Białoruś masowo wysyła do Polski imigrantów przez sieć tuneli? The Telegraph ostrzega Europę

Białoruś znowu daje dziwne sygnały. Na wschodniej granicy Unii Europejskiej pojawił się nowy, niepokojący element presji migracyjnej. Jak ujawnił The Telegraph, w 2025 roku pod granicą polsko-białoruską odkryto cztery podziemne tunele wykorzystywane do przerzutu migrantów do UE. Według polskich władz działania te są częścią szerszej strategii destabilizacyjnej prowadzonej przez Białoruś, pozostającą w ścisłym sojuszu z Kremlem i otoczeniem Vladimira Putina.

Białoruś miesza na arenie międzynarodowej

Największy z tuneli zlokalizowano w rejonie Narewki. Konstrukcja miała około 1,5 metra wysokości i była wzmocniona betonowymi podporami. Wejście po stronie białoruskiej ukryto w lesie. Korytarz ciągnął się około 50 metrów w głąb Białorusi i 10 metrów po stronie polskiej. Według informacji służb przejściem próbowało przedostać się około 180 migrantów, głównie z Afganistanu i Pakistanu. Większość została zatrzymana po wyjściu na terytorium Polski.

Infrastruktura o wojskowej precyzji

Skala i sposób wykonania sugerują profesjonalne zaplecze inżynieryjne. Eksperci zwracają uwagę, że podobne technologie budowy tuneli stosowano na Bliskim Wschodzie, m.in. przez Hamas czy Hezbollah. Nie ma jednak dowodów potwierdzających ich bezpośrednie zaangażowanie. Sama obecność betonowych wzmocnień i staranne zabezpieczenie konstrukcji wskazują na wysoki poziom planowania oraz zasoby przekraczające możliwości przypadkowych przemytników.

Reakcja na skuteczniejszą ochronę granicy

Polska w ostatnich latach znacząco wzmocniła granicę poprzez budowę zapory, instalację kamer termowizyjnych i systemów detekcyjnych. Zdaniem przedstawicieli służb podziemne przejścia mogą być próbą obejścia coraz skuteczniejszych zabezpieczeń naziemnych. To przejście od improwizowanych prób przekroczenia do bardziej trwałej infrastruktury logistycznej. Od 2021 roku Mińsk wykorzystuje migrację jako element presji politycznej wobec UE. Tunele stanowią kolejną odsłonę działań o charakterze hybrydowym. Polska deklaruje zdolność wykrywania i neutralizowania takich przejść, jednocześnie ostrzegając, że wraz z zamykaniem jednych tras mogą pojawiać się kolejne. Presja nie ustaje – zmienia się jedynie jej forma.

Co to oznacza dla Polski?

Dla Polski oznacza to konieczność dalszego zwiększania nakładów na bezpieczeństwo granic oraz rozwój technologii wykrywania zagrożeń podziemnych. Rosną również koszty operacyjne związane z utrzymaniem stałej gotowości służb i wojska. Sytuacja ma także wymiar polityczny – Warszawa będzie zabiegać o większe wsparcie finansowe i operacyjne ze strony UE oraz NATO. Jednocześnie presja migracyjna może stać się elementem wewnętrznej debaty politycznej i wpływać na nastroje społeczne, zwłaszcza w regionach przygranicznych.