Miniony tydzień mocno wstrząsnął rynkiem złota. Wahania kursu były ogromne, a w krytycznym momencie cena za uncję była bliska 4020 dolarów. Ostatecznie pod koniec tygodnia złoto trochę odrobiło, ale i tak zakończyło tydzień na minusie. Kolejny tydzień zapowiada się co najmniej równie gorąco w związku decyzją Fed w sprawie stóp procentowych w USA. Ponadto pojawi się kilka ważnych raportów o stanie amerykańskiej gospodarki.
Złoto po szalonym tygodniu znowu traci na wartości
Chociaż złoto jest w trendzie spadkowym od kilku tygodni, mało kto brał pod uwagę, że z 5600 dolarów możemy zjechać do poziomu niższego, niż ten, na którym metal zaczynał 2026 rok. W krytycznym momencie w pierwszej części tygodnia cena uncji spadła mocno poniżej 4100 dolarów. Ostatecznie pod koniec tygodnia złoto nieco odrobiło, ale był to tylko zmniejszanie strat.
Na koniec tygodnia handlowego między 8 a 12 czerwca, uncja złota kosztowała 4218 dolarów. W porównaniu do poprzedniego tygodnia cena kruszcu spadła o 109 dolarów. W ujęciu tygodniowym i miesięcznym metal szlachetny traci na wartości odpowiednio 2,38% oraz 10,12%. To co szokuje najbardziej to fakt, że w ujęciu od początku roku (Year To Date) cena złota spadła o 2,49%. To pierwsza taka sytuacja od wielu miesięcy. Wygląda na to, że to już nie jest trend boczny, a solidna korekta po gwałtownych wzrostach z początku roku.
Wall Street pozostaje pesymistyczne wobec złota
Po kolejnych spadkach kursu złota nastroje ekspertów największych instytucji z Wall Street pozostają pesymistyczne. Z najnowszej ankiety Kitco News Gold Survey wynika, że zaledwie 24% analityków oczekuje odbicia w kolejnym tygodniu. Kolejne 12% oczekuje, że cena złota w tym okresie spadnie. Z kolei aż 64% ocenia, że złoto może się wahać i nie pójdzie w żadnym konkretnym kierunku.
Daniel Pavilonis, starszy makler towarowy w StoneX Group, sądzi, że „Wciąż istnieje ta podstawowa możliwość, że metale mogą być niedowartościowane w porównaniu z tym, gdzie powinny być, zwłaszcza w obliczu wycofania i handlu ETF-ami”. Pavilions dostrzegł, że obecnie wszyscy rzucili się na akcje, ale jeśli ten trend się skończy, to kapitał może powrócić do złota.
Z kolei Adrian Day, prezes Adrian Day Asset Management, upatruje szans na poprawę notowań w ewentualnym zakończeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jak prognozuje Day: „Prawdopodobieństwo, choć nie przytłaczające, jest takie, że złoto osiągnęło swoje minima. Wraz z końcem konfliktu w Iranie dolar straci część swojej bezpiecznej przystani, co będzie korzystne dla złota. Podobnie, spadek cen ropy naftowej zmniejszy presję na podwyżki stóp procentowych”.
Ulica również pozostaje ostrożna
Podobne nastroje co do złota dominują wśród inwestorów detalicznych. Z ankiety Kitco wynika, że tylko 39% indywidualnych posiadaczy kruszcu oczekują, że w kolejnym tygodniu jego wartość wzrośnie. Z kolei 49% prognozuje dalsze spadki cen złota. Pozostałe 12% oczekuje, że w kolejnym tygodniu złoto nie wykona żadnego wyraźnego ruchu. Dla porównania w zeszłym tygodniu wzrostów cen złota oczekiwało 47% inwestorów detalicznych. Po nastrojach w obu grupach widać wyraźnie, że rynek nie łudzi się już, że obserwujmy tylko chwilowe osłabienie złota.
Te rzeczy warto śledzić
W kolejnym tygodniu może być równie ciekawe, jeśli chodzi o ceny metali szlachetnych. Kluczową kwestią pozostaje niewygaszony konflikt na Bliskim Wschodzie. Rynki wyczekują również na pierwsze decyzji Fed pod kierownictwem nowego szefa Kevina Warsha. Poza tym pojawi się kilka ważnych raportów gospodarczych.
W poniedziałek rano pojawi się raport Empire State Manufacturing Survey, a wieczorem zostanie ogłoszona decyzja Banku Japonii w sprawie polityki pieniężnej. We wtorek rano pojawi się raport Banku Rezerw Australii. Ponadto poznamy dane dotyczące rozpoczętych budów domów i pozwoleń na budowę w maju. W środę rano poznamy dane dotyczące sprzedaży detalicznej w USA i spodziewanych sprzedaży domów w maju. Kluczowym punktem będzie jednak decyzja Fed w sprawie stóp procentowych.
W czwartek rano pojawi się decyzja dotycząa polityki pieniężnej Szwajcarskiego Banku Narodowego i Banku Anglii. Następnie poznamy wyniki badania sektora produkcyjnego przeprowadzone przez Fed w Filadelfii oraz cotygodniowe dane dotyczące liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych.
Więcej aktualnych wiadomości, które mogą Cię zainteresować:
Złoto spadnie poniżej 4000 dolarów? „W tym miejscu się zatrzyma”
Michael Saylor tłumaczy sprzedaż Bitcoina. „Nigdy tego nie powiedziałem”