Iga Świątek kolejny turniej w 2026 roku kończy na etapie ćwierćfinałów. Polska tenisistka przegrała 1:2 z Eliną Switoliną i pożegnała się z Indian Wells.
W ćwierćfinale Indian Wells czekało nas pierwsze od czerwca ubiegłego roku starcie Igi Świątek z Eliną Switoliną. Po trzech zwycięstwach bez utraty seta wydawało się, że Iga wróciła na dobre tory i w starciu z reprezentantką Ukrainy Polka nie będzie miała dużych problemów. Jednak już początek pierwszego seta pokazał, że nie będzie to łatwy mecz dla Igi. Na starcie dwukrotnie straciła swoje podanie i Switolina prowadziła już 3:0, ale w kolejnym gemie Iga błyskawicznie odłamała. Nie zdało się to jednak na nic, bo po chwili Ukrainka ponownie miała przewagę dwóch przełamań, której nie wypuściła już do końca pierwszego seta, którego wygrała 6:2.
Drugi set dla Świątek!
Drugą partię na szczęście Iga zaczęła zdecydowanie lepiej. W czwartym gemie Świątek przełamała rywalkę i zaczęła budować solidną przewagę, prowadząc już 4:1. Jednak reprezentantka Polski nie utrzymała jej na długo, bo trzy gemy później był już remis 4:4. W dziesiątym gemie, przy wyniku 5:4 Polka świetnie zachowała się przy podaniu Switoliny i przy wyniku 40:15 udało jej się przełamać, tym samym wygrywając drugiego seta 6:4.
Switolina wyczekała okazję i ją wykorzystała
Trzeci set był najbardziej wyrównany ze wszystkich. Przez osiem gemów żadna z Pań nie miała ani jednego break pointa. Jednak w końcu jakiś musiał się pojawić i na nieszczęście Świątek, przytrafił się on w dziewiątym gemie, w którym to Polka serwowała. Pierwszego breakpointa Iga zdołała wybronić, ale przy drugim była bezsilna i Switolina była na pole position do wygrania całego meczu. Ukrainka zrobiła to w świetnym stylu, nie tracąc w dziesiątym gemie choćby punktu i awansowała do półfinału turnieju.
To trzeci turniej z rzędu, który Iga Świątek kończy na etapie ćwierćfinałów. Wcześniej Polka w tej rundzie odpadła podczas WTA Doha i Australian Open. Była to także piąta z rzędu porażka z tenisitką z czołowej dziesiątki rankingu, co Polce przytrafiło się po raz pierwszy w karierze.