Złoto spada poniżej 4000 USD, NBP ma problem. Dlaczego szlachetny kruszec traci na wartości?

Cena złota spadła przed momentem (środa, 24.06.2026) poniżej 4000 dolarów za uncję po raz pierwszy od listopada ubiegłego roku. W trakcie sesji kruszec tracił blisko 3 proc. i dotknął okolic 3999 dolarów, schodząc do poziomów nienotowanych od siedmiu miesięcy. Od styczniowego rekordu, gdy uncja kosztowała niespełna 5600 dolarów, złoto potaniało już o około 28 proc.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • dlaczego cena złota zeszła poniżej 4000 dolarów i co ciągnie ją w dół,
  • jaką rolę odgrywają jastrzębi zwrot amerykańskiej Rezerwy Federalnej i najmocniejszy od roku dolar,
  • jak wstępny rozejm między USA a Iranem zbił popyt na bezpieczne aktywa,
  • ile złota ma dziś NBP i co przecena oznacza dla polskich rezerw.

Mocny dolar i jastrzębi Fed zbijają kurs złota

Za spadkiem stoi przede wszystkim zmiana nastawienia amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed). Na ostatnim posiedzeniu bank centralny zostawił stopy bez zmian, ale niemal połowa członków komitetu otwarcie dopuszcza co najmniej jedną podwyżkę jeszcze w tym roku. Nowy szef Fedu Kevin Warsh powtarza, że jego priorytetem jest sprowadzenie inflacji do celu, a rynek wziął te słowa na poważnie. Kontrakty terminowe wyceniają wrześniową podwyżkę już na około 70 proc. Wyższe stopy oznaczają wyższą rentowność obligacji, a złoto, które nie płaci odsetek, przegrywa w takim otoczeniu rywalizację o kapitał.

Drugim ciężarem jest dolar. Indeks amerykańskiej waluty wspiął się na najwyższy poziom od roku, a rentowności dwuletnich obligacji skarbowych poszły ostro w górę. Złoto wycenia się w dolarach i tradycyjnie porusza się w przeciwną stronę niż amerykańska waluta: gdy dolar drożeje, kruszec tanieje.

Do powyższego trzeba doliczyć stale zmieniające się czynniki geopolityczne. Wstępne porozumienie pokojowe między Waszyngtonem a Teheranem zmniejszyło obawy o dostawy ropy i presję inflacyjną, przez co inwestorzy zaczęli wycofywać się z aktywów uznawanych za bezpieczną przystań. Złotu zaszkodziła też przecena na amerykańskim rynku akcji, zwłaszcza spółek technologicznych. Część zarządzających sprzedawała kruszec, żeby pokryć straty w innych częściach portfeli, co tylko pogłębiło spadek.

Wykres ceny uncji złota, Stooq, odczyt 24.06.2026 godz. 15:45

Polskie rezerwy pod kreską, ale NBP nie zwalnia tempa

Dla Polaków obecna przecena ma jeszcze drugie dno. Narodowy Bank Polski (NBP) należy do najaktywniejszych nabywców złota na świecie i pod koniec maja miał go już ponad 613 ton, o wartości około 324 mld złotych. Kruszec odpowiada za blisko 30 proc. oficjalnych rezerw, a bank centralny pod wodzą Adama Glapińskiego konsekwentnie zmierza do progu 700 ton. „Cały czas kupujemy złoto, aż osiągniemy pułap 700 ton”, zapowiadał prezes NBP.

Źródło: NBP

Spadek notowań uszczupla papierowy zysk z tych zakupów, który Glapiński wyceniał wiosną na niemal 200 mld złotych, ale nie zmienia logiki samej strategii. Banki centralne sięgają po złoto jako zabezpieczenie na czas geopolitycznej niepewności, a nie jako zakład na kurs. Najnowsze badanie Światowej Rady Złota pokazuje, że rekordowy odsetek z nich planuje dalsze zakupy.

Co dalej z ceną? Tu prognozy się rozjeżdżają. Zespół Deutsche Banku zakłada, że przy utrzymaniu stóp bez zmian złoto wróci w okolice 4800 dolarów do końca roku, ale w wariancie z kilkoma podwyżkami Fedu może zsunąć się nawet w pobliże 3800 dolarów. Najbliższych wskazówek dostarczą dane o inflacji PCE, preferowanym przez Fed wskaźniku wzrostu cen, publikowane jeszcze w tym tygodniu.

Przeczytaj też inne polecane przez nas wiadomości:

Wielki krach na Ethereum i 170 mln USD strat w jeden dzień. Nadchodzi Glamsterdam!

Dogecoin ostatni raz był w takiej sytuacji na początku 2024 roku

Zakazany towar za milion dolarów. Chipy Nvidia drożeją w Chinach jak kontrabanda