Szok w USA: cena srebrnych monet wzrosła z 90 USD na 170 USD przez weekend. US Mint aktualizuje cennik!

Decyzja U.S. Mint o gwałtownym podniesieniu cen srebrnych monet Silver Eagle wywołała poruszenie na rynku metali szlachetnych. Skala podwyżki po aktualizacji cennika wyniosła niemal 80%. Cena 170 USD za uncję w obecnych warunkacj oznacza sprzedaż srebra po niemal dwukrotności jego ceny rynkowej.

Aktualne aukcje mennicy można zobaczyć na stronie głównej US Mint. Ceny uncji srebra na amerykańskiej giełdzie metali wynoszą ok. 90 USD za uncję i wzrosły niemal 200 procent w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Natomiast na chińskim rynku metali w Szanghaju, już dawno przekroczyły 100 USD za uncję. Dlaczego?

Srebro nie zwalnia tempa

Srebro w ostatnich miesiącach przeżywa prawdziwy boom. Jesienią perspektywa ryzykownych ceł na import metalu do USA sprawiła, że z londyńskich zapasów zaczęły znikać góry kruszcu. Płynęły przez Atlantyk by wypełnić magazyny nowojorskiego COMEX, w miarę jak inwestorzy z drugiej strony Atlantyku masowo zaczęli domagać się fizycznych dostaw metalu, w obawie przed cłami Trumpa.

To spowodowało napięcia na rynku fizycznych dostaw, przyniosło wydłużony czas wyczekiwania na dostawy i wzrost stawek leasingowych. Finalnie do taryf celnych na srebro w USA nie doszło, ale czy nie dojdzie? Kolejnym argumentem za wzrostem w poniedziałek może być konflikt administracji Trumpa z Europą, który wpływa na nieznane wody. To może sprawić, że znów wzrośnie trend 'wymagalności fizycznych dostaw’ zakupów dokonywanych na giełdzie w Nowym Jorku.

Hossa cen złota i 'debasement trade’, który wspierają nagłówki sugerujące 'psucie dolara’ w kolejnych latach stwarzają świetne warunki dla wzrostu cen kruszcu. W tle mamy dodatkowo mocny popyt z chińskiego przemysłu oraz 'hossę AI’, która napędza popyt na srebro w centrach danych. Roczna produkcja srebra to obecnie ok. 800 mln uncji, podczas gdy zapotrzebowanie już znacząco przekracza 1 mln uncji.

By wyobrazić sobie skalę tego zapotrzebowania, popyt inwestycyjny na monety i sztabki stanowi obecnie niespełna 20% całkowitego zapotrzebowania na kruszec. Deficyt na rynku trwa już blisko 6 lat i zanosi się, że przynajmniej w horyzoncie dwóch najbliższych lat będzie się pogłębiał. Kondycja globalnej gospodarki pozostaje solidna, co tym bardziej ogranicza perspektywę spowolnienia przemysłowego popytu na srebro. Uwaga koncentruje się wokół równowagi popytu i podaży na rynku fizycznego srebra.

Źródło: US Mint

Cicha blokada zakupów srebra?

Warto pamiętać, że U.S. Mint jest instytucją rządową i działa w ramach polityki publicznej. Tak radykalne podwyżki mogą więc pełnić funkcję mechanizmu zniechęcającego obywateli do zamiany dolara na fizyczne srebro. W środowisku rosnącej niepewności monetarnej, odpływ kapitału z waluty fiducjarnej do 'twardych aktywów’ zawsze był dla systemu bankowego zjawiskiem ryzykownym.

Z perspektywy władz masowe przenoszenie oszczędności w złoto i srebro osłabia kontrolę nad płynnością, podważa zaufanie do waluty i utrudnia prowadzenie polityki monetarnej. Podnoszenie cen metali dla obywateli lub wprowadzanie barier administracyjnych to historycznie znane narzędzia obrony systemu. W tym przypadku dolarowego.

Podwyżki cen U.S. Mint mogą więc być mniej o srebrze, a bardziej o kontroli przepływów pieniądza. Jeśli tak jest, rynek powinien traktować ten ruch jako ostrzeżenie. Napięcia w globalnym systemie finansowym narastają, a metale szlachetne znów mogą stać się polityczne.

Banki z pewnością chciałyby, by Amerykanie rzucili się i wymienili swoje srebro na dolary. W każdym razie tak duża anomalia, jak ta z US Mint rodzi specyficzne warunki dla arbitrażu i niewykluczone, że chińskie mennice istotnie podniosą ceny. O rosnących zakupach srebra przez inwestorów detalicznych pisaliśmy w ostatnim czasie m.in. tutaj.