Z ostatniej chwili: kosmiczny rajd srebra trwa! Takiej ceny nikt się nie spodziewał. Jakie prognozy na najbliższe miesiące?

Srebro napisało właśnie kolejny rozdział w historii rynku metali szlachetnych. W poniedziałek 26 stycznia 2026 r. cena uncji na rynku spot przebiła psychologiczną barierę 100 dolarów, a następnie podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej, ocierając się o okolice 110 dolarów. To nowe maksima, które dla wielu inwestorów brzmiałyby niewiarygodnie jeszcze w styczniu ubiegłego roku, a dzisiaj stały się faktem. Dlaczego srebro rośnie tak mocno?

Srebro bije kolejne rekordy. Goldbugi i kryptowaluciarze przecierają oczy

Aby odpowiedzieć na pytanie zadane na wstępnie trzeba uwzględnić mieszankę kilku czynników, które wyjątkowo mocno „zagrały” jednocześnie. Po pierwsze, mamy aktualnie klasyczny mechanizm ucieczki do aktywów uznawanych za bezpieczne w czasach podwyższonej niepewności. Gdy rośnie ryzyko geopolityczne (m.in. wojenki handlowe USA z sąsiadami i sojusznikami czy ryzyko zajęcia Grenlandii), a rynki finansowe zaczynają dyskontować nieprzewidywalność polityki gospodarczej, część kapitału kieruje się w stronę metali szlachetnych. Złoto bije rekordy, a srebro – z natury bardziej zmienne i traktowane często jako „młodszy brat” złotego metalu – potrafi rosnąć szybciej i gwałtowniej.

Po drugie, na srebrze działa czynnik, którego złoto w takiej skali nie ma: przemysł. Metal jest kluczowy m.in. w elektronice oraz w łańcuchu dostaw dla źródeł energii odnawialnej jak fotowoltaika (OZE). Jeżeli do tego dodamy napięty bilans podaży i popytu na rynku fizycznym, każdy większy impuls popytowy może wywołać gwałtowny ruch. W ostatnich tygodniach coraz częściej wybrzmiewa też wątek ograniczonej dostępności metalu w wybranych hubach oraz zwiększonych zakupów inwestycyjnych.

Zobacz też:

Metale szlachetne spijają śmietankę łagodnej polityki pieniężnej

Po trzecie, na północ ceny pchane są przez oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. Gdy rynek zaczyna wyceniać łagodniejsze podejście Rezerwy Federalnej (Fed, amerykański bank centralny) i niższe stopy procentowe, spada atrakcyjność części instrumentów odsetkowych, a zyskują aktywa, które historycznie dobrze radziły sobie w środowisku niższych realnych stóp. Dodatkowo, słabszy dolar statystycznie wspiera notowania metali wycenianych w amerykańskiej walucie. Niestety- powyższe ma miejsce kosztem aktywów ryzykownych takich jak Bitcoin i kryptowaluty, które czysto teoretycznie też powinny zyskiwać kosztem słabszego USD.

fot. CompaniesMarketCap

Wreszcie, srebro stało się podatne na tzw. efekt „magnesu”: okrągłe poziomy cenowe – takie jak 100 dolarów – przyciągają uwagę mediów, inwestorów detalicznych i spekulantów. To wzmacnia zmienność i może powodować szybkie wybicia, po których często pojawiają się równie gwałtowne korekty. Dlatego dzisiejszy rekord jest jednocześnie sygnałem siły trendu i ostrzeżeniem: przy tak dynamicznych ruchach ryzyko krótkoterminowych wahań rośnie, a emocje potrafią decydować o tempie zmian bardziej niż „twarde” fundamenty.

Aktualne prognozy instytucjonalne dla srebra wahają się pomiędzy 120-160 dolarów amerykańskich za uncję w przybliżonym okresie 2026 roku.