Banksy zdemaskowany! Słynny artysta stracił anonimowość przez ukraińskich pograniczników

Przez lata wokół brytyjskiego grafficiarza Banksy’ego narosła legenda większa niż wokół wielu gwiazd popkultury. Anonimowy artysta uliczny, który potrafił jednym stencilowym obrazem wywołać debatę o wojnie, biedzie, policji, migracji czy hipokryzji elit, pozostawał nieuchwytny mimo światowej sławy. To już jednak przeszłość. Dziennikarze śledczy Reutersa opublikowali obszerne śledztwo, w którym twierdzą, że ustalili prawdziwą tożsamość Banksy’ego. Według reporterów artystą ma być Robin Gunningham, który po zmianie tożsamości miał później funkcjonować pod nazwiskiem David Jones.

Banksy zdemaskowany. To Robin Gunningham

Sama informacja nie spadła z nieba, bo nazwisko Robina Gunninghama od dawna pojawiało się w medialnych spekulacjach. Różnica polega na tym, że tym razem nie chodzi o plotkę czy internetową teorię, ale o wielomiesięczne dziennikarskie dochodzenie oparte na dokumentach, relacjach świadków, materiałach archiwalnych i danych dotyczących podróży. Reuters twierdzi że dotarł nawet do dawnych amerykańskich akt policyjnych oraz odręcznego przyznania się do wykroczenia, które miało bezspornie wskazywać na tożsamość artysty.

Punktem zwrotnym w śledztwie miał być wyjazd artysty do ogarniętej wojną Ukrainy. To właśnie tam, po pojawieniu się prac Banksy’ego w zniszczonych miejscowościach w 2022 roku, reporterzy zaczęli odtwarzać, kto mógł znajdować się na miejscu i w jakim czasie. Według Reutersa w toku pracy pojawił się także trop związany z Robertem Del Nają z Massive Attack, którego od lat część fanów także łączyła z postacią Banksy’ego. Ostatecznie śledztwo miało jednak doprowadzić nie do muzyka, lecz właśnie do Gunninghama.

Robin Gunningham, aka „Banksy”

To, co czyni tę historię tak głośną, nie wynika wyłącznie z ciekawości. Anonimowość była jednym z fundamentów marki Banksy’ego. Dzięki niej jego sztuka wydawała się bardziej surowa, bardziej uliczna i mniej zależna od nazwiska niż od przekazu. Jednocześnie wokół tej anonimowości przez lata wyrósł ogromny biznes. Reuters opisuje rozbudowaną sieć firm, prywatnych transakcji i mechanizmów uwierzytelniania dzieł, wskazując, że wtórny rynek prac Banksy’ego wygenerował do tej pory już setki milionów dolarów obrotu.

Przedstawiciele artysty apelują o ciszę

Nie oznacza to jednak, że sprawa jest całkowicie zamknięta. Sam Banksy nie odpowiedział Reutersowi, a jego firma Pest Control przekazała jedynie, że artysta „postanowił nic nie mówić”. Prawnik Banksy’ego zakwestionował z kolei wiele ustaleń zawartych w pytaniach Reutersa i apelował, by nie publikować materiału, argumentując to prawem do prywatności oraz bezpieczeństwem artysty.

Dla świata sztuki to moment symboliczny. Jeśli ustalenia Reutersa się utrzymają, skończy się jedna z najgłośniejszych tajemnic współczesnej popkultury. Pytanie tylko, czy wraz z odkryciem nazwiska nie zniknie część magii. Banksy działał przez dekady jak polityczny duch naszych czasów: pojawiał się nagle, zostawiał mocny obraz i znikał. Być może właśnie dlatego wielu jego fanów wolałoby nadal nie wiedzieć, kim jest naprawdę.