Wojna Trumpa z Fedem wysyła złoto w kosmos! Jak to się ma do najnowszych analiz?

Rynki finansowe doświadczyły dziś potężnego wstrząsu, który wywindował ceny złota i srebra na historyczne szczyty. Bezpośrednim zapalnikiem paniki stały się doniesienia o bezprecedensowym dochodzeniu amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości wymierzonym w Rezerwę Federalną.

Inwestorzy na całym świecie zaczęli masowo uciekać w stronę bezpiecznych przystani po tym, jak Jerome Powell publicznie potwierdził otrzymanie wezwań przed wielką ławę przysięgłych. Przewodniczący Rezerwy Federalnej w oficjalnym komunikacie wideo określił działania administracji Donalda Trumpa jako formę politycznego odwetu i próbę zastraszenia niezależnej instytucji monetarnej. Cena złota błyskawicznie przebiła barierę 4500 USD za uncję, zmierzając w stronę poziomu 4600 USD, podczas gdy srebro zbliżyło się do nieodnotowanej nigdy wcześniej granicy 85 USD.

Wojna o niezależność banku centralnego

Sytuacja zaostrzyła się, gdy Jerome Powell ujawnił, że prokuratorzy badają rzekome nieprawidłowości przy modernizacji budynków biurowych Rezerwy Federalnej, co sam zainteresowany uznał jedynie za pretekst. Szef banku centralnego zasugerował, że groźba postawienia mu zarzutów karnych jest bezpośrednio powiązana z jego oporem wobec nacisków prezydenta w kwestii agresywnego obniżania stóp procentowych. Donald Trump w swoich wypowiedziach nie szczędził krytyki, nazywając Powella niekompetentnym i zapowiadając ogłoszenie nazwiska jego następcy jeszcze w styczniu.

Na platformie X pojawiają się liczne komentarze ekspertów, którzy wskazują na fundamentalne zagrożenie dla wiarygodności amerykańskiego dolara. Jeden z nich zwrócił uwagę, że gdy państwo wykorzystuje aparat sprawiedliwości do walki z bankiem centralnym, złoto i srebro przestają być wyborem, a stają się koniecznością dla ochrony kapitału. Inni obserwatorzy rynku podkreślają, że tak głęboki kryzys instytucjonalny może doprowadzić do trwałego przewartościowania aktywów rezerwowych na korzyść metali szlachetnych i zdecentralizowanych instrumentów.

Prognozy dla metali w dobie niepewności

Tymczasem analitycy Morgan Stanley w swojej najnowszej nocie badawczej uznali metale za główny motyw inwestycyjny na cały 2026 rok, przewidując dalsze wzrosty mimo rekordowych poziomów cenowych. Bank prognozuje, że złoto może osiągnąć pułap 4800 USD za uncję przed końcem czwartego kwartału, opierając swoje przewidywania na trwałym ryzyku fiskalnym oraz popycie ze strony banków centralnych. Srebro pozostaje dla wielu instytucji faworytem ze względu na napięty bilans podaży i popytu, a także rosnące zapotrzebowanie ze strony przemysłu i sektora fotowoltaiki. World Gold Council ostrzega jednak przed możliwymi scenariuszami skrajnymi, z których tak zwana pętla zagłady mogłaby wywołać rajd cen o kolejne 30 procent w przypadku zsynchronizowanego spowolnienia gospodarczego. Rynek bacznie przygląda się również sytuacji na Ethereum oraz Bitcoinie, które traktowane są przez młodsze pokolenie inwestorów jako cyfrowe alternatywy dla twardych surowców. Inwestorzy muszą się przygotować na okres podwyższonej zmienności, ponieważ rebalansowanie indeksów towarowych oraz zmiany wymogów depozytowych na giełdach takich jak CME mogą powodować gwałtowne ruchy cenowe w obie strony.