Sytuacja geopolityczna wciąż pozostaje napięta, co pokazały pierwsze dni 2026 roku. Najpierw służby specjalne USA przechwyciły prezydenta Wenezueli. Wciąż gorąco jest w Iranie, gdzie protestujący od dwóch tygodni walczą z władzami. A to nie jedyne miejsca, gdzie robi się gorąco. Sytuacja jest napięta również w Azji. Chiny co prawda jeszcze nie wykonały tak spektakularnych ruchów, jak USA wobec Iranu, czy Wenezueli, ale ich sąsiedzi są pełni obaw. Japonia i Filipiny, dwaj główni sojusznicy Stanów Zjednoczonych w Azji, podpisały dwa pakty obronne.
Japonia i Filipiny podpisują dwa pakty obronne w obawie przed imperialnymi zakusami Chin
Czasy pokoju i wzrostu gospodarczego się skończyły. Od co najmniej kilku miesięcy obserwujemy rosnące napięcia geopolityczne w kolejnych regionach świata. W Azji nie doszło na ten moment do tak groźnych wydarzeń, jak w Europie, na Bliskim Wschodzie, czy w Ameryce Południowej, ale jest kilka kwestii, które potencjalnie mogą być punktem zapalnym.
Japonia i Filipiny kilka godzin temu ogłosiły, że podpisały dwa pakty obronne. Jedna z umów zakłada wymianę dostaw i usług pomiędzy siłami zbrojnymi obu państw. Umowa o zaopatrzeniu i wzajemnym świadczeniu usług ma umożliwić szybką i sprawną reakcję w momencie zagrożenia. Ma też stanowić sygnał dla Pekinu, że oba państwa są gotowe do obrony. Oficjalnie według przedstawicieli Japonii i Filipin nowe porozumienie pomoże w reagowaniu na katastrofy naturalne. Ma to ułatwić współprace w ramach misji pokojowych ONZ oraz bezcłową wymianę sprzętu podczas wspólnych ćwiczeń.
Japoński minister spraw zagranicznych Toshimitsu Motegi i jego filipińska odpowiedniczka Theresa Lazaro ogłosili również przekazanie przez Tokio pomocy w wysokości 6 milionów dolarów na rozbudowę infrastruktury bezpieczeństwa. Środki sfinansują budowy obiektów, które są przeznaczone do przechowywania pontonów, przekazanych przez Japonię w celu wzmocnienia potencjału marynarki wojennej Filipin.
W połowie 2024 roku oba kraje podpisały umowę o wzajemnym dostępie, która umożliwia rozmieszczenie sił zbrojnych obu krajów na terytorium drugiej strony w celu przeprowadzenia wspólnych i większych ćwiczeń bojowych, w tym ćwiczeń z użyciem ostrej amunicji.
Obawa przez chińską agresją
Chińczycy nie wykonali jeszcze tak wymownych ruchów o charakterze zbrojnym, na jakie w ostatnich miesiącach zdecydowali się Amerykanie. To jednak nie daje gwarancji, że Chiny nie wykonają jakiegoś kontrowersyjnego ruchu. Właśnie obserwujemy walkę o nowy porządek świata i jeśli taki ruch będzie konieczny, to Pekin może się na niego zdecydować. Inne państwa regionu są tego świadome i wolą się zabezpieczyć.
Japonia wyraziła zaniepokojenie rosnącym napięciem na morzu w Azji Wschodniej. Japończycy sprzeciwiają się wszelkim jednostronnym próbom zmiany status quo i popierają filipińskie bezpieczeństwo morskie. Dają temu wyraz przede wszystkim w ramach trójstronnych porozumień ze Stanami Zjednoczonymi. Konflikt o dominacje na morzu trwa od kilku lat. W 2016 roku Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze odrzucił rozległe roszczenia Chin na Morzu Południowochińskim. Orzeczenie poparli Japończycy, ale Pekin odrzucił tę decyzję.