Co się wydarzyło w ostatnich dniach
Złoto znów złapało bid „bezpiecznej przystani”. W tle mamy mieszankę niepewności handlowej (cła/taryfy), słabszego dolara i kolejnej porcji ryzyka geopolitycznego (m.in. wątek USA–Iran). To klasyczny układ, w którym kapitał krótkoterminowy wraca do metali, gdy rośnie premia za bezpieczeństwo.
Srebro podąża za złotem, ale jak zwykle ma bardziej „nerwowy” charakter: łatwiej o dynamiczne skoki i równie szybkie cofnięcia, bo srebro jest jednocześnie metalem inwestycyjnym i przemysłowym.
Obraz cenowy
Na dziś punkt odniesienia to okolice ~5 170–5 200 USD/oz dla złota oraz ~87–90 USD/oz dla srebra (zależnie od źródła i momentu odczytu).
W praktyce oznacza to, że rynek nadal jest wysoko, ale złoto pozostaje poniżej styczniowego maksimum.
Analiza techniczna: wsparcia, opory i trend
Złoto
- Trend: strukturalnie wciąż pro-wzrostowo, ale po rekordzie rynek pracuje w trybie „korekta/oddech” i szuka równowagi przed kolejnym impulsem.
- Kluczowe wsparcia (strefy, gdzie popyt statystycznie lubi się pojawiać): okolice ~4 839 jako istotny pivot/środek ciężkości oraz niżej strefy akumulacyjne przy większym cofnięciu.
- Najbliższe opory (miejsca, gdzie rynek może hamować lub konsolidować): rejon ~5 299 i wyżej ~5 338 jako kolejne pasma oporu.
- Warto zauważyć, że wcześniejsza strefa oporu ~5 130–5 182 została przebita mocnym ruchem ceny. Po takim wybiciu kurs często cofa się do tej strefy, a reakcja pokazuje, czy działa ona teraz jako wsparcie. Jeśli pojawia się popyt i cena odbija, trend wzrostowy złota pozostaje w grze; jeśli natomiast rynek spada poniżej i utrzymuje się tam dłużej, rośnie ryzyko głębszej korekty.
Srebro
- Trend: potwierdzony impuls wzrostowy, ale srebro częściej porusza się skokowo. Kluczowe jest, czy rynek pokona opór i utrzyma cenę powyżej.
- Najbliższy opór: ~87.50–88.00 (strefa, która technicznie często prowokuje reakcję), a wyżej ważny zakres ~92.30–93.00.
- Wsparcia przy cofnięciu: najpierw rejony, które wcześniej działały jako progi wybicia (~80–82 USD), a głębiej strefy „twardego popytu” około ~74.7 i ~72.4 USD.
Makro: Fed, dolar, inflacja i realne stopy
Dla metali najważniejsze są dwa mechanizmy:
- Dolar – gdy słabnie, złoto i srebro (wyceniane w USD) mają statystycznie łatwiejszą drogę w górę.
- Oczekiwania co do stóp Fed / realnych stóp – gdy rynek zaczyna wyceniać bardziej „gołębi” scenariusz (albo boi się spowolnienia), rośnie atrakcyjność metali jako zabezpieczenia.
W krótkim terminie metale potrafią reagować nerwowo na dane o inflacji i rynku pracy, bo to one przesuwają oczekiwania dotyczące kolejnych ruchów Fed.
Geopolityka i safe haven (w kontekście napięć USA–Iran)
Wątek USA–Iran działa na złoto jak klasyczny „trigger” na premię za ryzyko: gdy rośnie prawdopodobieństwo eskalacji (groźby użycia siły, nowe sankcje, nerwowe komunikaty dyplomatyczne), część kapitału automatycznie szuka defensywy. Złoto korzysta, bo jest globalnie płynne i traktowane jako zabezpieczenie na wypadek zdarzeń trudnych do wycenienia w modelach (eskalacja regionalna, ryzyko dla szlaków dostaw, skoki zmienności na walutach i obligacjach). Rynek często reaguje nie na „fakt wojny”, tylko na zmianę prawdopodobieństwa, dlatego złoto potrafi ruszyć wcześniej i potem oddawać część ruchu, gdy napięcie chwilowo opada. W ostatnich dniach widać było dokładnie taki mechanizm: notowania podtrzymywały obawy geopolityczne obok wątku taryf i dolara.
W praktyce im bardziej rośnie ryzyko scenariusza „czarnego łabędzia” (np. poważniejsza eskalacja w regionie), tym większa skłonność rynku do trzymania części ekspozycji w złocie — nawet jeśli równolegle zmieniają się oczekiwania wobec Fed czy dane makro.