Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baghaei przekazał, że jego kraj ostatecznie osiągnął porozumienie z Omanem. Chodzi o zatwierdzenie szlaku morskiego w Cieśninie Ormuz, który uznają oba kraje.
Iran dogadał się z Omanem
Jak podało Anadolu News, 15 sierpnia Iran i Oman trzy miesiące temu rozpoczęły rozmowy o ustanowieniu szlaku handlowego w Cieśninie Ormuz. Oficjalnie rozmowy wystartowały 18 czerwca po podpisaniu memorandum. Zdaniem Baghaeia wszystko starały się storpedować USA „Pomimo przeszkód ze strony Stanów Zjednoczonych, negocjacje w ciągu ostatnich trzech tygodni poczyniły pozytywne postępy, a obie strony uzgodniły mapę szlaku żeglugowego”, podał rzecznik resortu spraw zagranicznych. Dodał, że oba kraje negocjują jeszcze kilka nierozstrzygniętych kwestii.
Nie oznacza to jednak, że konflikt o Ormuz został zakończony. Przywrócenie pełnego bezpieczeństwa w regionie i wznowienie pełnej żeglugi ma być uzależnione od zakończenia „nielegalnych działań” USA. Iran ma tu na myśli groźby, jakie stale padają ze strony Donalda Trumpa i blokadę morską, którą wprowadzili Amerykanie. Teheran żąda też odszkodowań od USA za naruszanie zobowiązań porozumienia w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.
Co na to USA? Jak na razie nie zareagowały. Porozumienie zawarte na linii Iran-Oman to jednak ich porażka: wiele wskazuje na to, że władzę nad kluczowym szlakiem transportu ropy sprawuje Teheran. To kolejny dowód na brak sprawczości Waszyngtonu.
Brak wiary w USA
Wszystko to łączy się z ostatnimi doniesieniami Washington Post: Arabia Saudyjska, ZEA, Katar, Kuwejt i Bahrajn miały całkowicie stracić zaufanie i wiarę w administrację Białego Domu. Są rzekomo zirytowane z powodu braku strategii i ciągłego wycofywania się z gróźb adresowanych do Iranu przez Trumpa.
Jak mediom powiedział jeden z urzędników z regionu, w oczach tych krajów sprawa wygląda tak, że „Trump rozpoczął tę wojnę, a my płacimy cenę”.
Państwa Zatoki czują się „niepotrzebnie uwikłane” w wojnę, są zdania, że Trump jest „uwięziony i niezdolny do rozwiązania” konfliktu, a jego polityka jest opisywana jako „chwiejna” i „nieprzewidywalna”, przez co kraje regionu „czują się mniej bezpiecznie”.
Sam Iran przygotowuje się do nowej fazy wojny z USA, którą uważa za nieuniknioną. Irańskie wojsko jest w stanie najwyższej gotowości, a Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta. Teheran jest gotowy do uderzenia w cele amerykańskie i izraelskie w regionie. I to już teraz: do ataków dojdzie, jeżeli zawieszenie broni wygaśnie w poniedziałek bez zawarcia nowego porozumienia.
Przeczytaj też inne gorące newsy: