Wygrany Superpuchar Hiszpanii i rosnąca pozycja w FC Barcelonie to jedno. Według Santiago Cañizaresa prawdziwe wyzwania dla Lamine Yamala dopiero się zaczynają. Były reprezentant Hiszpanii i legenda Valencii mówi wprost. 18-latek wchodzi właśnie w najtrudniejszy moment swojej młodej kariery.
Yamal przed największym wyzwaniem? Rok potwierdzenia po eksplozji talentu
– To jest rok potwierdzenia i jednocześnie rok największych zmian – mówi Cañizares, komentując sytuację Lamine Yamala po triumfie Barcelony w Superpucharze. – Widziałem już wielkich piłkarzy, którzy bardzo źle przechodzili ten etap.
Zdaniem Cañizaresa Yamal zapłaci teraz „cenę sukcesu”. Po sezonie, w którym błysnął na najwyższym poziomie i wszedł do pierwszego składu Barcelony, nadchodzi czas weryfikacji. Oczekiwania rosną, rywale analizują każdy ruch, a każdy słabszy mecz przestaje być traktowany jak naturalny etap rozwoju.
– Musisz potwierdzić wszystko, co zrobiłeś wcześniej. To trudne, bo poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko – podkreśla były bramkarz.
Nowa rzeczywistość poza boiskiem
Cañizares zwraca uwagę, że problemem nie jest tylko presja sportowa. Jego zdaniem prawdziwą próbą dla Yamala będzie zupełnie nowe życie poza boiskiem: kontrakty, reklamy, zobowiązania medialne i brak normalności.
– Nie możesz już być tym samym chłopakiem. Nie pójdziesz spokojnie na colę, nie wyskoczysz na piwo, nie pospacerujesz z psem w parku. Społeczeństwo nie pozwala ci pozostać sobą – tłumaczy.
Były bramkarz Hiszpanii czy Realu Madryt podaje też konkretny przykład zmiany statusu. Kiedyś bank dzwonił ostrzec przed wydatkami, dziś dzwoni, by zaproponować kolejne „świetne” inwestycje.
„Widziałem, jak wielcy się gubili”
Cañizares nie ukrywa, że jego słowa to forma ostrzeżenia, a nie krytyki. – Widziałem wielu znakomitych piłkarzy, którzy właśnie w tym momencie kariery mieli ogromne problemy – mówi wprost. – Wszystko się zmienia naraz: pieniądze, otoczenie, oczekiwania. To potrafi przytłoczyć.
Dla Barcelony i samego Yamala najbliższe miesiące mogą więc być kluczowe. Talent jest bezdyskusyjny, ale – jak przypomina Cañizares – prawdziwa wielkość zaczyna się wtedy, gdy trzeba udźwignąć nie tylko grę na boisku, lecz także całe życie, które przychodzi razem ze statusem piłkarskiej gwiazdy.