Krach na rynku złota. Czy 100-dniowa średnia uratuje kurs przed katastrofą?

Złoto przechodzi obecnie przez jeden z najtrudniejszych okresów w całym roku kalendarzowym, co zmusza inwestorów do ponownej weryfikacji swoich strategii opartych na metalach szlachetnych. Notowania kruszcu zaliczyły gwałtowny odwrót od historycznych szczytów, a obecna korekta jest na tyle głęboka, że rynek zaczął testować kluczową 100-dniową średnią kroczącą.

Od momentu osiągnięcia rekordowego poziomu w okolicach 5416 USD pod koniec lutego, wartość złota spadła o około 16,5 procent, co stanowi wyraźną zmianę dynamiki po niezwykle silnej hossie trwającej przez cały 2025 rok oraz początek 2026 roku. Zjawisko to jest o tyle nietypowe, że dzieje się w obliczu narastających napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, w tym otwartego konfliktu z udziałem Iranu, co tradycyjnie powinno wspierać popyt na tak zwane bezpieczne przystanie. Zamiast tego obserwujemy realizację zysków przez dużych graczy, a analitycy wskazują, że rynek może znajdować się w fazie pułapki lub poszukiwania nowego punktu równowagi po okresie ekstremalnego wykupienia.

Cena złota (źródło: TradingView)

[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Złoto pod presją techniczną

Z perspektywy analizy technicznej ostatnie spadki zepchnęły notowania kruszcu do najniższych poziomów od początku lutego, generując największy procentowy spadek od stycznia, który wyniósł blisko 5 procent w skali miesiąca. Najbardziej niepokojącym sygnałem dla obozu byków było przełamanie kluczowej 100 dniowej średniej kroczącej na poziomie 4 577,21 USD, która w przeszłości wielokrotnie służyła jako niezawodna zapora powstrzymująca wyprzedaż. Historia pokazuje, że poziom ten skutecznie bronił ceny podczas korekt w lipcu i sierpniu 2025 roku, a także na przełomie 2023 i 2024 roku, kiedy kupujący masowo wchodzili na rynek właśnie w tym miejscu. Obecnie cena zanurkowała jeszcze niżej, osiągając lokalne minimum na poziomie 4 502,83 USD, co wywołało jedynie skromne odbicie i postawiło pod znakiem zapytania trwałość długoterminowego trendu wzrostowego.

W chwili, gdy przygotowywaliśmy niniejszy artykuł do publikacji, cena złota wynosiła 4 567 USD. I teraz – jeśli poziom 4500 USD nie zostanie utrzymany w cenach zamknięcia, rynek może otworzyć sobie drogę do znacznie głębszej przeceny, sięgającej poziomu 4400 USD, gdzie znajduje się zniesienie 50 procent całej fali wzrostowej.

Decydujące starcie na wykresie

Obecna sytuacja rynkowa jest określana przez ekspertów jako punkt krytyczny, który zadecyduje o losach złota w nadchodzących miesiącach. Jeżeli sprzedający zdołają utrzymać cenę poniżej 100 dniowej średniej, presja podażowa prawdopodobnie wzrośnie, zachęcając do dalszej ucieczki od ryzykownych aktywów i testowania kolejnych wsparć technicznych. Z drugiej strony, jeśli niedźwiedzie zaczną tracić impet, a kurs powróci powyżej średniej kroczącej, może dojść do gwałtownego wyciskania krótkich pozycji, czyli tak zwanego short squeeze, co napędziłoby powrót w stronę 5000 USD.

Eksperci z Goldman Sachs, cytowani w raportach rynkowych, podtrzymują jednak optymizm w dłuższym terminie, prognozując, że do końca 2026 roku cena może wzrosnąć nawet do 5400 USD dzięki dywersyfikacji rezerw przez banki centralne rynków wschodzących. Pamiętajmy o tym, że psychologia rynku często płata figle właśnie w momentach największego pesymizmu, a fundamentalne czynniki, takie jak niepewność co do polityki Fed, wciąż działają na korzyść kruszcu. Ostateczny wynik starcia na poziomie 100 dniowej średniej kroczącej na złocie pokaże, czy metale szlachetne wrócą do łask, czy też będziemy świadkami trwałej zmiany w strukturze globalnego portfela inwestycyjnego, gdzie coraz więcej miejsca zajmują aktywa cyfrowe.