Eskalacja konfliktu między USA a Iranem wywindowała w ostatnim tygodniu ceny ropy naftowej w rejon 96 USD za baryłkę, a stawki za olej napędowy w Stanach Zjednoczonych pobiły historyczny rekord.
Rynki paraliżuje strach o szlaki handlowe w Cieśninie Ormuz oraz widmo powrotu wysokiej inflacji. Do jakich poziomów zmierzają notowania kluczowych surowców?
Ceny ropy naftowej zaliczają mocny tydzień
Rynki surowcowe zamykają tydzień wyraźną falą zakupów. Europejska ropa Brent podrożała w piątek do 96,28 USD za baryłkę, notując tygodniowy skok o 7,6%.
Amerykańska odmiana WTI zakończyła handel na pułapie 91,48 USD, co oznacza zysk rzędu niemal 10% w pięć sesji.
Zwyżki napędza wymiana ciosów między armią USA a siłami irańskimi w siódmym miesiącu otwartej wojny.
Ostatnie ataki przyniosły ofiary śmiertelne, a presja Waszyngtonu na odcięcie eksportu Teheranu wyraźnie się nasila.
Chociaż Irak zwiększył sierpniowy eksport do 2,34 mln baryłek dziennie z 1,35 mln w lipcu, obawy o stabilność dostaw wciąż biorą górę.
Przeczytaj również: Notowania ropy Brent reagują na rakiety w Zatoce Perskiej. Co zrobi OPEC?
Diesel uderza w gospodarkę i winduje rentowności obligacji
Prawdziwe wstrząsy widać na stacjach paliw. Średnia cena oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych pobiła historyczny rekord i sięgnęła 5,85 USD za galon według wyliczeń organizacji AAA.
Do braków na rynku przyczyniają się ataki ukraińskich dronów na rosyjskie rafinerie oraz gwałtowny spadek zapasów przed jesiennymi pracami polowymi na amerykańskich farmach.
W górę idą także kontrakty na olej opałowy.
Problem z dostępnością diesla bije w całą machinę gospodarczą.
Wskazuje na to Claudio Galimberti, główny ekonomista firmy badawczej Rystad Energy:
Wszystkie sektory gospodarki odczuwają drogi diesel. Właśnie dlatego rentowności amerykańskich obligacji rządowych rosną, bo inwestorzy wyceniają powrót wysokiej inflacji
Zobacz również: Czy to koniec tanich zakupów? Gospodarki Azji mogą nie wytrzymać presji inflacyjnej
Banki podnoszą prognozy dla baryłki
Przez strategiczną Cieśninę Ormuz przepłynęły w czwartek na zaledwie 4 tankowce wobec dziesięciodniowej średniej wynoszącej 15 jednostek.
Paraliż szlaków skłonił bank Citi do podniesienia kwartalnej prognozy dla ropy Brent do 86 USD, podczas gdy analitycy ANZ podbili krótkoterminowy cel na poziom 95 USD.
Nie wszyscy podzielają ten paniczny ton.
Obecne odbicie cen jest napędzane nastrojami i strachem, gdyż brakuje dowodów na trwałe załamanie dostaw z regionu
– ocenia Norbert Rucker, szef działu analiz w banku Julius Baer.
Równolegle rynki muszą przetrawić solidny raport z amerykańskiego rynku pracy, który przyniósł 162 000 nowych etatów w sierpniu.
Z ostatniej chwili: Szokujące dane NFP z USA. Fed utopi giełdy?
Disclaimer: Treść ma charakter informacyjny i nie jest poradą inwestycyjną.