Valverde zniszczył Manchester City! Real jedną nogą w ćwierćfinale Ligi Mistrzów (WIDEO)

Santiago Bernabéu znów przeżyło magiczną noc w Lidze Mistrzów. Real Madryt pokonał Manchester City 3:0 w pierwszym meczu 1/8 finału. Absolutnym bohaterem spotkania został Federico Valverde, który popisał się pierwszym hat-trickiem w swojej karierze. Urugwajczyk rozstrzygnął losy spotkania jeszcze przed przerwą, zdobywając trzy gole w pierwszej połowie i całkowicie paraliżując drużynę Pepa Guardioli.

Valverde show na Bernabéu

Real Madryt rozpoczął mecz bardzo intensywnie i szybko przejął kontrolę nad wydarzeniami na boisku. W roli głównej wystąpił Federico Valverde, który w pierwszej połowie był praktycznie nie do zatrzymania.

Pomocnik „Królewskich” zdobył trzy znakomite bramki, kompletnie rozbijając defensywę Manchesteru City. Był to pierwszy hat-trick w jego karierze, a jednocześnie jeden z najbardziej efektownych występów Realu w tej edycji Ligi Mistrzów.

Manchester City miał ogromne problemy z kontrolą środka pola. Zespół Guardioli był momentami całkowicie rozbity, a jego linia pomocy pozostawiała mnóstwo przestrzeni dla zawodników Realu. Erling Haaland praktycznie nie istniał i w drugiej połowie został zmieniony. City próbowało wrócić do gry, ale brakowało konkretów pod bramką Thibaut Courtois.

Belgijski bramkarz również miał swój moment chwały, gdy popisał się fenomenalną interwencją po strzale Nico O’Reilly’ego. W drugiej połowie Real kontrolował tempo gry i spokojnie bronił trzybramkowego prowadzenia. Dla Manchesteru City to najwyższa porażka w tym sezonie.

Zwycięstwo Realu jest tym bardziej imponujące, że drużyna Álvaro Arbeloi przystąpiła do meczu z poważnymi osłabieniami kadrowymi. Mimo braków w składzie „Królewscy” zdominowali rywala i wypracowali sobie ogromną zaliczkę przed rewanżem w Manchesterze.

Co działo się w innych meczach Ligi Mistrzów?

Środowa noc przyniosła kilka spektakularnych rezultatów. Paris Saint-Germain rozbiło Chelsea 5:2, a bohaterem spotkania został Khvicha Kvaratskhelia, który zdobył dwa gole w końcówce meczu i znacząco przybliżył paryżan do ćwierćfinału.

W Norwegii kolejną już sensację sprawiło Bodo/Glimt, które pokonało Sporting Lizbona 3:0. Natomiast w Niemczech Bayer Leverkusen zremisował z Arsenalem 1:1.

Największym wydarzeniem wieczoru pozostaje jednak popis Valverde. Real Madryt jedną nogą jest już w ćwierćfinale, ale Manchester City będzie próbował dokonać remontady w rewanżu na Etihad Stadium.