Arthur Hayes przedstawił nową makroekonomiczną tezę dotyczącą potencjalnego wzrostu kryptowaluty Bitcoin. Współzałożyciel BitMEX uważa, że działania Stanów Zjednoczonych i Japonii mające na celu wzmocnienie jena mogą ostatecznie doprowadzić do zwiększenia globalnej płynności dolarowej.
Jego zdaniem jednym z głównych beneficjentów takiego scenariusza mógłby zostać własnie BTC. Co ciekawe, Hayes zwraca szczególną uwagę na mechanizm FIMA funkcjonujący w ramach Rezerwy Federalnej. Jeżeli zostałby wykorzystany na większą skalę do wsparcia Japonii, mógłby zwiększyć ilość dolarów dostępnych w globalnym systemie finansowym bez konieczności masowej sprzedaży amerykańskich obligacji. Ile ma w tym wszystkim racji? Przyjrzyjmy się tym argumentom nieco bliżej.
Japonia walczy ze słabym jenem
Jen pod koniec lipca spadł poniżej poziomu 163 za dolara, osiągając najsłabszą wartość od około 40 lat. Słaba waluta zwiększa między innymi koszty importowanych do produktów. Co więcej, dokładnie 1 sierpnia Stany Zjednoczone i Japonia przeprowadziły skoordynowaną interwencję walutową, kupując jeny. Była to pierwsza taka wspólna operacja od ponad dekady, a kurs dolara spadł w jej następstwie do około 156 jenów. Na tej podstawie pojawiła się nieco kontrowersyjna teza. W opublikowanym eseju „Yen-quake” Hayes wskazał trzy potencjalne sposoby dalszego wzmacniania japońskiej waluty. Wymienił agresywne podnoszenie stóp procentowych przez Bank Japonii, sprzedaż zagranicznych aktywów przez japoński państwowy fundusz emerytalny GPIF oraz wykorzystanie mechanizmu FIMA. Dwa pierwsze rozwiązania wiążą się ze zbyt dużymi kosztami gospodarczymi i politycznymi. Dlatego właśnie FIMA może okazać się najbardziej atrakcyjną opcją. Wymieniony mechanizm pozwala zagranicznym bankom centralnym uzyskać dolary w zamian za tymczasowe zastawienie posiadanych amerykańskich obligacji skarbowych. Japonia nie musiałaby więc sprzedawać obligacji na rynku. Hayes szacuje tym samym, że Japonia i GPIF posiadają łącznie około 1,373 miliarda dolarów amerykańskich obligacji, które potencjalnie mogłyby zostać wykorzystane jako zabezpieczenie.
Więcej dolarów rozkręci Bitcoin
Kluczowy element scenariusza Hayesa dotyczy wpływu takiej operacji na płynność. Japońskie Ministerstwo Finansów mogłoby zastawić obligacje w Fed, otrzymać dolary, a następnie sprzedawać je za jeny. Ten system prowadziłby do ekspansji bilansu Rezerwy Federalnej, jednocześnie ograniczając ryzyko destabilizacji amerykańskiego rynku obligacji. Rzućmy zatem okiem na wypowiedzi sekretarza skarbu Scotta Bessenta, który publicznie opowiadał się za zwiększeniem obecnego limitu FIMA wynoszącego 60 mld dolarów na jednego kontrahenta. Taka zmiana wymagałaby jednak zgody odpowiednich struktur Fed. Jeżeli doszłoby do rozszerzenia programu, to istnieje pewna szansa do wzrostu globalnej płynności dolarowej. To właśnie taki scenariusz uważa się za potencjalnie bardzo korzystny dla Bitcoina. Dlaczego? Bo większa ilość kapitału w systemie finansowym może zwiększać popyt na aktywa inwestycyjne, szczególnie te postrzegane jako bardziej ryzykowne. Bitcoin wielokrotnie wykazywał wysoką wrażliwość na zmiany globalnej płynności i być może tym razem znowu to zrobi. Więcej o BTC pisaliśmy w poniższych materiałach:
Wieloryby kupują Bitcoin. Wykonano transakcje za ponad miliard dolarów
Wielki rozłam w sieci Bitcoin. Górnicy uciekają, a kopalni grozi bankructwo