Traderzy kontraktów terminowych w zaledwie tydzień podnieśli wycenę prawdopodobieństwa wrześniowej podwyżki stóp Fed z 37% do 62%. Jen z kolei odbił o 0,67%, do 157,64 za dolara, a rentowności japońskiego długu zeszły ze szczytów. Złoto podrożało do 4 436,34 USD za uncję. Piątkowe payrollsy mogą przesądzić o dalszym kierunku na rynkach, ale obecne poziomy na ropie i obligacjach już pokazują, gdzie kapitał inwestorów się przesuwa.
Rynek terminowy wycenia podwyżkę stóp Fed już we wrześniu
Z narzędzia FedWatch grupy CME wynika, że szanse na podwyżkę stóp o 25 pb jeszcze w tym miesiącu sięgają 62%. Tydzień temu było to zaledwie 37%. Wszystko przez jastrzębie wystąpienie prezesa FED-u w Jackson Hole.
Stu-procentowej pewności jednak nie ma.
John Williams z nowojorskiego Fed studził w środę nastroje, tłumacząc rosnące rentowności długu solidną kondycją gospodarki i przyznając wprost, że wciąż zbiera dane przed własną decyzją.
Najbliższe posiedzenie już 15-16 września.
Dziś głos zabierze z kolei Christopher Waller.
W piątek poznamy raport z amerykańskiego rynku pracy, a po słabszym od oczekiwań odczycie ADP to właśnie payrollsy rozstrzygną sprawę.
Sprawdź także: Diesel bije rekordy, a cena ropy Brent atakuje szczyty. Co dalej z cenami paliwa?
Jen zyskuje najmocniej od trzech tygodni, rentowności JGB nurkują
Japońska waluta radzi sobie z kolei nadzwyczaj dobrze. Ta umocniła się o bowiem 0,67%, do 157,64 za dolara, czyli najmocniej od 10 sierpnia. Dzień wcześniej dołożyła z kolei 0,9%.
Za tym ruchem poszedł także japoński dług. Rentowność 30-letnich obligacji Kraju Kwitnącej Wiśni spadła o 8 pb, do 4,085%.
Indeks dolara osunął się o 0,21%, do 99,39. Poziom ~100 USD nadal pozostaje dla tego wykresu ważnych psychologicznym oporem.
Osobiście wsparcia szukałbym tutaj w okolicach 98-98,50 USD.
Akcje natomiast odbijają.
Szeroki indeks MSCI dla Azji i Pacyfiku bez Japonii wzrósł o 0,8%.
Co ciekawe, sektor usług w Japonii rósł w sierpniu najszybciej od pięciu miesięcy, co daje BOJ kolejny argument za zacieśnianiem.
Zobacz również: CFRA Research ostrzega przed spadkami na giełdzie. Czy ma rację?
Wojna USA z Iranem ponownie winduje złoto, a ropa wyhamowuje
Walki w cieśninie Ormuz nadal trwają. Obie strony dokonały w ostatnich dniach najcięższych ostrzałów od lipca, więc inwestorzy ponownie muszą liczyć się z tym, że konflikt obejmie cały region Bliskiego Wschodu.
Złoto w transakcjach natychmiastowych podrożało o 1,14%, do 4 436,34 USD za uncję, a srebro o 1,3%, do 66,17 USD.
Ropa poszła w przeciwną stronę. Amerykańska WTI potaniała o 0,43%, do 90,62 USD za baryłkę, Brent zaś o 0,59%, do 95,07 USD.
Gdyby udało się zakończyć tę wojnę, rentowności (red. obligacji) miałyby szansę wyraźnie spaść
– ocenił niedawno Gavin Friend, starszy strateg rynkowy NAB, cytowany przez Reutersa. Jego zdaniem banki centralne mogłyby wtedy wrócić do zwykłych kalkulacji, bez uwzględniania premii za wojnę.
Jak niedawno opisywaliśmy, tradycyjne wskaźniki rynkowe coraz mocniej przegrywają w dzisiejszych czasach ze sztuczną inteligencją. Sprawdź jak AI może wywrócić całe Wall Street do góry nogami.
Disclaimer: Treść ma charakter informacyjny i nie jest poradą inwestycyjną.