Iran zaatakował szereg celów w regionie Bliskiego Wschodu – oficjalnie w reakcji na bombardowania przeprowadzone przez Amerykanów i Izraelczyków dziś w nocy, choć Irańczycy nie ograniczali się i wzięli na cel szerokie spektrum celów.
Raportowano o irańskich uderzeniach pociskami balistycznymi na obiekty w Izraelu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie, Katarze, Kuwejcie, Jordanii i Iraku. Wiadomo, że celem stały się amerykańskie bazy Al-Udaid w Emiratach, Ali Al Salem w Kuwejcie, Juffair w Bahrajnie, mieszczące się w tym ostatnim kraju dowództwo V Floty USA czy obiekt w Irbilu (iracki Kurdystan). Nie jest przy tym pewne, czy ataki ograniczały się do celów powiązanych ze Stanami Zjednoczonymi.
Pojawiają sie bowiem także doniesienia o eksplozjach w saudyjskim Rijadzie czy katarskiej Dosze – ale z dala od znanych amerykańskich obiektów. Wskazywać też może na to retoryka arabskich państw Zatoki Perskiej – które przy okazji ostatniej wojny, której przedmiotem był Iran, w czerwcu ubiegłego roku reagowały znacznie spokojniej na ostrzał balistyczny amerykańskich baz na ich terytorium. Teraz wspominają o „zastrzeganiu sobie prawa do zbrojnej odpowiedzi”, co może sugerować, że także ich własne cele zostały porażone.
Znaczną część swego potencjału rakietowego Iran wymierzył w Izrael. Doniesienia wspominają o zestrzeleniu kilkudziesięciu rakiet balistycznych, pozostawieniu bez przechwycenia szeregu dalszych, które upaść miały na terenach niezamieszkałych. Niezależnie od tego pojawiło się także kilka dowodów, które ponad wszelką wątpliwość wskazują, że niektórym irańskim pociskom udało się przedrzeć przez bardzo rozbudowaną obronę przeciwlotniczą Izraela.
Iran, jak wynika z dochodzących sygnałów, planuje także odpowiedź niekonwencjonalną. Sprzymierzone z Teheranem w ramach tzw. Osi Oporu irackie milicje szyickie Kataib Hezbollah – które notabene w ostatnich miesiącach dyslokowano do samego Iranu w celu tłumienia trwających tam, masowych protestów społecznych – miały zapowiedzieć ataki (czyżby lądowe…?) na amerykańskie bazy w Iraku. Także w tym ostatnim kraju zaobserwowano starty rakiet balistycznych – których stanowiska zdążyły już się stać celem uderzeń izraelskiego lotnictwa.