Iran ma plan, jak uderzyć w sojuszników USA. Na dniach może rozpocząć się nowy etap wojny

Źródło zbliżone do rządu Iranu podaje, że „Iran jest blisko wprowadzenia blokady morskiej”, która ma dotknąć kraje sojusznicze USA, które korzystają z Cieśniny Ormuz. Wszystko ma miejsce w czasie, gdy Izrael obawia się „wielofrontowego” ataku ze strony bliskowschodniego mocarstwa.

Iran zablokuje sojuszników USA?

Iran ma planować ustanowienie nowej strefy zakazanej w Cieśninie Ormuz. Ta może zostać ogłoszona już w najbliższych dniach. Oznaczałoby to zablokowanie US Navy i sił sojuszników USA.

Teheran chce ponoć, by każdy statek wchodzący do tej nowej strefy został od razu umieszczony na irańskiej liście sankcji. Z kolei statki, które będą przepływać przez Cieśninę Ormuz bez zgody Iranu, będą musiały zmierzyć się z konsekwencjami, w tym problemami dot. ubezpieczenia, późniejszymi trudnościami w tranzycie, karami, próbami ich zatrzymania oraz konfiskatą ładunku.

Iran podkreśla, że jest to pierwsza zmiana w jego podejściu do Cieśniny Ormuz od początku wojny. Po wprowadzeniu zmian kraj będzie kontrolował cały ruch wchodzący do Zatoki Omańskiej.

Izrael spodziewa się ataku

Wszystko dzieje się w czasie, gdy Izrael przygotowuje się na rzekomo planowany „wielofrontowy atak Iranu”, który ma mieć miejsce w najbliższych dniach, zbiegający się z Rosz Haszana, żydowskim Nowym Rokiem, które trwa w dniach 11-13 września. Informację podało „Jerusalem Post”.

Na czym ma jednak polegać ów „wielofrontowy” atak? Na jednoczesnym ataku Hezbollahu, Hamasu, jemeńskich Huti i irackiej milicji. Wszystkie te siły mają ponoć zaatakować w tym samym czasie Izrael.

W odpowiedzi na doniesienia wywiadu, Izrael rozpoczął ogólnokrajowe ćwiczenia alarmowe, testujące funkcjonowanie najwyższego szczebla sztabu izraelskiej armii w ramach „nagłego scenariusza wielofrontowego”. Izraelskie ministerstwo obrony ostrzega, że Iran „lubi atakować podczas żydowskich świąt”.

Warto przypomnieć, że w ostatnich godzinach Stany Zjednoczone zaatakowały aż trzy irańskie tankowce. Teheran odpowiedział atakami rakietowymi wymierzonymi w okręty US Navy. W odpowiedzi na to ropa Brent ponownie drożeje. W poniedziałkowy poranek jej cena poszła w górę o 1,3 proc., do 97,6 dol. za baryłkę. W chwili pisania tych słów za jedną baryłkę płaci się ok. 97,5 dolarów.

Cała sytuacja pokazuje, że wojna na Bliskim Wschodzie może potrwać jeszcze miesiące. Wiele wskazuje na to, że Iran chce, by konflikt trwał do listopadowych wyborów w USA, by za jego pomocą osłabiać pozycję Partii Republikańskiej.

Przeczytaj też inne gorące newsy: