Parivision trzeci raz lepsze od Falcons – Niko i spółka odpadają z BLAST Rotterdam!

Poznaliśmy wszystkich półfinalistów na BLAST Open Rotterdam 2026. Do Team Vitality i Natus Vincere dołączyli Turcy z Aurora Gaming i Rosjanie z Parivision.

Wróciliśmy do akcji na BLAST Open Rotterdam 2026 po dwóch dniach przerwy i od razu otrzymaliśmy sporą niespodziankę. W piątek rozgrywane były dwa ćwierćfinały, które miały wyłonić kto dołączy do Vitality i Natus Vincere w półfinałach turnieju.

Aurora eliminuje The Mongolz

Jako pierwsi do rywalizacji stanęli reprezentanci Aurora Gaming i The Mongolz. Spotkanie rozpoczęło się na wybranym przez Turków Inferno, które Xantares i spółka rozpoczęli po stronie atakującej. Mimo dobrego startu i prowadzenia 5:3, do przerwy mieliśmy remis 6:6. Jednak po zmianie stron i przejściu do defensywy, Turcy pokazali się z świetnej strony i totalnie zdemolowali The Mongolz, nie pozwalając im wygrać choćby jednej rundy.

Mongolska formacja miała szansę odpowiedzieć na wybranym przez siebie Mirage, jednak Mzinho i spółka zaliczyli naprawdę słaby początek meczu i przegrywali 0:5, a chwilę później nawet 1:7. Jednak pod koniec pierwszej połówki zdobyli trzy punkty i do drugiej części meczu przystępowali z wynikiem 4:8. Szybko jednak Aurora powiększyła swoją przewagę, zdobywając na start trzy rundy i Turcy prowadzili już 11:4. Ekipa z Mongolii zdołała jeszcze zdobyć pięć punktów, ale na więcej nie starczyło im sił i wynikiem 13:9 Aurora wywalczyła awans do półfinału turnieju.

Aurora 2:0 The Mongolz

  • Inferno 13:7
  • Mirage 13:9

Falcons dalej nie znalazło sposobu na Parivision

W drugim ćwierćfinale rosyjskie Parivision mierzyło się z Team Falcons. Było to trzecie spotkanie tych drużyn w tym roku, a oba poprzednie zwyciężyli Jame i spółka. Początek Mirage nie zwiastował tego, co czekało nas w dalszej części pierwszej połowy, bowiem Falcons wyszło na prowadzenie 2:0. Później jednak do głosu doszła formacja z Rosji, która zmiażdżyła Niko i jego zespół, prowadząc do przerwy 9:3. Po zmianie stron jednak Falcons zaczęło wracać do spotkania, ale finalnie zabrakło im jednej rundy do dogrywki i to Parivision wygrało 13:11.

Druga mapa, którą był Ancient, zaczęła się niemal identycznie jak Mirage. Tutaj również Falcons wyszło na prowadzenie 2:0, by chwilę później przegrywać już 2:7. Jednak ostatnie trzy rundy wpadły na konto podopiecznych Zonica i do przerwy przegrywali oni tylko 5:7. Szybko jednak Parivision odzyskało utraconą przewagę i po kilku rundach było 11:7, ale Falcons nie złożyło jeszcze broni i zbliżyło się do rywali na jeden punkt. Ci jednak nie pozwolili na wyrównanie, a chwilę później domknęli spotkanie, wygrywając 13:10.

Parivision 2:0 Falcons

  • Mirage 13:11
  • Ancient 13:10