Tu nie było cienia wątpliwości. PSG przejechało się po Chelsea i przypięczetowało awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów UEFA.
Po zdecydowanym zwycięstwie w pierwszym meczu, PSG przyjechało na Stamford Bridge by dokonać formalności. Jednak w obozie The Blues niektórzy wierzyli, że można odrobić trzybramkową stratę i dokonać remontady. Zadanie było jednak niezwykle ciężkie, bowiem wynik 2:5 z pierwszego meczu dawał Chelsea minimalne szanse na awans do ćwierćfinału.
Nadzieja szybko prysła, dwa szybkie gole Paryżan
Szybko jednak okazało się, że tych szans praktycznie nie ma. Już w szóstej minucie fatalny błąd popełnił Mamadou Sarr, który stracił piłkę na rzecz Kvarathskelii. Gruzin bez problemów skorzystał z tego prezentu od defensora Chelsea i pewnym strzałem wyprowadził PSG na prowadzenie. Osiem minut później Paryżanie zdobyli drugie trafienie, tym razem autorstwa Bradleya Barcoli, który popisał się świetną indywidualną akcją i mocnym strzałem pokonał Roberta Sancheza. W tym momencie wynik dwumeczu brzmiał 7:2 dla PSG i było już jasne, że ten dwumecz jest wyjaśniony.
Mayulu dobił Chelsea, PSG gra dalej!
Chelsea próbowała jeszcze strzelić bramkę kontaktową, jednak Londyńczycy marnowali naprawdę dobre okazje. Najbliżej trafienia był Cole Palmer, jednak strzał Anglika świetnie wybronił Safonow. W 62 minucie goście jeszcze podwyższyli swoje prowadzenie, gdy do siatki trafił Mayulu, który definitywnie dobił londyńską Chelsea. Wtedy część kibiców The Blues zdecydowała się opuścić stadion i nie ma co się im dziwić. Gospodarze jeszcze co jakiś czas wyprowadzali ataki, ale każdy strzał czy to Garnacho, czy Liama Delapa kończył w rękach rosyjskiego bramkarza. PSG natomiast spokojnie rozgrywało piłkę, czekając na końcowy gwizdek. Sędzia tego spotkania doszedł do wniosku, że nie ma co dobijać piłkarzy i kibiców gospodarzy i postanowił nie doliczać nic do regulaminowego czasu gry, a PSG mogło świętować awans.
W ćwierćfinale Paryżanie zmierzą się z wygranym dwumeczu Galatasaray – Liverpool. W pierwszym spotkaniu w Stambule górą byli Turcy, którzy wygrali 1:0. Rewanż odbędzie się jutro na Anfield o 21:00.