Kolejne banki centralne sprzedają złoto? Dane WGC nie pozostawiają złudzeń. Co robi NBP?

Kilka dni temu wyszło na jaw, że Turcja sprzedała 60 ton złota. Ta informacja doprowadziła do wzrostu zamieszania i niepokoju co do przyszłych notowań. Złoto jest w kryzysie, w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie, ale wieści o sprzedaży przez bank centralny spowodowały obawy o fundamenty do długoterminowych wzrostów, które do tej pory wydawały się nienaruszone. Najnowsze dane Światowej Rady Złota pokazują, że banki centralne dalej stawiają na metal szlachetny. Jest jednak jedno „ale”. Wiemy też co zrobił NBP.

Banki centralne kupują złoto 23. miesiąc z rzędu. Co robi NBP?

Przez blisko dwa lata banki centralne na całym świecie głównie kupowały złoto. Stało się to jednym z fundamentalnych czynników, które budowały zaufanie do długoterminowych prognoz dla metalu, które wskazywały na utrzymanie trendu wzrostowego. Jednak w ostatnich dniach wieść o tym, że Turcja sprzedała 60 ton złota, wprowadziły dużo niepewności. Nawet pomimo tego, że przypadek Turcji, da się racjonalnie wytłumaczyć walką z wysoką inflacją.

Najnowsze dane Światowej Rady Złota (World Gold Council) przynajmniej na chwilę powinny przywrócić równowagę i spokój inwestorów. Z raportu WGC za luty wynika, że ogólny trend pozostał nienaruszony. W lutym 2026 roku banki centralne kupowały złoto już 23. miesiąc z rzędu. Łącznie banki centralne kupiły w tym miesiącu 27 złota.

Zdecydowanym liderem w tym czasie był NBP. Polska po chwilowej przerwie od zakupów w styczniu, w lutym nabyła w lutym aż 20 ton złota. To jednocześnie największy jednorazowy zakup złota od lutego 2025 roku (29 ton). Piąty miesiąc rezerwy metalu szlachetnego zwiększał Uzbekistan, który w lutym kupił 8 ton tego kruszcu. Tyle samo do skarbca w lutym dorzucił Kazachstan. Znacznie skromniejszych zakupów dokonały Czechy i Malezja (po 2 tony), Chiny oraz Kambodża (po 1 tonie). Wśród sprzedających w lutym były banki centralne z Turcji (8 ton) oraz Rosji (6 ton).

Co ciekawe, chociaż zakupy Czechów były skromne, to był to już 36. miesiąc z rzędu, kiedy tamtejszy bank centralny zwiększał zapasy złotego kruszcu. Chiny kupowały 16. miesiąc z rzędu. Ogólnie dane wyglądają optymistycznie, ale trzeba liczyć się z tym, że raport za marzec może być mniej optymistyczny. W tym miesiącu obserwowaliśmy eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie, co wpłynął zarówno na rynki, jak i zachowania banków centralnych.

Cena złota powoli odrabia straty, ale możliwe są kolejne wahania

Po kilku tygodniach nieoczekiwanych spadków złoto powoli zaczyna odrabiać straty. W chwili pisania tekstu uncja złota kosztuje 4722 dolary. W ujęciu miesięcznym cena kruszcu traci na wartości blisko 8%. Pomimo ogromnych spadków metal wciąż jest na plusie. Od początku roku (Year To Date) złoto zyskało na wartości 9-10%. Wyniki są dalekie od tego, co rynek obserwował na początku roku, kiedy złoto przebijało 5600 USD. Z drugiej strony po ostatnim spadku do blisko 4000 dolarów za uncje, obecne poziomy nieco uspokajają rynek.

Wykres cen złota. Źródło: TradingView [KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Większość analityków największych instytucji z Wall Street ocenia, że w tym tygodniu będziemy obserwować zrównoważone ryzyko i raczej nie zobaczymy istotnych ruchów na wykresie cen złota. Łącznie 53% ekspertów, którzy wzięli udział w badaniu Kitco News Gold Survey, wskazało na taki scenariusz

Kluczowy dla sytuacji metalu wydaje się rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie. Donald Trump co chwila publikuje nowe oświadczenia, które powodują wiele zamieszania na rynkach finansowych. Skrajność przekazu powoduje, że giełdy w ostatnich dniach są niczym rollercoaster. Sytuacja potrafi zmienić się diametralnie w ciągu kilku godzin jednego dnia. Dlatego jedyne co wydaje się pewne w tym momencie, to kolejne wahania.

Więcej o prognozach Wall Street oraz kluczowych danych dla rynku złota przeczytasz tutaj:

Złoto odbija, ale co dalej? Prognozy: „Fundamentalne czynniki powrócą”