Złoto trzeci tydzień ze spadkiem. Wall Street i ulica wyjątkowo zgodne w prognozach na kolejne dni

Sytuacja na rynku metali szlachetnych zaskakuje negatywnie coraz bardziej. Teoretycznie konflikty zbrojne to katalizator dla bezpiecznych przystani takich jak złoto. Tymczasem złoty metal notuje trzeci tydzień z rzędu ze spadkami i tylko minionym tygodniu traci na wartości ponad 10%. Takiej serii rynek nie widział już od długich lat. Po rajdach z ostatnich miesięcy to musiało nastąpić, ale i inwestorzy są zaskoczeni, że korekta przyszła akurat teraz. Zarówno Wall Street, jak i inwestorzy detaliczni wyraźnie stracili optymizm i z coraz większym strachem spoglądają w przyszłość.

Złoto traci ponad 10%. Już dawno nie było takiej serii

Pomimo tego, że złoto traci na wartości niemalże od samego początku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, to inwestorzy pozostawali optymistycznie nastawieni do przyszłości. Tymczasem metal szlachetny w minionym tygodniu kontynuował serię spadków i tracił na wartości trzeci tydzień z rzędu. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce po krachu w październiku.

Wykres cen złota. Źródło: TradingView [KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Ostatni tydzień złoto zakończyło na poziomie 4 497 USD za uncję i tylko w piątek spadło o 3,29%. W całym tygodniu metal stracił na wartości 10,32%. To największy tygodniowy spadek od wielu lat. W ujęciu miesięcznym metal traci już 7,67%. Patrząc na wyniki od początku roku, metal praktycznie cofnął się do poziomu, z którego rozpoczynał rok. Od początku roku (Year To Date) złoty kruszec zyskał na wartości 3,95%.

Czy Bitcoin może stać się cyfrowym odpowiednikiem złota? Więcej w tekście:

Bitcoin zastąpi złoto?. Takiej sytuacji nie było od 2020 roku. Jak zareaguje kurs BTC?

Optymizm wyparował z Wall Street. Nastroje wyraźnie się zmieniły.

Kolejny tydzień ze spadkami spowodował, że eksperci i przedstawiciele największych instytucji z Wall Street wyraźnie zmienili swoje nastawienie do złota. Pierwszy raz od dawna niedźwiedzie nastroje zaczynają przeważać w tej grupie. Portal Kitco przedstawił wyniki swojej cotygodniowej ankiety wśród ekspertów z Wall Street (Kitco News Gold Survey). Tylko trzech ekspertów (17%) spodziewa się wzrostu cen złota w nadchodzącym tygodniu. Zdecydowana większość z 18 ankietowanych (67%) prognozuje dalszy spadek cen. Pozostałych trzech analityków (17%) ocenia, że ryzyko w najbliższym czasie będzie zrównoważone.

Rich Checkan, prezes i dyrektor operacyjny Asset Strategies International, ocenia, że złoto odzyska dynamikę wzrostową. Jak ocenia analityka: „Rynki spadły w tym tygodniu, zgodnie z oczekiwaniami, ze względu na posiedzenie FOMC, decyzję w sprawie stóp procentowych i późniejsze wypowiedzi prezesa Powella. Teraz gdy to już za nami i ponieważ w ciągu ostatniego miesiąca nic fundamentalnie nie zmieniło się w odniesieniu do złota i srebra, nadszedł czas, aby zacząć odrabiać straty po tej przesadnej korekcie”.

Z kolei Adrian Day, prezes Adrian Day Asset Management, prognozuje, że ceny złota prawdopodobnie spadną, ale nie potrwa to długo. Jak ocenił Day: „Nastroje się zmieniły, a rynek koncentruje się na czynnikach negatywnych, w tym na tym, że banki centralne na całym świecie – w tym Rezerwa Federalna – są bardziej niechętne do obniżania stóp procentowych w obliczu wyższych cen ropy” – powiedział. „Moim zdaniem to tylko przejściowe”.

Ulica podziela obawy dużych graczy

W ostatnich tygodniach nastroje wśród ekspertów były coraz bardziej wyważone, ale posiadacze detaliczni pozostawali optymistami. Po ostatnim tygodniu obie grupy zgodnie oceniają, że dalsze spadki cen złota są bardzo prawdopodobne.

Wyniki głosowania internetowego na portalu Kitco po raz pierwszy od miesięcy pokazały, że nastroje inwestorów detalicznych stały się bardziej pesymistyczne. Spośród 308 ankietowanych, aż 147 (47%) spodziewa się wzrostu cen złota. Natomiast 104 (34%), prognozuje dalszy spadek cen tego metalu. Pozostałych 58 inwestorów (19%) spodziewa się konsolidacji cen w nadchodzącym tygodniu. Dla porównania w głosowaniu z zeszłego tygodnia aż 63% inwestorów detalicznych oczekiwało wzrostów, a tylko 12% wskazywało na spadki.