Peter Schiff szokuje: złote monety i sztabki wystrzelą jeszcze mocniej? Sprawdzamy

Peter Schiff to znany ekonomista i komentator rynkowy, który od lat słynie z nieprzejednanej postawy wobec rynku kryptowalut i umiłowania metali szlachetnych. Przepowiedział niejeden kryzys i wieści kolejne. Jego najnowsze komentarze i obserwacje rynkowe pokazują, że jego przekonania nie zmieniły się ani trochę … Przeciwnie, ostrzeżenia Schiffa nabierają coraz większego znaczenia w świetle ostatnich wydarzeń gospodarczych.

Według Petera Schiffa, Ameryka została zbudowana przez ludzi, którzy chcieli chronić swoje prawa i swobodę, a nie polegać na państwowej redystrybucji. To przekonanie, jak twierdzi, przenosi się również na jego pogląd na finanse. Wolne rynki i realne aktywa są tym, co naprawdę przynosi bezpieczeństwo, w przeciwieństwie do cyfrowych spekulacji.

Bezpieczna przystań

Schiff podkreśla, że złoto i srebro odgrywają dziś rolę „harbingerów”- sygnałów nadciągającej burzy finansowej. Ostrzegł, że obecny wzrost cen metali szlachetnych przypomina wzrost rynku subprime w 2007 roku, który zapoczątkował kryzys finansowy 2008 roku. Według niego inwestorzy powinni przygotować się na przyspieszone wzrosty wartości złota i srebra. Już teraz złoto notuje rekordowe poziomy powyżej 4 950 USD, a srebro zbliża się do 100 USD za uncję.

Schiff podkreśla, że spółki wydobywcze metali szlachetnych również przeżywają prawdziwy boom – mimo że ich ceny już potroiły się w ostatnich miesiącach, nadal są według niego najbardziej niedowartościowanymi aktywami na rynku. „Wygląda na to, że prawdziwe pieniądze właśnie zaczęły przepływać do akcji spółek wydobywczych. Najwyższy czas. Oczekuję, że tempo wzrostu cen przyspieszy” – mówi Schiff.

Bitcoin, czyli cyfrowa bańka w opałach

W przeciwieństwie do metali szlachetnych, Schiff jest sceptyczny wobec Bitcoina. Twierdzi, że okresy, w których był on najlepiej performującym aktywem, przypadły na czas, gdy niewielu ludzi go posiadało. Kiedy Wall Street i masowy rynek zaczęły inwestować w kryptowalutę, Bitcoin stał się jednym z najgorzej radzących sobie aktywów.

Ostatnio w wywiadzie Schiff ostrzegł, że nadchodzący kryzys dolara będzie „negatywny dla Bitcoina” i odrzucił narrację o „cyfrowym złocie”. Jego zdaniem inwestorzy, którzy nadal trzymają Bitcoin, tracą ogromne zyski, które mogliby osiągnąć inwestując w metale szlachetne.

Schiff łączy obecny wzrost złota i srebra z rosnącym zagrożeniem dla dolara amerykańskiego i rynków finansowych. Uważa, że amerykański dług publiczny, przekraczający 38 bilionów dolarów, w połączeniu z polityką monetarną Fedu, może doprowadzić do poważnego kryzysu.

Jego recepta jest prosta: realne aktywa, szczególnie złoto i srebro, są najlepszą ochroną przed inflacją i zawirowaniami na rynku. Bitcoin i inne kryptowaluty, według Schiffa, w nadchodzącej burzy nie przetrwają, a ich rola jako „bezpiecznej przystani” jest mocno przesadzona.

Podsumowanie

Dla Petera Schiffa 2026 rok jest czasem, w którym złoto i srebro odgrywają kluczową rolę w ochronie majątku przed inflacją i kryzysem dolara. Bitcoin, mimo medialnej popularności, według niego pozostaje ryzykowną, spekulacyjną inwestycją, która raczej nie ochroni kapitału. Schiff konsekwentnie zachęca inwestorów do powrotu do realnych, namacalnych aktywów, które przetrwały dekady kryzysów finansowych. W nadchodzących miesiącach, jego zdaniem, będą zyskiwać na wartości jeszcze szybciej.