozostaną utrzymywane na wysokim poziomie.

Kolejnym ciosem dla narracji AI była decyzja władz Pensylwanii. Gubernator Josh Shapiro podpisał właśnie nowe regulacje zaostrzające zasady budowy centrów danych. Projekty stracą możliwość korzystania z przyspieszonej ścieżki uzyskiwania stosownych zezwoleń, a deweloperzy muszą spełniać ostrzejsze wymogi dotyczące energii, środowiska i poparcia ze strony lokalnych społeczności. Szczegóły można znaleźć w oficjalnym komunikacie władz Pensylwanii. Koreańscy analitycy wskazywali decyzję jako jeden z impulsów, które przyspieszyły wyprzedaż walorów spółek tworzących łańcuch dostaw dla infrastruktury AI.

A ta rozlewała się dalej. Japoński Nikkei 225 zakończył handel spadkiem o 3,16 proc. na poziomie 65 326,42 punktów. W Chinach Shanghai Composite stracił 2,40 proc., CSI 300 około 2,9%, znacznie mocniej przeceniony został Shenzhen Component, który spadł o ok. 5 proc. Hang Seng w Hongkongu zachowywał się tymczasem dość spokojnie i oscylował w pobliżu poziomu z poprzedniej sesji.

Zaledwie dzień wcześniej opisywaliśmy ogromną nadwyżkę oszczędności gospodarstw domowych w Państwie Środka. Na rachunkach bankowych Chińczycy zgromadzili już około 174 bln juanów. Problem w tym, że kapitał ten wciąż nie płynie szerokim strumieniem do konsumpcji i inwestycji. Więcej: Chińczycy trzymają 26 bilionów USD na kontach. Pekin zmusi je do ruchu?

SK Hynix odpowiada po sesji. Będą buybacki

Najważniejsza wiadomość pojawiła się już po zakończeniu regularnego handlu w Korei.

Rada dyrektorów SK Hynix zatwierdziła program skupu własnych akcji za 40 bln wonów, czyli buybacki (28,6 miliardów dolarów). Spółka chce odkupić z rynku około 24,07 mln akcji, odpowiadających mniej więcej 3,3 procent wszystkich wyemitowanych akcji. Następnie papiery mają zostać umorzone. Skup rozpocznie się 20 sierpnia i potrwa maksymalnie do 19 listopada tego roku.

Zarząd firmy jest zdania, że obecny kurs akcji nie odzwierciedla jeszcze potencjału biznesu, zdolności do generowania gotówki ani pozycji SK Hynix na rynku pamięci wykorzystywanych w segmencie AI. Więcej informacji można znaleźć w oficjalnym komunikacie dotyczącym skupu i umorzenia akcji.

Spółka ma natomiast czym taki program finansować. Na koniec drugiego kwartału 2026 r. SK Hynix wykazała 69 bln wonów gotówki netto i podniosła cel dotyczący podziału pieniędzy z akcjonariuszami. W latach 2025-2027 chce przeznaczyć na skupy, umorzenia i dywidendy więcej niż 50 proc. skumulowanych wolnych przepływów pieniężnych. Wcześniejsza polityka mówiła o poziomie nieprzekraczającym 50 proc. Rozważane są też dywidendy specjalne.

Reakcja rynku była gwałtowna i natychmiastowa. Regularną sesję walory spółki zakończyły tracąc 9,75 procent na wartości. Tymczasem tuż po publikacji programu skupu kurs na koreańskiej platformie Nextrade podskoczył do około 1,626 milionów wonów. Odzyskano więc ponad 8 proc. względem ceny z zamknięcia regularnej sesji, choć notowania wciąż pozostawały około 2,2 proc. poniżej wtorkowego zamknięcia.

Najbliższym testem będzie czwartkowe otwarcie w Seulu. Koreański rynek dostanie wtedy „do ręki” po raz pierwszy możliwość pełnego przetrawienia informacji o programie skupu SK Hynix. Kolejnym wielkim wydarzeniem dla całego sektora będzie raport giganta Nvidii zaplanowany na najbliższą środę, 26 sierpnia. Wówczas poznamy odpowiedź na pytanie czy gigantyczne wydatki na infrastrukturę AI nadal rosną wystarczająco szybko, by uzasadnić wyceny zbudowane podczas tegorocznej hossy.

Redakcja BitHub.pl poleca również:

Rentowność amerykańskich obligacji najwyżej od 2007 roku. Co to oznacza dla giełdy?

Chińczycy trzymają 26 bilionów USD na kontach. Czy te pieniądze trafią na giełdę?

BlackRock wraca do Bitcoina? ETF-y znów przyciągają pieniądze z Wall Street