Iran oficjalnie odrzucił plan dotyczący wspólnego zarządzania Cieśniną Ormuz. Kluczowy szlak transportu ropy miałby chronić Oman i Teheran.
Iran chce przejąć kontrolę nad Cieśniną Ormuz
Iran odrzucił plan, który zakładał, że kontrolę nad kluczowym szlakiem, który służy do transportu „czarnego złota”, będzie sprawował wraz z Omanem. Władze Z Teheranu twierdzą, że południowy, omanijski szlak jest nielegalny. Cieśnina Ormuz ma więc być zarządzana wyłącznie przez Iran. W praktyce chodzi nie tylko o prestiż, ale też pobieranie opłat za korzystanie z cieśniny. O sprawie poinformował Reutera wysoki rangą irański urzędnik.
Iran nalega, by cały pas „wjazdowy” i część trasy „wyjazdowej” pozostały pod jego kontrolą i oskarża USA oraz Arabię Saudyjską o wywieranie presji na Oman w celu forsowania „nierealistycznych planów”, które są dalekie od rzeczywistości i nie służą interesom regionu.
Propozycja Omanu była wzorowana na tym, jak działa inna kluczowa cieśnina – Malakka. W praktyce miałaby oznaczać, że statki mogłyby płacić opłaty tranzytowe albo Iranowi, albo Omanowi. Oczywiście wprowadziłoby to element konkurencji, a tym samym uderzyło w interesy Iranu, który jak na razie pokazuje, że sam potrafi zarządzać szlakiem. USA nie dały rady nawet odbić cieśniny. Wedle brutalnych praw geopolityki i polityki międzynarodowej, to właśnie Teheran wywalczył sobie wyłączne prawa do Ormuz.
W tle działają jemeńscy Huti, którzy rozważają wprowadzenie dodatkowych opłat, które miałyby płacić wszystkie statki handlowe z dowolnego kraju przepływające przez Cieśninę Bab el-Mandeb. Jedyną flotą, która miałaby być całkowicie zwolniona z daniny, byłaby ta z Chin, donosi Reuters. To kolejny sygnał dla świata: to obóz antyamerykański pokazuje swoją sprawczość w regionie. Amerykanie nie są w stanie kontrolować tam sytuacji.
Irańscy urzędnicy omawiali plan dot. opłat z przedstawicielami Hutich podczas spotkań w Iranie, które miały miejsce w tym miesiącu.
Trump zapowiada atak
Co w odpowiedzi na to wszystko robią USA? Donald Trump ogłosił po raz kolejny, że USA zaatakują Iran. Wszystko w odpowiedzi na irańskie ataki rakietami balistycznymi na amerykańskie cele w Jordanii, do których doszło wczoraj w nocy. Dodał, że siły USA „będą ich bić jak cholera” i „uderzymy mocno”, Irańczycy rzekomo „dostaną lanie”.
Problem w tym, że chaotyczna narracja Białego Domu sprawia, że USA dodatkowo tracą na wiarygodności. Już wcześniej Trump zapowiadał masowe ataki na Iran, po czym wycofał się ze swoich gróźb i planów. Wszystko pokazuje, że jego pierwotny plan – szybkiego pokonania Teheranu – nie zadziałał. Do tego Pentagon nie wie, jak wybrnąć z obecnego geopolitycznego klinczu.
Przeczytaj też inne gorące newsy: