Srebro czeka czarny poniedziałek? CME podnosi wymagany poziom depozytów zabezpieczających. Likwidacje w drodze?

Giełda CME (Chicago Mercantile Exchange), dominujący amerykański operator handlu na rynku zasobów oraz kontraktów terminowych (futures), ogłosiła podwyżkę minimalnych wymogów dotyczących depozytów zabezpieczających, jakie muszą towarzyszyć obrocie kontraktów opiewających na metale szlachetne. Decyzja ta, uzasadniona „analizą zmienności rynkowej” – co mówi o tyle niewiele, że przecież zmienność rynku nie jest niczym nowym – wejdzie w życie w poniedziałek, 2. lutego, po zamknięciu sesji.

Podwyżki depozytów wymierzone są przede wszystkim w obrót kontraktami futures opiewającymi na złoto i srebro, choć obejmują także platynę i pallad. Dla kontraktów na srebro (COMEX 5000 Silver Futures) depozyt początkowy wzrasta z 11 do 15 proc. wartości w wariancie bez podwyższonego ryzyka, oraz z 12,1 do 16,5 proc. w przypadku wariantu uznanego za ryzykowny. W przypadku złota (COMEX 100 Gold Futures) stawki rosną odpowiednio z 6 do 8 proc. Platyna i pallad notują analogiczne skoki, sięgające 14–17 proc.

Podwyżki następują po raptownych spadkach cen metali szlachetnych, które po miesiącach historycznie rekordowych cen doznały nagłego załamania. Srebro straciło w ostatnim tygodniu na rynku COMEX ponad 30 proc. wartości, spadając do poziomu około 78 dol. za uncję, nim odbiło się do 85 dol. Złoto z kolei spadło poniżej osiągniętego raptem niedawno, bo około tydzień wcześniej, poziomu 5000 dol. Kluczowym czynnikiem destabilizującym jest tutaj struktura rynku futures, gdzie dominują kontrakty papierowe bez fizycznego pokrycia.

Na rynku COMEX zarejestrowane zapasy fizycznie dostępnego srebra wynoszą bowiem około 108 mln. uncji, tymczasem otwartych pozycji obejmujących kontrakty futures opiewające na ten metal jest ok. 152 020 – co odpowiada 760 mln. uncjom (każdy kontrakt po 5 tys. uncji). W przypadku złota, fizycznego kruszcu jest ok. 18-19 mln. uncji, tymczasem kontraktów w grze – 488 463, co przekłada się na ok. 49 milionów uncji (każdy kontrakt po 100). Słowem, miażdżąca większość „złota” i „srebra” w obrocie w sensie fizycznym nie istnieje.

Futures bez przyszłości?

Ma to swoje doniosłe konsekwencje – i może stanowić prawdziwą bombę tykającą pod fundamentami rynku. Ogromna przewaga papierowych roszczeń nad realnym kruszcem oznacza, że na każdą uncję metalu przypada setki wirtualnych roszczeń. Taka dysproporcja generuje rozbieżności cenowe: podczas gdy na COMEX srebro oscyluje wokół 92 dol., na rynku fizycznym w Szanghaju notowane jest z nadwyżką przekraczającej 40 proc., osiągając nawet 130 dol. za uncję. Podobne dysonanse obserwuje się w złocie, choć w mniejszej skali.

Efekty podwyżek depozytów mogą okazać się znaczące, zwłaszcza w warunkach gwałtownych spadków cen. Wyższe kwoty wymagają dodatkowego kapitału od inwestorów, co prowadzi do margin calls – wezwań do uzupełnienia depozytów. W przypadku braku środków następuje przymusowa likwidacja pozycji, co nasila presję sprzedażową i pogłębia spadki. Dane z COMEX wskazują na rekordowy poziom otwartych pozycji w kontraktach na srebro, przekraczający 150 tys., z których większość to krótkie pozycje spekulacje bez pokrycia fizycznego.

Sytuacja ta generuje coraz większe napięcia w całym systemie finansowym, w którym kontrakty futures oraz inne papierowe instrumenty oderwały się od realiów podaży fizycznej. Chiny, jako największy konsument srebra przemysłowego, skupują metal po wyższych cenach, co z kolei prowadzi do odpływu srebra do tego kraju. Podwyżki wymogów CME mogą (chwilowo) ochronić izby rozliczeniowe przed niezdolnością do wywiązania się z obligacji kontraktowych, ale zarazem wypychają mniejszych uczestników, pozostawiając tylko duże instytucje

Którym, skądinąd, może się to na niewiele zdać, jeśli utrzymująca się strukturalna przewaga popytu na złoto i (zwłaszcza) srebro nad podażą, oraz rosnące oczekiwania dot. dostaw realnego metalu zamiast papierowych zobowiązań, doprowadzą do załamania się rynku kontraktów futures opiewających na kruszce, gdy ich wierzyciele nie zdołają wyegzekwować należnych sobie, fizycnych metali.