Na zimowych igrzyskach zabrakło prezerwatyw. Liczby mówią wszystko

To nie żart i nie internetowa legenda. W trakcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo organizatorzy musieli… uzupełniać zapasy prezerwatyw w wiosce olimpijskiej. Powód? „Wyższy niż przewidywany popyt”. Walentynkowym prezentem organizatorów było więc uzupełnienie wyczerpanych już zasobów. Ci, którzy interesują się nie tylko tym, co na skoczniach czy torach, ale również kulisami, nie są tą sprawą zaskoczeni. To w zasadzie norma.

Walentynki w wiosce olimpijskiej. Prezerwatywy uzupełnione

Włoski komitet organizacyjny potwierdził w oficjalnym komunikacie, że zapasy „zostały tymczasowo wyczerpane:, ale nowa dostawa jest już w drodze i ma trafić do wszystkich wiosek najpóźniej do poniedziałku. Brzmi jak olimpijska anegdota? To w rzeczywistości stały element igrzysk od dekad.

Sytuacja zbiegła się z 14 lutego, czyli walentynkami. Rzecznik MKOl Mark Adams nie krył lekkiego rozbawienia. – Myślę, że użyto około 10 tysięcy. Mamy 2 800 sportowców. Możecie sobie policzyć – rzucił pół żartem.

Dla porównania: podczas letnich igrzysk w Paryżu w 2024 roku rozdano aż 300 tysięcy prezerwatyw dla ponad 10,5 tysiąca zawodników. Tym razem organizatorzy najwyraźniej nie doszacowali zapotrzebowania.

Olimpijska tradycja z długą historią

Rozdawanie prezerwatyw w wiosce olimpijskiej to tradycja sięgająca lat 80. i walki z epidemią HIV. Dziś to również swoisty symbol igrzysk i element kultury olimpijskiej, który co cztery lata rozpala wyobraźnię mediów.

Alpejska narciarka Mialitiana Clerc, która startowała już wcześniej w Pekinie, przyznała, że nie jest zaskoczona sytuacją. – Widziałam to już w Pekinie. Przy wejściach do budynków stały całe pudła – powiedziała. Sportowcy często traktują je też jako pamiątkę i… zabierają do domu jako „prezent dla znajomych”.

Emocje nie tylko na arenach

Zimowe igrzyska to oczywiście przede wszystkim sport – medale, rekordy i historie jak triumf Matta Westona w skeletonie. Ale wioska olimpijska od lat żyje własnym rytmem. Setki młodych, wysportowanych ludzi z całego świata, adrenalina, euforia po starcie i – jak widać – atmosfera sprzyjająca… integracji.

Organizatorzy uspokajają: sytuacja jest pod kontrolą, zapasy zostaną uzupełnione. A igrzyska? Jak widać, to wydarzenie pełne pasji. W każdym wymiarze.