Na świecie może pojawić się smartfon kosztujący zaledwie 40 dolarów. To w ogóle możliwe? Taki przynajmniej jest cel dużej koalicji operatorów, producentów urządzeń oraz organizacji branżowych. Te mają jeden szczytny cel. Chcą w ten sposób podłączyć do internetu dziesiątki milionów nowych użytkowników. Pytanie, czy to nie utopijny scenariusz. Tym bardziej, że pierwszą próbę jego wdrożenia proponowano już kilkanaście lat temu.
Smartfon za 40 dolarów? Wszystkie ręce na pokład
Inicjatywa nabrała rozpędu po targach Mobile World Congress w Barcelonie. Tam organizacja GSMA poinformowała o współpracy z największymi operatorami działającymi w Afryce. W projekcie uczestniczą m.in. Airtel, MTN Group, Orange, Vodafone, Axian Telecom oraz Ethio Telecom. Grube ryby.
Plan jest ambitny. W pierwszej fazie pilotażowej ultratani smartfon 4G ma trafić do sześciu krajów: Demokratycznej Republiki Konga, Etiopii, Nigerii, Rwandy, Tanzanii oraz Ugandy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, urządzenia mogłyby pomóc wprowadzić do sieci nawet 20 milionów nowych użytkowników.
Internet jest w zasięgu, ale ludzi wciąż na niego nie stać
Eksperci od lat zwracają uwagę na pewien paradoks. W większości rozwijających się krajów infrastruktura mobilnego internetu już istnieje, ale ogromna część mieszkańców i tak wciąż pozostaje offline. Powód jest prosty: smartfony są zbyt drogie.
Dlatego GSMA powołała projekt, której celem jest stworzenie urządzeń w cenie około 30-40 dolarów. Według analiz organizacji właśnie taki poziom mógłby realnie zmienić sytuację.
Problem? Produkcja tak taniego smartfona może być nierealna
Branża podchodzi jednak do pomysłu z dużą ostrożnością. Analitycy ostrzegają, że przy obecnych kosztach części produkcja smartfonów w tak niskiej cenie może być bardzo trudna.
Ahmad Shehab z firmy Counterpoint Research zwraca uwagę, że podobny poziom cen może i był możliwy w przeszłości, kiedy pamięci do smartfonów były znacznie tańsze. Dziś producenci skupiają się na droższych układach o większej pojemności, co utrudnia pozyskanie tanich komponentów.
Efekt? Średnia cena smartfona w Afryce i na Bliskim Wschodzie wynosi dziś około 188 dolarów, czyli niemal pięć razy więcej niż zakładany cel projektu.
Pierwsze urządzenia możliwe już w tym roku
Projekt znajduje się na wczesnym etapie. GSMA prowadzi obecnie rozmowy z ponad 15 producentami smartfonów, z których siedmiu wyraziło zainteresowanie udziałem w inicjatywie. Pierwsze prototypy mogą pojawić się już w tym roku.
Nie byłaby to jednak pierwsza próba wprowadzenia ultratanich smartfonów. Podobną misję miał kiedyś projekt Android One uruchomiony przez Google w 2014 roku, który miał zdominować rynek tanich urządzeń. Program jednak nigdy nie osiągnął skali, na którą liczono i pomysł upadł.