Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły plan, który w skali światowej nie ma precedensu: do 2028 roku połowa usług publicznych świadczonych przez państwową machinę administracyjno-biurokratyczną zostanie zastąpiona przez systemy sztucznej inteligencji. Decyzja ta nie jest efektem chwilowej fascynacji technologią, lecz konsekwencją długofalowej strategii, której celem jest radykalna modernizacja państwa w obliczu sporych problemów geopolitycznych i gospodarczych na horyzoncie.
Założenia nowej reformy ogłosił wiceprezydent i premier ZEA, i zarazem emir Dubaju, szejk Mohammed bin Rashid Al Maktoum (tamtejszy rząd tworzony jest gł. przez władców emiratów członkowskich). Zgodnie z przyjętą przez gabinet dyrektywą, do czyli w ciągu dwóch lat – 50 proc. sektorów, usług i operacji federalnych ma przejść na autonomiczne systemy Agentic AI. Reformę wdrażać ma grupa zadaniowa kierowana przez ministra ds. rządowych, Mohammeda Al Gergawiego, zaś nadzorować ją będzie prezydent Emiratów (i zarazem emir Abu Zabi), szejk Mohammed ibn Zajid Al Nahjjan.
Wirtualna biurokracja
Władze ZEA zapowiedziały, że AI będzie wykorzystywana nie tylko do automatyzacji rutynowych procedur, lecz także do tworzenia, przeglądania i aktualizacji przepisów prawa, co ma przyspieszyć proces legislacyjny nawet o 70%. Systemy te będą opierać się na rozległej bazie danych, obejmującej przepisy federalne i lokalne, orzecznictwo sądów oraz dokumentację usług rządowych. Nowa struktura legislacyjna ma działać sprawniej, szybciej i precyzyjniej, eliminując opóźnienia i błędy ludzkie Plan wykorzystywać ma kompetencje państwa oparte na dwudziestoletnim dorobku transformacji cyfrowej.
W 2017 roku Emiraty, jako pierwsze państwo na świecie powołały ministra stanu ds. sztucznej inteligencji i uruchomiło strategię AI 2031 w ramach wizji UAE Centennial 2071. W 2020 roku powstało Ministerstwo Sztucznej Inteligencji, Gospodarki Cyfrowej i Zastosowań Pracy Zdalnej. Infrastruktura cyfrowa kraju obejmuje system tożsamości UAE Pass, platformy e-government oraz program Government Services 2.0. Obecna reforma stanowi trzecią fazę tego procesu, stanowiącą logiczne rozwinięcie poprzednich: od digitalizacji dokumentów, przez automatyzację procesów, do pełnej autonomii wykonania.
Emiraty „odwiedzone” przez wojnę
Zjednoczone Emiraty Arabskie od lat inwestują więc w transformację cyfrową, ale ostatnie wydarzenia – w szczególności eskalacja wojny między USA a Iranem – przyspieszyły plany modernizacyjne. Konflikt ten, który od lutego destabilizuje region, spowodował m.in. wzrost cen ropy, zakłócenia w łańcuchach dostaw oraz spadki prognoz wzrostu gospodarczego dla całego Bliskiego Wschodu. Według Forbes, światowe PKB w 2026 roku ma spaść z prognozowanych 2,6–3,3% do zaledwie 1,5–1,8%, głównie za sprawą blokady Cieśniny Ormuz i szoku podażowego na rynku paliw, lecz także uderzeń na cele przemysłowe.
Dla Emiratów, których gospodarka wciąż w dużej mierze opiera się na eksporcie ropy, oznacza to konieczność pilnego poszukiwania alternatywnych źródeł wzrostu i optymalizacji kosztów administracyjnych. Wojna wstrząsnęła także dotychczasowym modelem modernizacyjnym kraju, opartym na przyciąganiu kapitału i turystyce. Ataki rakietowe na Dubaj, wzrost cen paliw oraz zakłócenia w transporcie morskim zmusiły go do przyspieszenia dywersyfikacji gospodarki. Choć ZEA od lat przygotowywały się na konflikt z Iranem, skala i intensywność ataków okazała się przerastać założenia.
W tej sytuacji Emiraty przyspieszają dywersyfikację w kierunku gospodarki opartej na przemyśle technologicznym i innowacjach. Przykładem jest kontynuacja i intensyfikacja inwestycji w sztuczną inteligencję jako element strategii narodowej. Oprócz strategii AI 2031, kraj rozwija ekosystem startupów technologicznych, przyciąga globalne firmy AI oraz buduje specjalistyczne strefy ekonomiczne skupione na danych i automatyzacji. Reformy administracyjne wdrażane są wraz z programami szkoleniowymi mającymi podnieść kwalifikacje krajowej siły roboczej w zakresie zaawansowanych technologii.