Beckham został miliarderem, ale Wielka Brytania traci bogaczy. „To opowieść o dwóch exodusach”

David Beckham oficjalnie wszedł do klubu miliarderów. Według najnowszej Sunday Times Rich List majątek jego i Victorii Beckham szacowany jest na 1,2 mld funtów. Były piłkarz Manchesteru United, Realu Madryt i reprezentacji Anglii został tym samym pierwszym brytyjskim sportowcem-miliarderem.

David Beckham miliarderem

To brzmi jak klasyczna historia sukcesu: futbol, reklamy, moda, biznes, globalna marka osobista. Beckham nie jest już tylko byłym piłkarzem. Jest jednym z najlepiej sprzedających się brytyjskich produktów eksportowych ostatnich dekad.

Tyle że tegoroczna lista bogaczy pokazuje też mniej wygodną stronę brytyjskiej gospodarki. Wielka Brytania ma dziś 157 miliarderów, czyli o 20 mniej niż cztery lata temu. Coraz więcej najbogatszych ludzi po prostu znika z brytyjskiego krajobrazu podatkowego.

Bogaci wybierają Dubaj, Szwajcarię i Monako

Robert Watts, który przygotowuje Sunday Times Rich List, nazwał tegoroczne zestawienie „opowieścią o dwóch exodusach”. Z jednej strony z listy wypadają zagraniczni miliarderzy, którzy mieszkali w Wielkiej Brytanii, ale przenieśli się gdzie indziej. Z drugiej rośnie liczba brytyjskich obywateli z wielkimi majątkami, którzy formalnie nadal trafiają do zestawienia, ale żyją poza Wyspami.

Najczęściej przewijają się dobrze znane kierunki: Dubaj, Szwajcaria i Monako. Miejsca, w których podatki, klimat regulacyjny i styl życia są dla najbogatszych znacznie bardziej kuszące niż brytyjska codzienność.

To ważniejsze niż sama ciekawostka o Beckhamie. Bo jeśli kraj traci ludzi z największym kapitałem, traci też część inwestycji, wpływów, kontaktów i prywatnych decyzji biznesowych, które później przekładają się na realną gospodarkę.

Nowi bogacze, stara choroba

Na liście widać też zmianę pokoleniową. Wśród największych zwycięzców są Nik Storonsky, współtwórca Revoluta, oraz trader Alex Gerko. Rośnie znaczenie fintechu, AI i technologii. W zestawieniu 40 under 40 aż blisko jedna trzecia fortun ma być powiązana z londyńskimi startupami AI.

Ale to nie przykrywa podstawowego problemu. Wielka Brytania potrafi tworzyć globalne marki, celebrytów, finansistów i technologicznych zwycięzców. Coraz trudniej przychodzi jej jednak zatrzymanie najbogatszych u siebie.

Beckham może więc świętować historyczny awans. Dla Londynu ważniejsze pytanie brzmi jednak inaczej: ilu kolejnych miliarderów będzie jeszcze chciało świętować swoje sukcesy na Wyspach, a nie w Dubaju, Monako czy Szwajcarii?

Król bogatszy od Sunaka, Dyson mocno w dół

Tegoroczna lista pokazuje też, jak mocno przetasowuje się brytyjska elita majątkowa. Majątek króla Karola III wzrósł o 40 milionów funtów do 680 milionów funtów. Dzięki temu monarcha wyprzedził byłego premiera Rishiego Sunaka i jego żonę Akshatę Murty, których fortuna jest szacowana na 563 miliony.

Na drugim biegunie są nazwiska, które jeszcze niedawno uchodziły za symbole brytyjskiej przedsiębiorczości. Sir James Dyson miał stracić 8,8 miliarda funtów, a jego majątek spadł do 12 mld. Sunday Times wskazuje, że jedną z przyczyn mogły być amerykańskie cła wprowadzone przez Donalda Trumpa. Słabszy rok zaliczył też współwłaściciel Manchesteru United Sir Jim Ratcliffe, którego majątek spadł z 17 do około 15,1 miliarda funtów.