Ofiary Epsteina dopięły swego. Gigant z USA płaci fortunę za ich milczenie

Bank of America dołączył do grona gigantów finansowych, którzy zdecydowali się na wielomilionowe ugody w cieniu mrocznego dziedzictwa Jeffreya Epsteina. Amerykański gigant bankowy zgodził się wypłacić kwotę 72,5 mln USD, aby zakończyć pozew cywilny wytoczony przez kobiety oskarżające instytucję o ułatwianie procederu wykorzystywania seksualnego.

Ugoda pozwala bankowi uniknąć ryzykownego i medialnego procesu, który mógłby rzucić jeszcze gorsze światło na standardy kontroli wewnętrznej w sektorze bankowym. Choć przedstawiciele Bank of America konsekwentnie podtrzymują swoje wcześniejsze stanowiska i zaprzeczają, jakoby świadomie pomagali w handlu ludźmi, przyznają jednocześnie, że to rozwiązanie pozwala zamknąć bolesny rozdział i zapewnić ofiarom niezbędne wsparcie finansowe.

Prawnicy reprezentujący powódki, w tym znani mecenasi David Boies i Bradley Edwards, podkreślają w dokumentach sądowych, że ugoda jest obecnie najlepszą opcją dla ich klientek, z których wiele doznało krzywd wiele lat temu i pilnie potrzebuje środków do życia. Całe porozumienie musi jeszcze zostać zatwierdzone przez sędziego federalnego Jeda Rakoffa z Manhattanu, który wyznaczył termin przesłuchania w tej sprawie na nadchodzący czwartek.

Mroczne powiązania i cena milczenia

Sprawa nabrała tempa w październiku ubiegłego roku, kiedy kobieta występująca pod pseudonimem Jane Doe złożyła pozew zbiorowy, zarzucając drugiemu co do wielkości bankowi w Stanach Zjednoczonych ignorowanie podejrzanych transakcji finansowych. Według oskarżeń Bank of America miał dysponować mnóstwem informacji na temat przestępczej działalności Epsteina, jednak przedkładał zysk nad ochronę ofiar i bezpieczeństwo publiczne. Warto zauważyć, że sędzia Rakoff już w styczniu orzekł, iż bank musi zmierzyć się z zarzutami o czerpanie korzyści z handlu ludźmi oraz utrudnianie egzekwowania federalnej ustawy o ochronie ofiar handlu ludźmi.

Wśród transakcji, które wzbudziły szczególne wątpliwości, znalazły się płatności na rzecz Epsteina dokonywane przez miliardera i współzałożyciela Apollo Global Management, Leona Blacka. Sam Black zrezygnował z funkcji dyrektora generalnego swojej firmy w 2021 roku po tym, jak zewnętrzny audyt ujawnił, że wypłacił on Epsteinowi 158 mln USD za usługi związane z planowaniem podatkowym i spadkowym. Komentatorzy zwracają uwagę, że systemowa ślepota wielkich banków na pochodzenie środków i cel przelewów najbogatszych klientów jest problemem, który wykracza daleko poza jeden przypadek. Eksperci podkreślają, że kwota 72,5 mln USD jest dla tak ogromnej instytucji jedynie drobnym kosztem operacyjnym, który nie zmieni radykalnie polityki akceptacji ryzyka.

Bankowość w cieniu wielkiego skandalu

Ugoda z Bank of America to tylko kolejny element szerszej układanki prawnej, w której uczestniczą największe domy finansowe świata. W 2023 roku prawnicy ofiar wywalczyli już gigantyczne odszkodowania od innych gigantów, w tym 290 mln USD od JPMorgan Chase oraz 75 mln USD od Deutsche Banku. Łączna suma roszczeń zaspokojonych przez te instytucje idzie już w setki milionów dolarów, co pokazuje skalę zaniedbań w monitorowaniu przepływów pieniężnych powiązanych z Epsteinem.

Środowisko finansowe na platformie X huczy od spekulacji, czy kolejne banki, takie jak Bank of New York Mellon, również zostaną zmuszone do wypłaty rekompensat, mimo że ich sprawy zostały pierwotnie oddalone. Wielu użytkowników zauważa, że dopóki kary nie będą liczone w miliardach, banki nadal będą traktować pranie brudnych pieniędzy czy finansowanie przestępczości jako wkalkulowane ryzyko biznesowe. Wypowiedzi te rzucają cień na reputację sektora, który w oficjalnych komunikatach promuje etykę i transparentność, a w rzeczywistości latami obsługiwał sieć powiązań finansowych pedofila-miliardera. Przypomnijmy, że sam Jeffrey Epstein zmarł w celi na Manhattanie w sierpniu 2019 roku, oczekując na proces, co według oficjalnych ustaleń biegłego medycyny sądowej było wynikiem samobójstwa.

Nowe standardy czy tylko gaszenie pożarów

Prawnicy ofiar planują wystąpić o blisko 30 procent kwoty ugody, co stanowi około 21,8 mln USD kosztów prawnych, argumentując to ogromnym nakładem pracy przy demaskowaniu mechanizmów finansowych Epsteina. Mimo to tradycyjna finansjera zdaje się wierzyć, że sypnięcie pieniędzmi wystarczy, by opinia publiczna zapomniała o sprawie i wróciła do codziennych operacji. Cały proces pokazuje jednak, że ofiary nie zamierzają milczeć, a systemowe błędy weryfikacji klientów, znane jako procedury KYC, zawiodły na całej linii w przypadku jednego z najgłośniejszych skandali XXI wieku. Bank of America, płacąc miliony, kupuje sobie spokój, ale nie zmazuje plamy na wizerunku, która pozostanie w aktach sądowych i pamięci społecznej na długie lata. Eksperci z branży compliance przewidują, że to nie koniec problemów prawnych sektora, a każda kolejna ujawniona transakcja może stać się podstawą do nowych, jeszcze wyższych roszczeń.