Raporty CIA ujawnione po latach. Służby wiedziały o planowanych atakach na USA

W rocznicę zamachów z 11 września Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) opublikowała kilkadziesiąt ściśle tajnych dotąd dokumentów.

Materiały zawierają szczegółowe informacje na temat tego, co amerykańskie służby wiedziały o dążeniach Osamy bin Ladena oraz siatki Al-Kaidy na długo przed dniem, w którym uprowadzone samoloty uderzyły w wieże World Trade Center i budynek Pentagonu, odbierając życie blisko trzem tysiącom niewinnych ludzi.

Szef CIA John Ratcliffe określił odtajnienie dokumentów jako krok będący „aktem wyjątkowej przejrzystości” i podkresłił, że jest to największa w historii jednorazowa pakietowa publikacja odtajnionych raportów prezydenckich. Znajdujące się w zestawie analizy ukazują wieloletnią pracę analityków, którzy krok po kroku śledzili ruchy bin Ladena, rozpracowywali jego zaplecze finansowe oraz ostrzegali przed rosnącym ryzykiem bezpośredniego uderzenia na terytorium USA. Wskazywano w nich nie tylko na siatki operacyjne w samych Stanach Zjednoczonych i w innych zakątkach globu, ale również na źródła zasilania finansowego struktur terrorystycznych.

Niepokojące sygnały i ignorowane ostrzeżenia

Chronologia odtajnionych akt rozciąga się od lutego 1998 roku, kiedy to dla prezydenta Billa Clintona przygotowano dokument ostrzegający przed dążeniami islamskich ekstremistów do zdobycia broni masowego rażenia, aż do raportu z 12 września 2001 roku (dzień po atakach). W drugim z tych dokumentów na podstawie wiarygodnych źródeł wskazywano, że akcja terrorystyczna była planowana przez co najmniej dwa lata, a jednym z pierwotnych celów ataku miał być także amerykański Kapitol.

Już wiosną 1998 roku analitycy zwracali uwagę na postawę talibów, którzy traktowali bin Ladena w Afganistanie jako swojego spjusznika i wzbraniali się przed wydaniem go państwom zachodnim. Z kolei latem 1998 r. służby informowały Biały Domu, że uderzenie wewnątrz Stanów Zjednoczonych jest dla przywódcy Al-Kaidy priorytetem, a w kręgu jego zainteresowań leży wykorzystanie środków chemicznych oraz biologicznych. Zaledwie dwa miesiące później w raportach pojawiła się informacja mówiąca o tym, że preferowaną opcją terrorystów jest porwanie samolotu wypełnionego ładunkami wybuchowymi i skierowanie go na jedno z amerykańskich miast. Kolejne meldunki z 1998 roku wprost wspominały o tym, że bojownicy bin Ladena przechodzą profesjonalne szkolenia z zakresu porywania maszyn pasażerskich i zdołali już przetestować słabości systemów bezpieczeństwa na jednym z nowojorskich lotnisk.

Mroczne eksperymenty i wielkie luki w systemie

Z ujawnionych materiałów wynika również, że terroryści prowadzili niebezpieczne próby pozyskania materiałów do budowy tzw. brudnych bomb, łączących konwencjonalne ładunki z substancjami radioaktywnymi. Do połowy 1999 roku komórki operacyjne Al-Kaidy przeprowadzały eksperymenty mające na celu znaczne zwiększenie siły rażenia tychże ładunków. Gdy władzę w kraju obejmował prezydent George W. Bush, raporty wywiadowcze w dalszym ciągu skupiały się na determinacji bin Ladena, który kontynuował próby tworzenia prymitywnej broni biologicznej i z powodzeniem wprowadzał w błąd samych talibów co do swoich prawdziwych intencji. Z kolei na miesiąc przed tragicznymi wydarzeniami, w sierpniu 2001 roku, analitycy raportowali o podejrzanych działaniach na terenie kraju i informując, że FBI prowadzi około 70 pełnych śledztw powiązanych z siatką bin Ladena.

Choć opublikowane dokumenty zostały częściowo zanonimizowane w celu ochrony źródeł i metod pracy agencji, ich treść rzuca nowe światło na systemowe słabości tamtego okresu. Działań służb nie zdołano skonsolidować na czas, co w kolejnych latach doprowadziło do powołania specjalnej ponadpartyjnej komisji i głębokiej reformy architektury bezpieczeństwa państwa. Odtajnienie tych akt stanowi bezcenny materiał dla historyków i dowodzi, jak kluczowe we współczesnym świecie jest właściwe zarządzanie informacją.

Przeczytaj o psychologicznych konsekwencjach zamachu na World Trade Center:
Prawda o traumie 11 września wypływa po latach. Ameryka wciąż nie może się podnieść
oraz o budzących duże emocje planach KE dotyczących wynajmu krótkoterminowego:
Masz nieruchomości na wynajem? Nowy projekt Komisji Europejskiej wywróci Twoje plany do góry nogami