Wyścig zbrojeń w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI) wkracza w decydującą fazę, a wiodące firmy technologiczne zmierzają w kierunku debiutów na giełdzie Wall Street przy wycenach, które przyprawiają o zawrót głowy.
Od Anthropic, przez SpaceX, aż po OpenAI – technologiczni giganci szukają możliwości wprowadzenia swoich akcji do obrotu publicznego, aby uzyskać dostęp do tańszego kapitału niezbędnego do kształtowania przyszłości tej technologii.
Skala funduszy zaangażowanych w budowanie i utrzymywanie modeli sztucznej inteligencji, dążenie do stworzenia ogólnej sztucznej inteligencji przewyższającej ludzi w wielu zadaniach oraz powszechna adopcja tych rozwiązań wywołały falę ekscytacji, która wywindowała rynki akcji na rekordowe poziomy. Liczby nie kłamią – przedsiębiorstwa przepalają obecnie ogromne ilości gotówki, aby wygrać ten technologiczny wyścig, a kapitał z rynku publicznego jest dla nich najtańszym dostępnym źródłem finansowania, zwłaszcza w środowisku rosnących stóp procentowych. Jednak w tle miliardów, a nawet bilionów dolarów będących w grze, coraz głośniej mówi się o widmie bańki spekulacyjnej. Część ekspertów obawia się, że korporacje technologiczne oraz fundusze venture capital pompują zbyt wielkie pieniądze w technologię, która wciąż jest na wczesnym etapie rozwoju i nie została w pełni sprawdzona pod kątem rentowności. Na razie jednak rynek nie wykazuje żadnych oznak spowolnienia, a inwestorzy z niecierpliwością wyczekują historycznych debiutów.
Fuzje i gigantyczne straty na drodze na giełdę
I tak, SpaceX, firma należąca do Elona Muska, w ubiegłym roku była wyceniana na 800 mld USD – dziś jednak jej wartość wzrosła do zawrotnych 1,25 mld USD, co było możliwe po lutowej fuzji z firmą xAI, która rozwija model sztucznej inteligencji Grok. Obecnie SpaceX planuje pierwszą ofertę publiczną, która może stać się jedną z największych sprzedaży akcji w historii rynków finansowych, mimo że przedsiębiorstwo generuje obecnie miliardowe straty. Według majowych dokumentów regulacyjnych firma odnotowała stratę operacyjną w wysokości 2,6 mld USD przy przychodach na poziomie 18,7 mld USD w zeszłym roku, a straty te nadal rosły na początku bieżącego roku. Z kolei xAI wygenerowało stratę operacyjną rzędu 6,4 mld USD w zeszłym roku, co pokazuje, jak kapitałochłonne jest rozwijanie autorskich modeli sztucznej inteligencji.
Przypomnijmy – elon Musk doprowadził do zakupu xAI przez SpaceX na początku tego roku wbrew protestom części inwestorów, którzy twierdzili, że transakcja ta była nieetycznym ratowaniem finansowym jednej spółki przez drugą, biorąc pod uwagę, że miliarder posiada kontrolne pakiety akcji w obu podmiotach. SpaceX ogłosiło, że planuje pozyskać do 75 mld USD podczas debiutu giełdowego, co otworzy drogę do największego debiutu w historii i postawi Muska na ścieżce do zostania pierwszym na świecie oficjalnym bilionerem. Oferta tej wielkości z łatwością pobiłaby dotychczasowy rekord należący do naftowego giganta Saudi Aramco, który w 2019 roku zebrał z rynku 26 mld USD.
Równolegle ostro do przodu prze naprzód firma Anthropic – podmiot będący twórcą bota Claude, który został założony w 2021 roku przez byłych liderów OpenAI. W ostatnim czasie firma została wyceniona na 965 mld USD, stając się jednym z najcenniejszych startupów świata i ogłaszając poufne złożenie dokumentów rejestracyjnych do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Anthropic deklaruje, że osiąga zannualizowane przychody na poziomie 47 mld USD ze sprzedaży technologii programistom oraz organizacjom biznesowym. W tym samym czasie twórca ChatGPT, czyli OpenAI, wyceniany na 852 mld USD, planuje własne IPO na jesień tego roku, choć rosnąca popularność Claude sprawia, że pionier branży musi teraz gonić konkurencję. Warto pamiętać, że rynek ten nie ogranicza się tylko do Bitcoina czy Ethereum, ale to właśnie spółki AI generują teraz największy ruch na giełdzie.
Starcie potęg AI na publicznym rynku
Podczas gdy startupy dopiero pukają do drzwi giełdy, giganci technologiczni od lat obecni na Wall Street już teraz konsumują owoce swoich inwestycji w sztuczną inteligencję. Google zaprojektowało swojego asystenta Gemini w odpowiedzi na zagrożenie ze strony ChatGPT, integrując te modele z wyszukiwarką oraz innymi flagowymi produktami. Wartość rynkowa Alphabet, spółki matki Google, wzrosła z 2,3 bln USD do 4,54 bln USD w ciągu zaledwie roku, co dowodzi, że gigantyczne wydatki na infrastrukturę AI przynoszą oczekiwane przez akcjonariuszy zyski. Z kolei Meta stawia na otwarty model Llama, udostępniając go publicznie i wdrażając w aplikacjach konsumenckich oraz inteligentnych okularach. Wycena rynkowa Meta spadła jednak z 1,76 bln USD do 1,55 bln USD z powodu obaw inwestorów o gigantyczne koszty operacyjne związane z tą technologią. Microsoft natomiast utrzymał pozycję lidera tylko dzięki wielomiliardowej inwestycji w OpenAI, która pozwoliła na stworzenie asystenta Copilot, choć dawna wyłączna współpraca obu podmiotów zaczyna ewoluować w stronę poszukiwania nowych partnerów przez obie strony.
Przeczytaj o mało optymistycznej wizji, która może dotknąć firmę Michaela Saylora:
Czarny scenariusz dla Strategy i potężny spadek Bitcoina. Trwa wielka ucieczka kapitału z kryptowalut do sztucznej inteligencji
oraz o tym, jak paradoksalnie zła passa tokena Ripple może dać się przekuć w jego wielki sukces:
Przełomowy moment dla XRP. Wykres runął, ale optymiści widzą w tym szansę