Najnowsze dane z badania PISA wskazują na obniżanie się poziomów wiedzy u uczniów. Sytuacja ta stawia pytania o jakość kształcenia oraz o model relacji pomiędzy szkołą a środowiskiem domowym.
Wyniki najnowszej edycji badania, przeprowadzanego przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, pokazują, że średnie osiągnięcia z matematyki, czytania i nauk przyrodniczych znalazły się w najniższym punkcie w historii tego zestawienia wśród rozwiniętych gospodarek.
Od lat widać też wyraźną zmianę zachowań rodziców. Z badań ankietowych wynika, że w porównaniu z poprzednimi edycjami niemal we wszystkich krajach spadło wsparcie ze strony rodzin, mierzone chociażby częstotliwością rozmów o szkolnych osiągnięciach czy ogólnym zainteresowaniem nauką. Zjawisko to najsilniej dotyka chłopców. Niestety, rodzice coraz częściej traktują się jak klientów szkoły, zdejmując z siebie część odpowiedzialności za osobiste zaangażowanie dzieci w proces nauki. Różnice w wynikach są tu jednoznaczne – uczniowie rozmawiający z bliskimi o szkole co najmniej raz w tygodniu mają znacznie lepsze oceny.
Technologia w klasie szkolnej
Ważnym czynnikiem wpływającym na skupienie uczniów jest cyfrowe rozproszenie. Ponad 25% uczniów z bogatych krajów narzeka, że ich koledzy z ławki rozpraszają ich smartfonami lub innymi urządzeniami w trakcie zajęć. Tam, gdzie obowiązują surowe zasady korzystania z telefonów, wskaźnik jest odczuwalnie niższy.
Sama obecność technologii w edukacji daje jednak złożone rezultaty. Najlepsze wyniki osiągają uczniowie korzystający ze sprzętu ekranowego w szkole przez około dwie do trzech godzin dziennie, podczas gdy przekroczenie tego progu wiąże się ze spadkiem efektywności.
Najlepsze wzorce w łączeniu technologii ze szkolną codziennością wykazują kraje azjatyckie. W Japonii, Korei Południowej i Chinach problem rozpraszania się technologią na lekcjach prawie nie istnieje. Kluczem jest właściwe określenie roli nauczyciela, który w Azji ma realny wpływ na projektowanie systemów cyfrowych. Przykładem jest tu sytuacja, w której dzieci ćwiczą kaligrafię za pomocą pędzla i tuszu, po czym ich prace są skanowane i analizowane przez algorytmy pod kątem ewentualnych poprawek.
Nowe narzędzia a przyszłość edukacji
Choć niemal połowa uczniów w krajach rozwiniętych deklaruje cotygodniowe wspomaganie się czatbotami, to osoby stroniące od tego typu narzędzi osiągają lepsze rezultaty w sprawdzianach wiedzy. Wynika to z faktu, że AI bywa często używana jako droga na skróty, zamiast służyć jako narzędzie do głębszego zrozumienia materiału.
Cała ta sytuacja ta rodzi pytania o długofalowe konsekwencje dla globalnej gospodarki oraz innowacyjności. Chociaż systemy szkolne próbują adaptować się do nowych warunków, to ostateczny sukces edukacyjny wciąż pozostaje osadzony na stabilnym fundamencie, jakim jest bezpośrednie wsparcie ze strony rodziny i odpowiedni umiar w korzystaniu ze świata cyfrowego.
Przeczytaj o psychologicznych konsekwencjach zamachu na World Trade Center:
Prawda o traumie 11 września wypływa po latach. Ameryka wciąż nie może się podnieść
oraz o budzących duże emocje planach KE dotyczących wynajmu krótkoterminowego:
Masz nieruchomości na wynajem? Nowy projekt Komisji Europejskiej wywróci Twoje plany do góry nogami