Postawienie zarzutów kryminalnych szefowi Rezerwy Federalnej (Fed) Jerome’owi Powellowi przez Departament Sprawiedliwości USA (DOJ) wywołało natychmiastowe reakcje na rynkach finansowych. Wydarzenie to, ogłoszone 12 stycznia 2026 r., dotyczyło potencjalnego wpływu zewnętrznych czynników na decyzje dotyczące stóp procentowych. W kontekście historycznym, podobne kontrowersje wokół banków centralnych prowadziły do wzrostu niepewności, co tradycyjnie sprzyja aktywom, które, jak złoto i srebro, uchodzą za niewrażliwe na podobne zawirowania.
W krótkim terminie, od momentu ujawnienia doniesień o zarzutach złoto umocniło się o ponad 2,3 proc., osiągając poziom powyżej 4600 dolarów za uncję. Na zamknięciu sesji 12 stycznia 2026 r. złoto notowane było na poziomie 4616,36 dolarów za uncję, co stanowiło nowy rekord historyczny. Podobny trend zaobserwowano w przypadku srebra, którego cena skoczyła o 6,4 proc., przekraczając 85 dolarów za uncję i osiągając 85,08 dolarów. Te wzrosty wynikały z osłabienia dolara, który stracił 1,5 proc. wartości względem innych walut, w reakcji na „obawy o niezależność Fed”.
Dane z rynków futures wskazują, że wolumen obrotów kontraktami na złoto zwiększył się o 25 proc. w porównaniu do średniej z poprzedniego tygodnia, co odzwierciedla napływ kapitału spekulacyjnego. Historyczne przykłady, takie jak kryzysy zaufania do Fed w latach 1979-1982 podczas tzw. szoku Volckera, pokazują, że zakłócenia w polityce monetarnej prowadziły do podobnych skoków cen metali szlachetnych. Wówczas podwyżki stóp procentowych do 20 proc. spowodowały początkowy spadek złota, ale późniejsza niepewność pchnęła ceny w górę o ponad 50 proc. w ciągu roku.
Obecna sytuacja, uwzględniając potencjalny wpływ polityki administracji na decyzje Fed, może nasilić te efekty, zwłaszcza że rynek oczekiwał stabilizacji stóp na poziomie 4,5-4,75 proc. w 2026 r. Z drugiej strony, obawy o niezależność Fed nie są niczym nowym, i występują również (a może nawet zwłaszcza) w sytuacji dobrej współpracy Rezerwy z rządem federalnym – wpływu której to współpracy niektórzy obserwatorzy doszukiwali się w decyzjach walutowych Fed np. w istotnych momentach (jak tych mających miejsce tuż przed wyborami) w czasie rządów poprzedniej ekipy w Białym Domu.
W perspektywie długoterminowej, jeśli dochodzenie DOJ doprowadzi do zmian w strukturze Fed lub ograniczenia jego autonomii, wyceny metali szlachetnych mogą utrzymać się na podwyższonych poziomach. Analiza danych z lat 2008-2012, gdy tzw. luzowanie ilościowe (czyli ujęty oględnymi słowy dodruk pieniądza) przez Fed zwiększyło podaż pieniądza, wskazuje, że złoto zyskało wówczas ponad 150 proc., a srebro blisko 300 proc., jako zapora przeciwko inflacji.
Wedle różnych prognoz rynkowych, w ciągu 2026 r., przy rosnącym długu USA przekraczającym 35 bilionów dolarów, dalsza utrata zaufania do dolara mogłaby podnieść ceny złota do 5050 dolarów za uncję w pierwszej połowie roku. Srebro, bardziej wrażliwe na cykle przemysłowe, mogłoby osiągnąć 90-100 dolarów za uncję, jeśli dojdzie do zakłóceń w łańcuchach dostaw spowodowanych napięciami geopolitycznymi.