Barcelona bierze Superpuchar Hiszpanii! Gol Lewandowskiego i kolejny triumf w El Clásico

FC Barcelona sięga po Superpuchar Hiszpanii po intensywnym, momentami szalonym El Clásico rozegranym w Dżuddzie – stolicy Arabii Saudyjskiej. Katalończycy pokonali Real Madryt 3:2, a jednym z kluczowych momentów finału był gol Roberta Lewandowskiego, który ponownie udowodnił, że w meczach o trofea potrafi być bezwzględny.

Raphinha błyszczy, Barcelona uderza pierwsza

To nie był koncert jednej drużyny, ale Barcelona była konkretniejsza, skuteczniejsza i lepiej reagowała w kluczowych fragmentach. Real gonił wynik praktycznie przez cały mecz, lecz za każdym razem trafiał na mur. Albo w postaci defensywy Barcelony, albo bramkarza Joana Garcii.

Spotkanie długo rozkręcało się w spokojnym tempie, ale gdy padł pierwszy gol, mecz eksplodował. Bohaterem Barcelony był Raphinha. Otworzył wynik po błędzie Realu w środku pola i precyzyjnym, płaskim strzale nie dał szans Thibaut Courtois. Brazylijczyk był motorem napędowym ofensywy Blaugrany. Dynamiczny, odważny, stale szukający pojedynków.

Real próbował odpowiedzieć głównie za sprawą Viníciusa Júniora, który był najjaśniejszą postacią zespołu z Madrytu. Jego rajdy siały chaos w defensywie Barcelony, a jedno z indywidualnych wejść zakończyło się efektownym golem wyrównującym. Był to sygnał, że ten finał daleki jest od rozstrzygnięcia.

Lewandowski robi swoje. Gol w idealnym momencie

Gdy Real zaczynał wierzyć, że przejmuje kontrolę nad spotkaniem, Barcelona zadała kolejny cios. Świetne podanie Pedriego rozcięło linię obrony, a Lewandowski idealnie wyczuł moment wyjścia na pozycję. Polak zachował spokój i technicznym strzałem pokonał Courtois, przywracając Barcelonie prowadzenie.

To był gol „dziewiątki” z najwyższej półki. Bez zbędnych kontaktów z piłką, bez paniki, z pełną kontrolą. Właśnie takich bramek oczekuje się od napastnika w finałach. Lewandowski po raz kolejny zapisał się w historii El Clásico, trafiając w meczu o krajowe trofeum.

Decydujący cios i obrona do końca

Druga połowa przyniosła jeszcze więcej emocji. Real atakował, Barcelona momentami cofała się głęboko, a sytuację skomplikowała czerwona kartka dla Frenkiego de Jonga. Grając w osłabieniu, Blaugrana musiała bronić wyniku, ale zrobiła to skutecznie.

O losach trofeum przesądził ponownie Raphinha, którego strzał – po rykoszecie – wpadł do siatki i ustawił końcówkę meczu. Real jeszcze próbował wrócić do gry, lecz Joan Garcia dwukrotnie ratował Barcelonę w samej końcówce.

Dla Barcelony to kolejny sygnał, że drużyna Hansiego Flicka potrafi wygrywać wielkie mecze, nawet gdy nie wszystko układa się idealnie. Superpuchar Hiszpanii trafia do Katalonii, a gol Lewandowskiego tylko podkreśla, że Polak wciąż jest jednym z najważniejszych ludzi w zespole. Zwłaszcza wtedy, gdy stawką jest puchar.