Ostatni dzień zmagań pierwszej rundy BLAST Bounty 2026 już za nami! Tym razem obyło się bez niespodzianek, ale niestety pożegnaliśmy kolejnych pięciu Polaków. Zapraszamy na podsumowanie czwartego dnia turnieju.
Po trzech dniach pełnych niespodzianek, w końcu otrzymaliśmy nieco spokojniejszy dzień na BLAST Bounty 2026. Zaczęliśmy go od starcia pomiędzy PARIVISION i ENCE z Krasnalem i F1ku w składzie. Był to debiut europejskiej formacji w nowym zestawieniu, gdy na początku roku ogłoszono dołączenie wspomnianego duetu Polaków. Niestety, nie zaliczą go oni do udanych, bowiem mimo walki na drugiej mapie, nie zdołali oni pokonać rosyjskiej formacji i szybko pożegnali się z turniejem.
Pechowy dzień dla Polaków na BLAST Bounty 2026
W kolejnym spotkaniu również mieliśmy polski akcent. Kisserek i jego SINNERS mierzyli się z Team Spirit i choć byli skazywani na pożarcie, to zostawili serce na serwerze. Nie wystarczyło to jednak do wygrania choćby jednej mapy i Spirit wygrało 2:0. Następny mecz również zakończył się takim rezultatem – brazylijskie Pain po zmianach w składzie okazało się lepsze od BetBoom Team.
Na koniec dnia FURIA podejmowało 9INE z Cej0tem i Bnoxem w składzie. Oczywistym faworytem tego starcia był zespól z Brazylii, który na serwerze potwierdził przedmeczowe oczekiwania. FURIA podobnie jak Pain rozprawiła się z rywalami, wygrywając 2:0 i wyrzucając 9INE za burtę.
W sobotę ruszy kolejna runda rozgrywek BLAST Bounty 2026. W grze spośród drużyn z polskim akcentem pozostało Team Liquid i GamerLegion, które zmierzą się kolejno z Gentle Mates oraz Aurora Gaming. W pozostałych spotkaniach Falcons zagra z Monte, a PAIN podejmie Heroic.