Wojna USA–Izrael versus Iran, trwająca od czterech tygodni, charakteryzuje się utrzymującą się przewagą powietrzną koalicji oraz asymetryczną odpowiedzią Teheranu. Strategicznego pata nie podważają coraz bardziej niejasne i zaskakujące, jednak jak dotąd nieskuteczne działania dyplomatyczne.
Siły amerykańsko-izraelskie kontynuują szeroko zakrojoną kampanię uderzeniową na cele infrastrukturalne, dowodzenia i produkcyjne na terytorium Iranu, co doprowadziło do spadku irańskiego potencjału uderzeniowego o ponad 90 proc. w porównaniu z początkową fazą konfliktu. Iran zachowuje zdolność do generowania punktowych, ale niebezpiecznych ataków rakietowo-dronowych na Izrael oraz państwa Zatoki Perskiej, jakkolwiek ich rytm stał się bardziej epizodyczny. Stale kontynuuje natomiast działania blokadowe.
Kolejne szturmy z powietrza
Siły powietrzne USA i Izraela przeprowadziły w analizowanym okresie kolejne, zintensyfikowane fale uderzeń lotniczych i rakietowych na cele w Teheranie oraz instalacje w centralnych i południowych prowincjach Iranu, niszcząc infrastrukturę wojskową, przemysłową i morską. Izrael potwierdził eliminację dowódcy marynarki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (Sepah-e Pasdaran), adm. Alego Rezy Tangsiriego, oraz przeprowadził uderzenia na pozycje proirańskich milicji w Kirkuku w Iraku.
Pentagon rozważa rozmieszczenie w regionie dodatkowych 10 tys. żołnierzy wojsk lądowych i marines – formacje tych ostatnich są właśnie przerzucane na Bliski Wschód – i studiuje opcje operacji desantowych (w tym przejęcie wysp Larak, Chark i Abu Musa), a Izraelskie Siły Obronne podniosły pułap mobilizacji rezerwistów do 400 tys. W związku z zabiegami dyplomatycznymi prezydent Trump wstrzymał natomiast planowane uderzenia na irańską infrastrukturę energetyczną do 6 kwietnia 2026 r.
Iran pod bombami, lecz dalej chce atakować
Iran odpowiedział salwami rakiet balistycznych, dronów i amunicji kasetowej na cele w Izraelu, w Dubaju (ZEA), Bahrajnie i Kuwejcie. Jednocześnie Teheran ogłosił mobilizację ponad miliona żołnierzy i ochotników (należących do rezerw Pasdaranu, regularnej armii Artesz i milicji Basidż) do obrony przed ewentualną inwazją lądową USA. Ogłoszono nawet werbunek dzieci od 12 roku życia – co budzi koszmarne skojarzenia historyczne a propos sposobu, w jaki Republika Islamska wykorzystywała dzieci w wojnie iracko-irańskiej w latach 1980-88.
Hezbollah utrzymuje aktywność operacyjną na froncie libańskim, ostrzeliwując północny Izrael i rejony centralne tego kraju. W wymiarze operacyjnym i strategicznym kluczową „bronią”, jaką ma w swym arsenale Iran, jest kontynuowana Cieśniny Ormuz, która generuje presję ekonomiczną na globalny rynek energii. Do tego Irańczycy grożą także eskalacją w rejonie innej cieśniny, Bab al-Mandab, niemal na pewno w oparciu o sprzymierzonych jemeńskich Hutich.
Puste tony „negocjacji”
Strategicznie konflikt utknął w fazie wzajemnego wyniszczania: koalicja dąży do nieodwracalnego zniszczenia irańskich programów rakietowego i nuklearnego, podczas gdy Teheran próbuje zachować dźwignię poprzez kontrolę szlaków morskich, ataki na sojuszników oraz mobilizację masową. Politycznie administracja Trumpa podkreśla postępy w negocjacjach pośrednich (via Pakistan) i 15-punktowy plan pokojowy, jednocześnie grożąc „brakiem odwrotu” w razie braku kompromisu.
Iran konsekwentnie odrzuca propozycje USA jako „jednostronne” i formułuje własne warunki – formalną suwerenność nad Cieśniną Ormuz, reparacje oraz włączenie Libanu do porozumienia. Dyplomatycznie brak bezpośrednich rozmów; państwa Zatoki Perskiej alarmują o „egzystencjalnym zagrożeniu”, a mediacje pozostają w fazie wstępnej bez przełomu przed wyznaczonym terminem 6 kwietnia.
Główne wydarzenia militarne – USA i Izrael
- Amerykańsko-izraelskie naloty na cele rządowe i wojskowe w centrum Teheranu: Intensywne eksplozje w stolicy; celowano w infrastrukturę reżimu.
- Fala uderzeń IDF na infrastrukturę wojskową w Isfahanie (środkowy Iran): Atak na instalacje rakietowe, produkcyjne i bazy powietrzne; kontynuacja degradacji zdolności balistycznych Iranu.
- Nalot na południowe przedmieścia Bejrutu: Uderzenie na bastion Hezbollahu, co nietypowe – bez wcześniejszego ostrzeżenia.
- Uderzenie na cele reżimu w prowincji Kom (ok. 130 km na południe od Teheranu), a także w Szirazie, Bandar Abbas, Keszmie i Nadżafabadzie: w pierwszym z miast raportowano uszkodzenie cywilnych domów i ofiary.
- Kontynuacja operacji lądowej 91. Dywizji IDF w południowym Libanie: wedle danych oficjalnych zniszczono dziesiątki celów Hezbollahu; wyeliminowano bojowników tego ruchu (w tym z elitarnej jednostki Radwan); zlokalizowano broń i amunicję; zgłoszono śmierć izraelskiego żołnierza.
- Nalot na Tyr (południe Libanu): Uszkodzenie budynku w ramach kampanii przeciw Hezbollahowi.
Główne wydarzenia militarne – Iran i sojusznicy
- Wielokrotne fale pocisków balistycznych z Iranu na Izrael: Kilka fal w ciągu dnia (m.in. rano i po południu); izraelskie systemy obrony (Arrow 2 i 3, Iron Dome) przechwytywały większość; alerty w całym kraju.
- Uderzenie pociskiem z głowicą kasetową w Kafr Kassem (centrum Izraela): Odłamki i bomblety spowodowały obrażenia (co najmniej 7 rannych); zniszczenia w budynkach mieszkalnych.
- Ataki na centralny Izrael (Tel Awiw, Hajfa, Petah Tikwa i okolice): Fragmenty pocisków wywołały pożary i szkody; w sumie ok. 149 rannych w ciągu doby w całym kraju.
- Ostrzał moździerzowy i rakietowy Hezbollahu na pozycje IDF w południowym Libanie: Zgłoszono zniszczenie izraelskich czołgów; ranni izraelscy żołnierze; izraelskie kontruderzenia w odpowiedzi.
- Ataki irańskie (pociski i drony) na państwa Zatoki (UAE, Bahrajn, Kuwejt, Arabia Saudyjska): Włączone syreny alarmowe, systemy przeciwlotnicze zestrzeliły środki napadu.