Odbicie złota było nieduże i nie trwało długo. W zeszłym tygodniu metal zakończył czterotygodniową passę wzrostów. Wiele wskazuje na to, że obecny tydzień przyniesie kontynuację trendu spadkowego. Kurs metalu zbliża się do granicy 2600 dolarów za uncję, a sytuacja znowu zaczyna niepokoić inwestorów. Wygląda na to, że powrót powyżej 5 tys. dolarów nie będzie łatwy. Czy rynek czeka wieloletni okres oczekiwań na ponowne przebicie ATH?
Złoto kontynuuje spadki. Kurs coraz bliżej 2600 USD
Po katastrofalnym początku marca, kiedy złoto zanotowało jeden z największy spadków w historii i było już blisko 4000 dolarów na za uncje, zaczęło odrabiać straty. Jednak nie trwało to długo. W zeszłym tygodniu mozolne odrabianie się zakończyło. Wygląda na to, że ten tydzień może przynieśc kolejne spadki.
W chwili pisania tekstu uncja złota kosztuje 4616 USD i w ujęciu 24-godzinnym traci 1,38%. Ostatni raz takie ceny rynek obserwował blisko miesiąc temu. W ujęciu tygodniowym złoto spada o 2,63%. Na przestrzeni miesiąca kruszec odbił o 5,21%. Pomimo spadków, od początku roku (Year To Date) kruszec wciąż zyskuje na wartości 6,72%. Wygląda na to, że po miesiącach szalonych wzrostów metal szlachetny wchodzi w boczny trend, który w praktyce oznacza zamrożenie cen na dłuższy czas. Ale czy na pewno?
Więcej o wynikach złota z poprzedniego tygodnia przeczytasz tutaj:
Na przebicie 5000 dolarów trzeba będzie długo poczekać?
Chociaż fundamenty do wzrostów złota pozostają stabilne, to sytuacja na Bliskim Wschodzie blokuje dalsze wzrosty. Powrót do poziomów powyżej 5000 dolarów oraz zbliżenie się do ATH wydaje się coraz bardziej odległe. Jednak Lorenzo Portelli, szef strategii w Amundi Investment Institute, uspokaja, że do końca roku sytuacja może się jeszcze wyraźnie poprawić.
W najnowszym raporcie firmy Portelli napisał: „Patrząc w przyszłość na najbliższe 12 miesięcy, nadal podchodzimy optymistycznie do złota i widzimy potencjał wzrostu cen do poziomu 5500 dolarów”. Portelli wskazuje, że sytuacja na Bliskim Wschodzie prędzej czy później się unormuje. Wówczas do głosu ponownie dojdą takie czynniki jak inflacja oraz zakupy po stronie banków centralnych. Te czynniki sprzyjają wzrostom wartości złota. Jednak ekspert ostrzega, że zanim sytuacja wróci do normy, możemy jeszcze usłyszeć o sprzedaży po stronie banków centralnych. Jak pisze Portelli: „W krótkim okresie niektóre banki centralne mogą zdecydować się na taktyczne wykorzystanie części swoich zasobów złota w celu obrony swoich walut w obliczu wzmożonej zmienności”.
Konflikt na Bliskim Wschodzie może zakończyć się do końca tygodnia
Szybkie odbicie złota może nastąpić w momencie, gdy Iran i USA w końcu dojdą do porozumienia. Jest bardzo prawdopodobne, że zawieszenie broni nastąpi w ciągu najbliższych kilku dni. Na takim rozwiązaniu powinno zależeć przede wszystkim USA. Donald Trump ma czas tylko do 1 maja na uzyskanie zgody Kongresu na prowadzenie wojny na Bliskim Wschodzie. Zgodnie z amerykańskim prawem nieautoryzowane przez parlament działania można prowadzić maksymalnie przez 60 dni. Tak wynika z ustawy o uprawnieniach wojennych z 1973 roku.
Tyle teorii, a jak wygląda rzeczywistość? Irańczycy mają świadomość, że Donalda Trump jest pod ścianą i musi szybko ogłosić zawieszenie broni. Dlatego mogą proponować rozwiązania, które będą nie do zaakceptowania dla Trumpa, który nie zwykł ustępować. Co więcej, sam Trump raczej nie specjalnie przejmuje się wspomnianym terminem. Wielokrotnie pokazywał, że nie czuje żadnej presji związane z przepisami, czy opiniami i naciskami.
Oto co znany zwolennik złota sądzi o Bitconie i Strategy: